
Sondaż OGB: KO prowadzi z wynikiem 33,53 proc., ale prawica może zdobyć 254 mandaty w Sejmie
Najnowszy sondaż OGB daje Koalicji Obywatelskiej 33,53 proc. poparcia, jednak obecna koalicja rządząca nie uzyskałaby większości w Sejmie, tracąc 33 mandaty. Zjednoczony front prawicy złożony z PiS i obu frakcji Konfederacji mógłby liczyć na 254 miejsca.
Wyniki sondażu
Badanie OGB przeprowadzone metodą CATI w dniach 5–12 sierpnia na próbie 1000 respondentów stawia Koalicję Obywatelską (KO) na pierwszym miejscu z poparciem 33,53 proc. Prawo i Sprawiedliwość (PiS) zajmuje drugie miejsce z wynikiem 22,34 proc., a za nim plasuje się Konfederacja z 15,82 proc. Konfederacja Korony Polskiej (KKP), partia kierowana przez Grzegorza Brauna, odnotowała 10,51 proc., przekraczając próg wyborczy. Nowa Lewica uzyskała 5,99 proc., a Rozwój Plus, formacja kojarzona z byłym premierem Mateuszem Morawieckim, zdobyła 5,49 proc. Trzy partie obecnej koalicji rządzącej znalazłyby się poniżej progu: Partia Razem (3,64 proc.), PSL (1,74 proc.) oraz Polska 2050 (0,94 proc.). Przewaga KO nad PiS przekracza 11 punktów procentowych, jednak jak zauważa wpolityce.pl, oznacza to spadek o 5 punktów w porównaniu z poprzednim sondażem OGB.
- KO
- 33.53 %
- PiS
- 22.34 %
- Konfederacja
- 15.82 %
- KKP
- 10.51 %
- Nowa Lewica
- 5.99 %
- Rozwój Plus
- 5.49 %
- Razem
- 3.64 %
- PSL
- 1.74 %
- Polska 2050
- 0.94 %
Symulacja mandatów
Symulacja mandatów OGB daje KO 185 z 460 miejsc w Sejmie, PiS 126, Konfederacji 79, KKP 49, Nowej Lewicy 13, a Rozwojowi Plus 8. Do uzyskania większości rządzącej potrzeba 231 mandatów. KO i Nowa Lewica łącznie miałyby 198, co oznacza brak 33 głosów. Prawicowa koalicja PiS, Konfederacji i KKP osiągnęłaby 254 mandaty, co stanowiłoby stabilną większość. Wliczając Rozwój Plus, szerszy front prawicowy osiągnąłby 262 miejsca. KO regularnie odnotowuje najwyższe poparcie w ostatnich miesiącach, jednak jej dominacja nie przekłada się na większość rządzącą, ponieważ mniejsi koalicjanci (PSL i Polska 2050) nie przekraczają progu wyborczego. Nowa Lewica znajduje się niebezpiecznie blisko progu 5 proc., a spadek poniżej tej granicy oznaczałby koniec obecnego obozu rządzącego.
- KO
- 185 mandaty
- PiS
- 126 mandaty
- Konfederacja
- 79 mandaty
- KKP
- 49 mandaty
- Nowa Lewica
- 13 mandaty
- Rozwój Plus
- 8 mandaty
Ocena Pawłowskiego
Prezes OGB Łukasz Pawłowski zauważył, że mimo zmian na scenie politycznej układ sił niemal się nie zmienił. Podkreślił, że koalicja 15 października nie posiada większości, a kluczową rolę odgrywa Braun.
Tak to wygląda w sierpniu w sondażu OGB. Tak wiele się zmieniło, a jednak prawie nic się nie zmieniło. K15X bez większości, Braun decyduje o wszystkim.
Pawłowski skomentował również poparcie dla formacji Morawieckiego, zauważając, że czerpie ona głównie z elektoratu PiS.
Poparcie dla partii Morawieckiego jest takie samo jak w kwietniu, czyli 5-6 procent, a to wszystko wyborcy PiS.
Pawłowski zestawił obie strony sceny politycznej, argumentując, że prawica jest dynamiczna mimo podziałów, podczas gdy obóz liberalny pozostaje w stagnacji. Napisał, że zmęczenie polaryzacją PiS-KO jest równie silne po obu stronach, ale tylko na prawicy powstają nowe formacje i środowiska polityczne wchodzą ze sobą w interakcje. Po stronie liberalnej, jak stwierdził, nikt nie rzuca wyzwania Tuskowi mimo widocznych niespełnionych obietnic.
Czynnik Morawieckiego
Jacek Karnowski, redaktor naczelny wPolska24 i tygodnika Sieci, argumentował, że podział między PiS a Rozwój Plus jest nieefektywny. Wskazał, że obie formacje łącznie mają blisko 28 proc. poparcia, ale Rozwój Plus odbiera głosy głównie PiS, niekoniecznie wprowadzając więcej niż kilku posłów. W polskim systemie wyborczym podzielone PiS i Rozwój Plus zdobyłyby mniej mandatów niż zjednoczony PiS.
Ten podział nie ma sensu. PiS i Rozwój Plus razem mają prawie 28 procent poparcia. Rozwój Plus głównie zabiera PiS, a nie ma pewności, czy wprowadzi więcej niż kilku posłów. Dlatego ten podział nie ma sensu.
KO ocenia środowisko Konfederacji bardzo krytycznie, zwłaszcza KKP Brauna, co czyni koalicję z którąkolwiek z tych formacji trudną do wyobrażenia. Najbardziej prawdopodobna droga do władzy dla PiS wiązałaby się z sojuszem z obiema Konfederacjami, co dałoby 254 mandaty i pozwoliłoby na sprawne uchwalanie ustaw.


