
Erling Haaland wraca z mundialu z wypchanym szopem za 750 dolarów, witany przez 90 000 fanów w Oslo
Napastnik reprezentacji Norwegii wyszedł w poniedziałek z samolotu drużyny w Oslo, ściskając wypchanego szopa zakupionego w Dallas, przyciągając tłum liczący prawie 90 000 osób po swoim debiucie na mundialu, w którym strzelił siedem goli.
Powrót i pamiątka
Erling Haaland wrócił w poniedziałek do Norwegii po swoim debiucie na mundialu, niosąc pamiątkę, która natychmiast przykuła uwagę świata: wypchanego szopa trzymającego pustą butelkę ginu Greenall's z dzikimi jagodami. Napastnik Manchesteru City został sfotografowany, gdy wysiadał z samolotu w Oslo ze zwierzęciem pod lewą ręką – scena błyskawicznie rozprzestrzeniła się w mediach społecznościowych. Około 90 000 fanów zgromadziło się w stolicy, aby powitać drużynę po jej awansie do ćwierćfinału.
Podążał za mną aż do domu.
Szop, znany jako „Whiskey Raccoon” w sklepie Wild Bill's Western Store w Dallas w Teksasie, kosztuje około 750 dolarów (562 funtów, 659 euro). Haaland odwiedził sklep podczas turnieju po zwycięstwie Norwegii 2:1 nad Wybrzeżem Kości Słoniowej w 1/8 finału na AT&T Stadium w Arlington w Teksasie. Zakup nie był prezentem; właścicielka sklepu Julie Newport potwierdziła, że Haaland kupił go samodzielnie.
Droga do ćwierćfinału
Kampania Norwegii zakończyła się w sobotę porażką 2:1 z Anglią po dogrywce w ćwierćfinale. 25-letni Haaland strzelił siedem goli w pięciu meczach turnieju, co pozwoliło Norwegii po raz pierwszy w historii awansować do ćwierćfinału mistrzostw świata. Jego najbardziej pamiętny występ miał miejsce przeciwko Brazylii, gdzie zdobył dwie bramki, wprowadzając drużynę do kolejnej rundy.
Wpływ kulturowy i skutki handlowe
Pamiątka wywołała gwałtowny wzrost zainteresowania sklepem Wild Bill's Western Store. Newport poinformowała, że sklep, działający w Dallas od prawie 50 lat, odnotował gwałtowny wzrost zamówień online, w tym natychmiastową sprzedaż kolejnego szopa. „Mamy około 2 000 zamówień online” – powiedziała. Sklep dodał baner z napisem „Teraz wysyłamy za granicę” po tym zamieszaniu, wcześniej nie prowadząc działalności poza Stanami Zjednoczonymi. Liczba obserwujących Haalanda na Instagramie wzrosła o ponad 22 miliony podczas mundialu, co przypisuje się zarówno jego występom na boisku, jak i osobowości poza nim.
Mieliśmy w sklepie przez ostatnie kilka lat kilka takich wypchanych szopów, a on najwyraźniej skierował się w ich stronę i do kilku wiewiórek. Wypychacz, od którego kupujemy, przeszedł na emeryturę. Myślę, że mam jeszcze jeden lub dwa w drodze.
Refleksje Haalanda na temat turnieju
Poza nowością pamiątki, Haaland wyraził dumę z osiągnięcia swojego kraju. Po eliminacji przez Anglię określił kampanię jako „niesamowitą” i podkreślił szersze znaczenie dla norweskiego futbolu.
Myślę, że to było niesamowite. Występ to jedno, pokonanie Brazylii to jedno, ale sposób, w jaki Norwegia się zachowała, jak postawiliśmy Norwegię na mapie, to być może porusza mnie najbardziej. To naprawdę dotyka mojego serca: postawiliśmy Norwegię na mapie. Mam nadzieję, że teraz możemy coś zbudować w kontekście mistrzostw Europy, mistrzostw świata i wszystkiego innego, bo nasze pokolenie jest w dobrym miejscu.
Haaland pochwalił także miasto Dallas w vlogu opublikowanym na swoim kanale YouTube 3 lipca, nazywając je „niesamowitym” i opisując ludzi jako „bardzo miłych” i „cieszących się życiem”. Potwierdził, że planuje wrócić do Teksasu.


