
Kryzys migracyjny w Ceucie: 88 ciał w kostnicy, bilans ofiar może przekroczyć 100
Od 50 000 do 60 000 osób nielegalnie przekroczyło granicę hiszpańskiej enklawy w czwartek i piątek, wielu z nich wpław. Władze hiszpańskie potwierdzają 72 zgony, jednak prezydent Ceuty informuje o 88 ciałach w kostnicy i ostrzega, że ostateczna liczba może przekroczyć 100.
Masowy napływ i tragedia na falochronie
Od 30 do 31 lipca do Ceuty nielegalnie przedostało się od 50 000 do 60 000 osób, wynika z szacunków rządu Hiszpanii oraz lokalnych władz. Większość przybyła wpław z sąsiedniego Maroka, często korzystając jedynie z boi. Ścisk na falochronie w ubiegły czwartek doprowadził do stratowania ludzi w desperackiej próbie dotarcia na stronę hiszpańską. Nie wszystkie zgony miały miejsce podczas tego zdarzenia; niektóre ciała wyłowione z morza noszą ślady dłuższego przebywania w wodzie, ponieważ napływ migrantów trwał ponad dwa tygodnie.
Głęboko ubolewam nad tragedią tych śmierci po obu stronach granicy.
Bilans ofiar i przeciążone służby
Delegat rządu Hiszpanii w Ceucie, Miguel Ángel Pérez Triano, potwierdził wyłowienie 72 ciał z wód hiszpańskich w pobliżu pomostu El Tarajal. Prezydent Ceuty, Juan Jesús Vivas, przekazał jednak w niedzielę dziennikowi El País, że w miejskiej kostnicy znajduje się 88 ciał. Inne źródła w administracji Ceuty wskazują na 90 ciał wyłowionych z wód hiszpańskich i ostrzegają, że ostateczny bilans może przekroczyć 100. Maroko również prowadzi akcję wydobywania ciał z morza, ale nie opublikowało jeszcze danych. Wśród ofiar znajduje się wielu nastolatków, kobiety oraz obywatele Maroka i krajów Afryki Subsaharyjskiej, podają źródła z zakładów pogrzebowych. Służby medycyny sądowej w Ceucie są całkowicie przeciążone bezprecedensową liczbą zgonów.
- Tragedia na falochronie: migranci stratowani podczas próby dotarcia do hiszpańskiej części Ceuty.
- Masowe przekroczenie granicy przez 50 000–60 000 osób; rząd Hiszpanii potwierdza 72 zgony.
- Prezydent Ceuty informuje o 88 ciałach w kostnicy; niektóre źródła podają 90+ ciał w wodach hiszpańskich, bilans może przekroczyć 100.
Reakcje humanitarne i polityczne
Timóteo Macedo, prezes portugalskiego stowarzyszenia Solidariedade Imigrante, stwierdził, że wielu migrantów cierpi z powodu głodu i braku wsparcia socjalnego, wzywając Europę do wysłania żywności oraz leków. Oskarżył polityków o instrumentalizację kryzysu.
Mamy do czynienia z instrumentalizacją polityczną; imigranci są wykorzystywani z punktu widzenia politycznego do osiągnięcia pewnych mniej jasnych celów, z którymi się nie zgadzamy.
Macedo nazwał sytuację dowodem na porażkę polityki „Twierdzy Europa”, argumentując, że narracje skrajnej prawicy skłaniają rządy do obwiniania imigrantów za niepowodzenia społeczne. Podkreślił, że Hiszpania, która podjęła kroki w celu legalizacji pobytu tysięcy migrantów, jest obecnie sceną kryzysu obnażającego bierność Unii Europejskiej.
Szerszy kontekst śródziemnomorski
Tragedia w Ceucie powiększa bilans ofiar w basenie Morza Śródziemnego. W pierwszej połowie 2026 roku odnotowano 1271 zgonów migrantów podczas przepraw, według danych Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji. Organizacja szacuje dodatkowo 1500 przypadków „niewidzialnych katastrof”, czyli śmierci, które nie pozostawiają śladu i nie są uwzględniane w oficjalnych statystykach. Liczba przybyszów do Europy spadła w pierwszych pięciu miesiącach roku do 30 000, według Frontexu, jednak wskaźnik śmiertelności wzrósł.
Portugalskie felietony zareagowały ostro. Observador opisał wydarzenia jako „cenę suwerenności rozpuszczanej łyżeczkami, w komitetach, dyrektywach i eufemizmach”, podczas gdy JN zauważył, że „dziesiątki tysięcy ludzi przekroczyły granicę między Marokiem a Hiszpanią w ciągu dwóch lub trzech dni, przy przyzwoleniu (a nawet popchnięciu) władz marokańskich i bezradności hiszpańskich”. Oba teksty krytykują dekadę odkładanego zarządzania kryzysowego.
Co dalej
Źródła w hiszpańskiej policji, cytowane przez agencję EFE, szacują, że około 73 500 osób nielegalnie przebywających w Ceucie opuściło miasto od czwartku. Liczba ta może obejmować zarówno nowo przybyłych, jak i osoby przebywające tam wcześniej. Zdecydowana większość nowych przybyszów wróciła do Maroka, ponieważ Ceuta, miasto liczące nieco ponad 80 000 mieszkańców, mogła zaoferować niewiele więcej niż kolejną formę niedostatku. Rząd Hiszpanii nie ogłosił jeszcze nowych środków, podczas gdy rosną wezwania do skoordynowanej reakcji europejskiej.


