
Lecce wygrywa z Venezią 2:0 na inaugurację Serie A dzięki bramkom Gortera i Tiago Gabriela
Lecce odniosło wyjazdowe zwycięstwo 2:0 nad Venezią na Stadio Pier Luigi Penzo, a gole po przerwie zdobyli Kenzo Gorter oraz Tiago Gabriel.
Presja w pierwszej połowie i decyzje VAR
Venezia uczciła swój powrót do Serie A na Stadio Pier Luigi Penzo silną presją ofensywną na Lecce przy niemal pełnych trybunach. Trener gospodarzy Giovanni Stroppa postawił na duet napastników John Yeboah i Adams, sadzając na ławce Rrahmaniego, podczas gdy szkoleniowiec Lecce Eusebio Di Francesco wystawił trio ofensywne: Ndri, Santiago Pierotti i Willem Geubbels. Gospodarze stworzyli pierwszą groźną sytuację w 8. minucie, gdy Hainaut wpadł w pole karne i oddał strzał prawą nogą, który minął bramkę o centymetry. Osiem minut później Adams zgrał piłkę do Yeboaha, który podał do Correii na lewą stronę pola karnego. Correia skierował piłkę do siatki obok bramkarza Lecce Wladimiro Falcone, jednak sędzia Antonio Rapuano nie uznał gola z powodu zagrania ręką po długiej analizie VAR.
Duże posiadanie piłki i niewykorzystane okazje
Venezia dyktowała tempo przez resztę pierwszej połowy, utrzymując się przy piłce przez 75% czasu gry. W 22. minucie Adams wyprowadził Yeboaha na 50-metrowy kontratak, ale Falcone sparował strzał lewą nogą na rzut rożny. Pomocnik Venezii Gianluca Busio stworzył kolejną okazję w 32. minucie po indywidualnym rajdzie, posyłając piłkę obok bramki. Mimo ciągłej presji, Lecce zagroziło rywalom po swoim pierwszym rzucie rożnym, gdy Lassana Coulibaly dopadł do odbitej piłki i trafił w słupek. Lecce straciło przed przerwą obrońcę Gallo, który doznał kontuzji, co zmusiło Di Francesco do wprowadzenia Ndaby w drugiej połowie.
- Hainaut nie trafia w bramkę po strzale prawą nogą.
- Rapuano anuluje gola Correii po analizie VAR z powodu zagrania ręką.
- Falcone paruje strzał Yeboaha po 50-metrowym rajdzie.
- Gorter zdobywa bramkę 20 sekund po rozpoczęciu drugiej połowy.
- Basic strzela gola dla Venezii, ale trafienie nie zostaje uznane z powodu spalonego Yeboaha.
- Tiago Gabriel strzela gola po wejściu z ławki, podwyższając na 2:0.
Szybki przełom po przerwie
Lecce przełamało impas zaledwie 20 sekund po rozpoczęciu drugiej połowy po błędzie w obronie Venezii. Obrońca gospodarzy Armel Bella-Kotchap źle rozegrał piłkę w polu karnym, co pozwoliło Coulibaly'emu przejąć futbolówkę i wycofać ją na skraj szesnastki. Kenzo Gorter uderzył bez przyjęcia, pokonując bramkarza Filipa Stankovicia i zdobywając gola w swoim pierwszym występie w wyjściowym składzie Serie A. Venezia miała trudności z szybką odpowiedzią na szczelną defensywę i skoordynowany pressing Lecce. Stroppa dokonał zmian, wprowadzając Ridgeciano Hapsa za Correię oraz Dagasso za Kike Pereza, podczas gdy Di Francesco desygnował do gry Youssefa Maleha w miejsce strzelca gola, Gortera.
Anulowane wyrównanie i pieczętujący gol
Venezia zwiększyła tempo ataków, posyłając dośrodkowania w pole karne, ale Falcone popisał się skuteczną interwencją po strzale głową Bartola Franjicia. Kibice gospodarzy świętowali wyrównanie, gdy Toma Basic skierował piłkę do siatki, jednak gol nie został uznany, ponieważ Yeboah był na spalonym w początkowej fazie akcji. Di Francesco wzmocnił defensywę, wprowadzając Tiago Gabriela, a w ataku postawił na Nikolę Stulicia, by utrzymać piłkę. Tiago Gabriel zdobył bramkę krótko po wejściu na boisko, podwyższając prowadzenie Lecce na 2:0. Stulic zmarnował dwie okazje na trzeciego gola, a Falcone obronił jeszcze strzał Hapsa w końcówce. Zwycięstwo 2:0 zapewniło Lecce pierwsze trzy punkty w sezonie po wcześniejszym odpadnięciu z Coppa Italia z rąk Palermo.


