
Jorge Martín bije rekord toru i wygrywa sprint na Silverstone, Aprilia zajmuje całe podium
Jorge Martín (Aprilia) zdobył pole position z rekordem toru Silverstone i wygrał wyścig sprinterski, powiększając przewagę w mistrzostwach MotoGP. Marc Márquez zmagał się z nadmiernym zużyciem opon i spadł na dziewiąte miejsce.
Pole position i rekord toru
Jorge Martín (Aprilia) ustanowił nowy rekord toru Silverstone wynikiem 1:56.160 w kwalifikacjach, odbierając pole position w ostatniej chwili swojemu koledze z zespołu, Raúlowi Fernándezowi (Aprilia-Trackhouse), który przez chwilę prowadził z czasem 1:56.281, tracąc 21 tysięcznych sekundy. Ai Ogura (Aprilia-Trackhouse) zakwalifikował się na trzecim miejscu, zapewniając Aprilii pełną pierwszą linię startową. Drugi rząd otworzył Fabio Di Giannantonio (Ducati-VR46), za nim znaleźli się Marco Bezzecchi (Aprilia) oraz Marc Márquez (Ducati), który nie zdołał ukończyć ostatniego szybkiego okrążenia po incydencie na torze. Było to drugie pole position Martína w tym sezonie i ósmy rok z rzędu, w którym inny zawodnik startuje z pierwszego pola na Silverstone.
Wyścig sprinterski: dominacja Aprilii
Martín prowadził od startu 10-okrążeniowego sprintu i nie oddał pozycji, wygrywając z wyraźną przewagą nad drugim Ogurą. Bezzecchi uzupełnił podium, zajmując trzecie miejsce, mimo pękniętego obojczyka i uszkodzonego kolana po wypadku w Niemczech. Włoch przekroczył linię mety ze łzami w oczach po ogromnym wysiłku fizycznym. Raúl Fernández, który startował obok Martína z pierwszej linii, słabo ruszył i rozbił się na czwartym okrążeniu; próbował kontynuować jazdę, ale ostatecznie musiał się wycofać. Dla Martína było to 19. zwycięstwo w sprincie i drugie w tym sezonie. Była to również jego pierwsza wygrana na Silverstone w jakiejkolwiek formie.
Wykonaliśmy mnóstwo pracy podczas przerwy wakacyjnej, nie zatrzymałem się ani na chwilę i w końcu przychodzi nagroda. To był trudny wyścig, pod koniec nie miałem już tylnej opony. Nie sądziłem, że uda mi się wygrać.
Koszmar oponiarski Marca Márqueza
Obrońca tytułu mistrza świata Marc Márquez (Ducati) startował z szóstego miejsca i na pierwszym okrążeniu awansował na czwarte, wyprzedzając Bezzecchiego i korzystając ze słabego startu Fernándeza. W połowie dystansu jednak poważna degradacja tylnej opony sprawiła, że stał się bezbronny. Bezzecchi, Álex Márquez, Pedro Acosta, Joan Mir i Franco Morbidelli wyprzedzili go z łatwością na ostatnich okrążeniach. Márquez uratował jeden punkt, zajmując dziewiąte miejsce, zaledwie 27 tysięcznych sekundy przed Moreirą. Francesco Bagnaia (Ducati) poradził sobie gorzej, kończąc wyścig na 17. pozycji po słabych kwalifikacjach. Cały zespół Ducati zmagał się ze zużyciem opon podczas sprintu.
- Martín zdobywa pole position z rekordem toru 1:56.160, 21 tysięcznych przed Raúlem Fernándezem
- Martín prowadzi od startu; Fernández traci pozycje po słabym starcie
- Raúl Fernández rozbija się i musi wycofać się z wyścigu
- Bezzecchi wyprzedza zmagającego się z problemami Marca Márqueza, który traci przyczepność tylnej opony
- Martín wygrywa przed Ogurą i Bezzecchim; Aprilia zajmuje całe podium
Sytuacja w mistrzostwach
Dzięki zwycięstwu w sprincie Martín powiększył przewagę w mistrzostwach do 220 punktów. Ogura zajmuje drugie miejsce z dorobkiem 203 punktów, tracąc 17 oczek. Podium Bezzecchiego pozwoliło mu awansować na trzecią pozycję z 193 punktami, wyprzedzając Márqueza, który spadł na czwarte miejsce z 191 punktami. Przed sprintem Márquez tracił do Martína 18 punktów; do niedzielnego wyścigu głównego przystąpi z 29-punktową stratą. Po 11 wyścigach pierwszą czwórkę zawodników dzieli 29 punktów, co czyni te mistrzostwa najbardziej wyrównanymi w historii MotoGP.
- Jorge Martín
- 220 pkt
- Ai Ogura
- 203 pkt
- Marco Bezzecchi
- 193 pkt
- Marc Márquez
- 191 pkt
Co dalej
Pełny wyścig o Grand Prix Wielkiej Brytanii, 12. runda sezonu, odbędzie się w niedzielę o 12:00 GMT. Martín wystartuje z pole position i może zakończyć weekend zwycięstwem w wyścigu głównym, czego jeszcze nie osiągnął na Silverstone. Márquez, startujący z szóstego pola, czeka trudna walka o odrobienie strat przy wyraźnych problemach z zarządzaniem oponami, które uwidoczniły się w sobotę.
To bardzo piękne i satysfakcjonujące, że wracamy do mistrzostw z pole position i tak przekonującym zwycięstwem, ale to dopiero początek. Musimy dalej ciężko walczyć, aby utrzymać się na czele.


