Bezpieczeństwo · Rzym, Pomezia i Noepoli

Sąd w Rzymie utrzymuje areszt dla Valtera Lavitoli w sprawie zamachu na Sigfrido Ranucciego

Rzymski sąd rewizyjny odrzucił wniosek o areszt domowy złożony przez Valtera Lavitolę, który przyznał się do zlecenia zamachu na dziennikarza Sigfrido Ranucciego w październiku 2025 roku, podtrzymując zarzut działania w ramach metod mafijnych.

Tekst AI na podstawie relacji Il Sole 24 ORE, Rai news, ANSA.it i innych wydawców. Opublikowany . Jak powstaje

Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).

W skrócie

Rzym, Pomezia, Noepoli · Włochy
Jak do tego doszło
  1. sierpień 2026Valter Lavitola trafia do więzienia Rebibbia w ramach tymczasowego aresztowania
  2. 7.09Lavitola składa zeznania w sądzie, przyznając się do roli podżegacza
  3. 10.09Sąd rewizyjny w Rzymie odrzuca areszt domowy i podtrzymuje zarzut metod mafijnych

Sąd rewizyjny podtrzymuje areszt i zarzut metod mafijnych

Sąd rewizyjny w Rzymie odrzucił 10 września 2026 roku apelację obrońców biznesmena Valtera Lavitoli, utrzymując jego tymczasowe aresztowanie i potwierdzając okoliczność obciążającą w postaci działania metodami mafijnymi. Lavitola przyznał się do zlecenia zamachu bombowego na włoskiego dziennikarza śledczego Sigfrido Ranucciego w Pomezji w październiku 2025 roku. Sędziowie oddalili wniosek o przeniesienie go do aresztu domowego w miejscowości Noepoli w Basilicacie. Lavitola pozostaje w rzymskim więzieniu Rebibbia, gdzie przebywa od miesiąca. Jego zespół obrońców, kierowany przez adwokatów Sergio Colę i Arturo Colę, zapowiedział natychmiastowe złożenie apelacji do Sądu Kasacyjnego od decyzji sędziego śledczego, który odrzucił wniosek o wygaśnięcie tymczasowego aresztowania.

Strategia obrony i zeznania w sądzie

Podczas poniedziałkowej rozprawy Lavitola złożył wyjaśnienia dotyczące relacji z Ranuccim oraz swojej roli w ataku. Stwierdził, że łączyła ich głęboka przyjaźń i wyraził nadzieję, że ta relacja pozwoli mu na rehabilitację wizerunku oraz społeczne odkupienie. Lavitola potwierdził pełną odpowiedzialność za podżeganie do zamachu i wynajęcie pośrednika Clesio Gomesa Tavaresa, jednak podkreślił, że decyzja o użyciu bomby należała wyłącznie do Tavaresa. Lavitola twierdzi, że dał Tavaresowi szerokie pełnomocnictwo, wyraźnie instruując go, aby nikomu nie wyrządził krzywdy. Obrońcy argumentowali, że areszt domowy w Noepoli, położonym na terenie Parku Narodowego Pollino z dala od Lacjum i Kampanii, odizolowałby go od sieci kontaktów i wyeliminował ryzyko ucieczki.

„Sąd rewizyjny potwierdził nakaz aresztowania. Oczywiście w pełni szanujemy decyzje wymiaru sprawiedliwości, nawet jeśli całkowicie się z nimi nie zgadzamy, zarówno pod względem faktycznym, jak i prawnym. Czekamy teraz na uzasadnienie, które ma zostać złożone w ciągu 45 dni, ale już dziś złożymy apelację do Sądu Kasacyjnego, per saltum, od postanowienia sędziego śledczego, który odrzucił nasz wniosek dotyczący wygaśnięcia tymczasowego aresztowania, co naszym zdaniem jest w pełni uzasadnione.”

Sergio Cola

Luki w danych cyfrowych i rozszerzenie śledztwa

Śledczy analizują sprzęt elektroniczny zabezpieczony u Lavitoli oraz czterech osób oskarżonych o bezpośrednie wykonanie ataku w Pomezji. Specjaliści techniczni kończą przygotowywanie opinii dla Prokuratury w Rzymie, wskazując, że dane na jednym z telefonów Lavitoli są wyjątkowo obszerne. Analiza kryminalistyczna ujawniła luki czasowe oraz podejrzane usuwanie wiadomości w czatach między Lavitolą a Ranuccim przed i po wybuchu. Jednostki śledcze Karabinierów z Rzymu i Frascati prowadzą dalsze weryfikacje tych usuniętych rozmów. Po decyzji sądu rewizyjnego, prokurator naczelny Rzymu Francesco Lo Voi polecił Dyrekcji Antymafijnej otwarcie dodatkowych wątków śledztwa dotyczących szerszych operacji finansowych Lavitoli, w tym przedsięwzięć związanych z kredytami węglowymi w Afryce.

Międzynarodowe poszukiwania i zeznania

Rzymska prokuratura przygotowuje wniosek o ekstradycję Gomesa Tavaresa, obywatela Kamerunu, który obecnie ukrywa się w Afryce i jest postrzegany przez śledczych jako ogniwo łączące Lavitolę z grupą wykonawczą. Prokuratorzy kończą tłumaczenia akt sprawy na język francuski, aby wszcząć procedurę międzynarodowej pomocy prawnej wymaganej do ekstradycji. Szersze śledztwo obejmuje również osoby powiązane ze sprawą. Była żona Lavitoli, Natàlia Potenza, zadeklarowała gotowość do złożenia zeznań, jednak prokuratura przy Piazzale Clodio nie wyznaczyła terminu przesłuchania ani nie odebrała formalnych zeznań. Raporty wskazują, że Potenza otrzymała kopię nakazu aresztowania czterech wykonawców od Laury Cianfoni między 4 a 5 lipca, choć Cianfoni również nie została wezwana na przesłuchanie.

Zapytaj o ten tekst

Źródła i kontekst

Miejsca
Rzym, Pomezia

Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.

Wesprzyj Pollar