
David Hockney, brytyjski malarz barwnych kalifornijskich scen, zmarł w wieku 88 lat
Artysta, znany z jaskrawych basenów i portretów, zmarł spokojnie w swoim domu w Londynie, potwierdziła w czwartek jego publicystka.
Gigant brytyjskiej sztuki
David Hockney, brytyjski malarz, którego lśniące kalifornijskie sceny uczyniły go jednym z najbardziej cenionych artystów XX i XXI wieku, zmarł w czwartek w swoim domu w Londynie, ogłosiła jego publicystka Erica Bolton. Miał 88 lat i brakowało miesiąca do 89. urodzin. Nie podano przyczyny śmierci.
Brytyjska minister kultury Lisa Nandy nazwała Hockneya "prawdziwym tytanem brytyjskiej sztuki", którego "niespokojny duch i nieograniczona kreatywność pozostawiają potężne dziedzictwo". Historyk sztuki Richard Morris napisał, że Hockney "kontynuował jedno z najbardziej systematycznych badań nad widzeniem, przestrzenią i reprezentacją wśród powojennych artystów".
Brytyjska sztuka straciła giganta.
Z Bradfordu do Los Angeles
Urodzony w Bradford w Yorkshire jako syn urzędnika i pobożnej matki metodystki, Hockney studiował w Royal College of Art w Londynie, dokąd przybył w 1959 roku. Jego wczesne lata naznaczone były buntem przeciwko konwencjom: nadawał abstrakcyjnym pracom otwarcie homoseksualne tytuły w czasach, gdy homoseksualizm był w Wielkiej Brytanii nadal nielegalny. Na początku lat 60. był już stałym bywalcem Swinging Sixties, a jego perhydrolowe włosy, grube rogowe okulary i złota lamé kurtka stały się równie charakterystyczne jak jego obrazy.
Tęskniąc za światłem, które widział w amerykańskiej sztuce, Hockney po raz pierwszy odwiedził Nowy Jork w 1961 roku, zaprzyjaźniając się z Andym Warholem. Trzy lata później przeniósł się do Los Angeles, przyciągnięty ostrymi kalifornijskimi cieniami, które podziwiał jako dziecko w filmach z Laurel i Hardym.
Pierwsze 20 lat życia spędziłem w gotyckim mroku Północy. Tutaj poczułem się wolny.
- Przeprowadza się do Londynu, aby studiować w Royal College of Art
- Pierwsza wizyta w Nowym Jorku, spotyka Andy'ego Warhola
- Przeprowadza się do Los Angeles, zaczyna malować kalifornijskie sceny
- Ukończenie 'A Bigger Splash'
- Namalowanie 'Portrait of an Artist (Pool with Two Figures)'
- 'Portrait of an Artist' sprzedaje się za 90 milionów dolarów, rekord dla obrazu żyjącego artysty
- Największa retrospektywa w Fondation Louis Vuitton w Paryżu
Baseny, portrety i rekordowa aukcja
Zanurzenie się Hockneya w kalifornijskim świetle zaowocowało niektórymi z jego najsłynniejszych dzieł, w tym "A Bigger Splash" (1967) i "Portrait of an Artist (Pool with Two Figures)" (1972). To drugie zostało sprzedane na aukcji w 2018 roku za 90 milionów dolarów, ustanawiając rekord dla obrazu żyjącego artysty, pobity później tylko przez rzeźbę Jeffa Koonsa.
Nigdy nie związany z jednym medium, Hockney niespokojnie przechodził od scenografii do kolaży fotograficznych inspirowanych chińskimi zwojami, od sztuki komputerowej w latach 80. po rysunki na iPadzie w wieku 70 lat. Stworzył witraż do Opactwa Westminsterskiego na swoim tablecie, a w wieku 80 lat eksperymentował z wirtualną rzeczywistością.
Niespokojne dziedzictwo
Fundacja Louisa Vuittona w Paryżu zorganizowała w 2025 roku największą wystawę poświęconą twórczości Hockneya, a on uczestniczył w niej mimo słabego zdrowia, zmagając się w ostatnich latach z problemami ze słuchem i układem oddechowym, mieszkając między Londynem a Normandią.
Alex Farquharson, dyrektor Tate Britain, opisał go jako "niewyczerpanie pomysłowego artystę o wyjątkowej wizji świata", który uczył publiczność "radości patrzenia". Burmistrz Londynu Sadiq Khan napisał, że "żywe obrazy zmieniających się pór roku pomogły mi dostrzec piękno i kruchość naszego świata naturalnego".
David zawsze był w pełni i odważnie sobą, zarówno w swojej pracy, jak i w życiu. Strata dla świata sztuki jest ogromna.
Pozostał bezpretensjonalny, nawet gdy rosła jego popularność. "Tak naprawdę wciąż jestem studentem" - powiedział kiedyś biografowi Peterowi Adamowi. "Po prostu mam w kieszeni całkiem sporo kart kredytowych."


