
Magdalena Andersson rezygnuje z misji tworzenia rządu po tym, jak Partia Lewicy poparła konserwatywnego kandydata na przewodniczącego parlamentu
Liderka Socjaldemokratów Magdalena Andersson przyznała w poniedziałek, że wewnętrzne podziały w bloku uniemożliwiają jej zbudowanie koalicji. Dziesięć dni po wyborach parlamentarnych zwróciła mandat do tworzenia rządu.
Rozpad negocjacji centrolewicy
Liderka Szwedzkiej Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej Magdalena Andersson ogłosiła 28 września, że nie jest w stanie sformować rządu koalicyjnego. Dziesięć dni po otrzymaniu mandatu zwróciła go parlamentowi. Andersson doprowadziła swój czteropartyjny blok centrolewicowy do niewielkiego zwycięstwa w wyborach parlamentarnych 13 września, zdobywając 176 mandatów wobec 173 miejsc dla urzędującego sojuszu prawicowego w 349-osobowym Riksdagu. Różnica w liczbie głosów między dwoma blokami wyniosła około 50 000.
Na podstawie przeprowadzonych rozmów mogę stwierdzić, że w obecnej sytuacji nie jestem w stanie sformować rządu.
- Blok centrolewicowy
- 176 mandaty
- Blok prawicowy
- 173 mandaty
Impas w sprawie przewodniczącego parlamentu
Negocjacje załamały się, gdy socjalistyczna Partia Lewicy zdecydowała w weekend o poparciu konserwatysty Andreasa Norléna z Umiarkowanej Partii Koalicyjnej na stanowisko przewodniczącego parlamentu. Andersson stwierdziła, że to stanowisko doprowadziło do nieoczekiwanego porozumienia między socjalistami a konserwatystami, co podważyło jej próbę zbudowania stabilnego gabinetu. Czteropartyjne ugrupowanie od początku zmagało się z głębokimi podziałami programowymi, ponieważ Partia Lewicy domagała się formalnych stanowisk w rządzie, podczas gdy centrowa Partia Centrum odmawiała wejścia do jakiegokolwiek rządu z udziałem socjalistów.
Oczywiście traktuję wiadomość od Partii Lewicy poważnie i na tej podstawie, a także po rozmowach, które przeprowadziłam, mogę stwierdzić, że obecnie nie ma możliwości sformowania przeze mnie rządu.
Liderka Partii Centrum Elisabeth Thand Ringqvist również wykluczyła poparcie jakiejkolwiek koalicji, która dawałaby wpływy skrajnie prawicowym Szwedzkim Demokratom. W głosowaniu 13 września Socjaldemokraci zajęli pierwsze miejsce z wynikiem 28%, co jest ich najniższym poparciem od niemal wieku, podczas gdy Umiarkowana Partia Koalicyjna zdobyła 19,8%. Szwedzcy Demokraci stracili trzy punkty procentowe, tracąc status drugiej co do wielkości partii w parlamencie.
- Wybory parlamentarne dają blokowi centrolewicowemu 176 mandatów, a prawicy 173.
- Magdalena Andersson otrzymuje formalny mandat do prowadzenia negocjacji rządowych.
- Partia Lewicy ogłasza poparcie dla nominata Umiarkowanej Partii Koalicyjnej Andreasa Norléna na przewodniczącego parlamentu.
- Magdalena Andersson przyznaje się do porażki w rozmowach koalicyjnych i zwraca mandat.
Kolejne kroki Riksdagu
Po wycofaniu się Andersson przewodniczący parlamentu musi przeprowadzić konsultacje z liderami partii i powierzyć mandat do tworzenia rządu nowemu kandydatowi. Głównym pretendentem do otrzymania tego zadania jest pełniący obowiązki premiera Ulf Kristersson, lider Umiarkowanej Partii Koalicyjnej. Prawicowy blok Kristerssona posiada 173 mandaty, co oznacza brak bezwzględnej większości. Każdy proponowany rząd będzie wymagał zewnętrznego wsparcia lub wstrzymania się od głosu przez inne partie, aby przetrwać głosowanie w parlamencie.
Zgodnie ze szwedzkim systemem negatywnego parlamentaryzmu kandydat na premiera nie potrzebuje 175 głosów poparcia, aby objąć urząd. Nominacja zostaje zatwierdzona, o ile większość parlamentu (co najmniej 175 z 349 deputowanych) nie zagłosuje przeciwko niej. Ten przepis pozwala mniejszościowym gabinetom na sprawowanie władzy, jeśli wynegocjują wystarczającą liczbę wstrzymujących się głosów wśród partii opozycyjnych.
Progi konstytucyjne i precedensy
Szwedzka konstytucja przyznaje przewodniczącemu parlamentu cztery próby przedstawienia kandydata na premiera do głosowania w izbie. Jeśli wszyscy czterej nominaci nie uzyskają akceptacji Riksdagu, kraj musi przeprowadzić przedterminowe wybory w ciągu trzech miesięcy. Wybory przyspieszone są niezwykle rzadkie w szwedzkiej historii demokratycznej, a jedyny taki przypadek miał miejsce w 1958 roku.
Długotrwałe rozmowy koalicyjne stały się powszechne w szwedzkiej polityce. Po wyborach w 2022 roku negocjatorzy potrzebowali 37 dni na sfinalizowanie umowy koalicyjnej, natomiast po wyborach w 2018 roku rozmowy trwały 134 dni.

