
Liverpool ponownie traci dwubramkowe prowadzenie. Porażka 2:3 z Monaco w debiucie Andoniego Iraoli na Anfield
Liverpool po raz drugi z rzędu roztrwonił dwubramkowe prowadzenie w meczu towarzyskim, przegrywając 3:2 z Monaco na Anfield. W debiucie Andoniego Iraoli przed własną publicznością uwidoczniły się problemy w defensywie oraz braki w głębi składu przed inauguracją Premier League w Newcastle 23 sierpnia.
Debiut Iraoli na Anfield kończy się porażką
Pierwszy mecz Andoniego Iraoli na Anfield w roli trenera Liverpoolu zakończył się w niedzielę 9 sierpnia porażką 3:2 z Monaco. To drugie z rzędu spotkanie kontrolne, w którym jego zespół wypuścił z rąk dwubramkową przewagę. Wcześniej, podczas tournée po Stanach Zjednoczonych, Liverpool pokonał Wrexham i Sunderland, by następnie przegrać 4:2 z Leeds United. Scenariusz powtórzył się w starciu z Monaco: po obiecującej pierwszej połowie, druga część gry była chaotyczna, zwłaszcza po licznych zmianach dokonanych przez obu szkoleniowców.
Alexander Isak otworzył wynik w 16. minucie, wykańczając podanie Ryana Gravenbercha, który wcześniej wymienił piłkę z Dominikiem Szoboszlaiem. Drugą bramkę dla Liverpoolu zdobyto w 29. minucie po zamieszaniu podbramkowym. Początkowo trafienie przypisano Florianowi Wirtzowi, jednak BBC poinformowało, że ostatecznie to Isak oddał decydujący strzał. Monaco zmniejszyło straty przed przerwą, gdy Aleksandr Gołowin wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Virgila van Dijka. Mika Biereth wyrównał w 11. minucie drugiej połowy, dobijając własne uderzenie po interwencji Giorgiego Mamardaszwilego. Wynik ustalił w 88. minucie Paris Brunner, trafiając głową po rzucie rożnym.
- Isak otwiera wynik po podaniu Gravenbercha
- Druga bramka dla Liverpoolu po zamieszaniu; autorstwo trafienia sporne między Wirtzem a Isakiem
- Gołowin wykorzystuje rzut karny po faulu Van Dijka
- Biereth wyrównuje dla Monaco, dobijając strzał po interwencji Mamardaszwilego
- Brunner trafia głową po rzucie rożnym, zapewniając zwycięstwo Monaco
Iraola sfrustrowany spadkiem intensywności
Iraola, który objął Liverpool w czerwcu po zwolnieniu Arne Slota, przyznał w rozmowie z LFCTV, że jego zawodnicy nie potrafią utrzymać wymaganej intensywności przez 90 minut. W wyjściowym składzie Liverpoolu po raz pierwszy od mundialu pojawili się Alisson, Van Dijk oraz Cody Gakpo.
Rozegraliśmy naprawdę dobrą pierwszą połowę, zwłaszcza przez pierwsze 30 minut, ale w tej chwili prawdopodobnie nie mamy wystarczającego poziomu, by grać tak przez cały mecz.
Gdy tylko dokonujemy zmian, zawodnicy zaczynają odczuwać zmęczenie. Nie potrafimy utrzymać tego poziomu, więc mamy nad czym pracować.
Iraola potwierdził również, że Curtis Jones był nieobecny z powodu urazu biodra, dodając, że „nie było sensu ryzykować” zdrowia pomocnika. Trener wspomniał, że nowy nabytek Jérémy Jacquet jest bliski powrotu do gry, ale sztab zachował ostrożność.
Defensywa wciąż wymaga wzmocnień
Opcje w obronie Liverpoolu pozostają ograniczone. Joe Gomez i Giovanni Leoni wciąż leczą kontuzje, podobnie jak Conor Bradley. Ronald Araujo, reprezentant Urugwaju, przyleciał w niedzielę rano do Wielkiej Brytanii na testy medyczne przed wypożyczeniem z Barcelony do końca sezonu. Ma on stanowić wsparcie na środku lub prawej stronie obrony. Do niedzielnego wieczora transakcja nie została sfinalizowana.
Jérémy Jacquet, pozyskany z Rennes za kwotę szacowaną przez „New York Times” na 60 mln funtów, a przez „The Guardian” na 50 mln funtów, nie zagrał jeszcze z powodu urazu kolana. Iraola przyznał, że „wahał się, czy wystawić go dzisiaj”, ale spodziewa się, że francuski obrońca będzie gotowy na przyszłotygodniowe mecze z Como na Anfield.
- Wirtz
- 8 /10
- Isak
- 8 /10
- Alisson
- 7 /10
- Ndukwe
- 7 /10
- Szoboszlai
- 7 /10
- Gravenberch
- 7 /10
- Koumas
- 7 /10
- Gakpo
- 7 /10
- Frimpong
- 6 /10
- Van Dijk
- 6 /10
- Tsimikas
- 5 /10
Isak i Wirtz dają nadzieję
Pomimo porażki, postawa Isaka i Wirtza napawa optymizmem. Obaj kosztowali Liverpool ponad 225 mln funtów latem 2025 roku i mają za sobą trudne debiutanckie sezony. W starciu z Monaco Wirtz operował jako „dziesiątka” i został oceniony przez BBC na 8. Isak, który również otrzymał notę 8, dobrze wykończył pierwszą akcję i brał udział w budowaniu drugiej bramki.
Ndukwe imponuje, ale czeka go wypożyczenie
Ifeanyi Ndukwe, 18-letni środkowy obrońca pozyskany w styczniu z Austrii Wiedeń za 2,5 mln funtów, zaprezentował się pewnie u boku Van Dijka. Ndukwe nie może jednak grać w meczach o stawkę dla Liverpoolu w sezonie 2026–27 z powodu braku pozwolenia na pracę. Spodziewane jest jego wypożyczenie, a klub rozważa oferty z całej Europy po jego udanych występach podczas tournée w USA.
Sezon Premier League Liverpool rozpoczyna 23 sierpnia meczem z Newcastle United. Iraola ma jeszcze dwa spotkania z Como w przyszłą niedzielę, aby rozwiązać problemy przed startem rozgrywek.


