
Robert Lewandowski przybywa do Chicago, aby rozpocząć czteroletni kontrakt z Fire wart prawie 20 mln dolarów rocznie
Polski napastnik wylądował we wtorek rano czasu lokalnego w hotelu Waldorf Astoria, przed swoim pierwszym treningiem z klubem MLS oraz konferencją prasową u boku głównego trenera Gregga Berhaltera.
Przylot do Wietrznego Miasta
Robert Lewandowski przybył do Chicago, aby rozpocząć karierę w Chicago Fire. Klub opublikował zdjęcia polskiego napastnika przed hotelem Waldorf Astoria, gdzie został przywitany przez pracowników i kibiców. „Witaj w Chicago, Robercie” – napisał klub w mediach społecznościowych. Pierwszy trening 37-latka z nowymi kolegami z drużyny zaplanowano na godzinę 10:30 czasu lokalnego, przy czym pierwsze 15 minut będzie otwarte dla mediów, a następnie odbędzie się konferencja prasowa z udziałem głównego trenera Gregga Berhaltera. Klub zrezygnował z wielkiej prezentacji na stadionie z udziałem tysięcy fanów, w przeciwieństwie do pompy, jaka towarzyszyła przybyciu Leo Messiego do Interu Miami.
Reakcja polskiej społeczności
Duża polska diaspora w Chicago z entuzjazmem przyjęła transfer. Jeden z kibiców powiedział korespondentowi RMF FM, Pawłowi Żuchowskiemu, że społeczność postrzega przyjazd Lewandowskiego jako powód do dumy. Fan zauważył, że rozpoznawalność nazwiska Lewandowskiego wykracza daleko poza polską społeczność, przytaczając rozmowę z lokalnym nie-Polakiem, który powiedział mu, że zna tylko dwóch Polaków: Lewandowskiego i Lecha Wałęsę. Kibic dodał, że Meksykanie i ludzie z różnych stron świata w Chicago również dobrze znają napastnika.
To jest wielki zaszczyt dla nas. Polonia jest bardzo zadowolona. Czekam na Roberta, Polonia oczekuje tego, żeby taka nasza polska krew tutaj znowu się pokazała na stadionie Chicago Fire.
Kontrakt i status Designated Player
Lewandowski podpisał kontrakt pod koniec czerwca, wiążąc się z Chicago Fire do 2028 roku, zaraz po wygaśnięciu jego czteroletniej umowy z Barceloną. Klub określił go w oświadczeniu mianem „ikony światowego futbolu”. Z doniesień medialnych wynika, że będzie zarabiał prawie 20 milionów dolarów rocznie, co jest możliwe dzięki zasadzie Designated Player w Major League Soccer, która pozwala klubom na zatrudnienie do trzech zawodników, których zarobki i koszty transferowe przekraczają limit wynagrodzeń w lidze.
Klub z polskimi korzeniami
Chicago Fire, założony w 1997 roku, od dawna uważany jest za najbardziej „polski” klub w MLS. Byli polscy reprezentanci: Piotr Nowak, Jerzy Podbrożny, Roman Kosecki i Tomasz Frankowski – wszyscy grali w tym klubie. W latach 2017–2019 gwiazdą zespołu był węgierski napastnik Nemanja Nikolić, pozyskany z Legii Warszawa. Klub zdobył Puchar MLS w swoim inauguracyjnym sezonie, a polscy piłkarze odegrali kluczową rolę w tym zwycięskim marszu po tytuł.
Wizyta przed wyjazdem i pierwszy mecz
Dzień przed wylotem do Chicago Lewandowski odwiedził Ambasadę USA w Warszawie, gdzie nagrał krótki wywiad na konto ambasady na Instagramie. Zapytany, co kibice w Chicago powinni o nim wiedzieć, odpowiedział, że „lubi świętować tytuły” i że kibice będą „szczęśliwi i zadowoleni z wyników”. Wymienił również Nowy Jork, Miami i Los Angeles jako amerykańskie miasta, które chciałby odwiedzić z rodziną poza Chicago. Zapytany o preferencje dotyczące pizzy, wybrał cienkie ciasto nowojorskie zamiast chicagowskiego specjalności z głębokim spodem. Jego pierwszy potencjalny mecz odbędzie się zaledwie dwa dni po prezentacji – Chicago Fire podejmie Vancouver Whitecaps na Soldier Field, choć jego udział nie został jeszcze potwierdzony.
Kibice z Chicago powinni o mnie wiedzieć, że lubię świętować tytuły.
Będą szczęśliwi i zadowoleni z wyników.
- Lewandowski podpisuje czteroletni kontrakt z Chicago Fire po wygaśnięciu umowy z Barceloną.
- Odwiedza Ambasadę USA w Warszawie; nagrywa wywiad mówiąc, że „lubi świętować tytuły”.
- Pierwszy trening z Chicago Fire; pierwsze 15 minut otwarte dla mediów.
- Konferencja prasowa z głównym trenerem Greggiem Berhalterem.
- Chicago Fire podejmuje Vancouver Whitecaps na Soldier Field; potencjalny debiut Lewandowskiego.


