
Anunoby wbija piłkę po dobitce na 1,2 sekundy przed końcem, wieńcząc powrót z 29-punktowej straty i przybliżając Knicks do tytułu NBA
OG Anunoby dobił niecelny rzut za trzy punkty Jalena Brunsona na 1,2 sekundy przed końcem, dopełniając największego powrotu w historii finałów NBA i zapewniając New York Knicks zwycięstwo 107-106 nad San Antonio Spurs w czwartym meczu serii, rozegranym w środę wieczorem.
## Powrót
New York Knicks zniwelowali stratę 29 punktów, aby pokonać San Antonio Spurs 107-106 i objąć prowadzenie 3-1 w finałach NBA. Dobitka OG Anunoby'ego na 1,2 sekundy przed końcem przypieczętowała raj, który wydawał się niemożliwy, gdy Spurs w połowie trzeciej kwarty prowadzili 81-52. Powrót pobił poprzedni rekord finałów (24 punkty), ustanowiony przez Boston przeciwko Lakers w 2008 roku, według danych statystycznych gromadzonych przez ligę od 1997 roku. Żadna drużyna nie odrobiła większej straty w meczu o mistrzostwo.
Knicks, którzy ostatni raz zdobyli tytuł w 1973 roku, mogą przypieczętować mistrzostwo w sobotni wieczór w San Antonio. Przed Madison Square Garden fani skandowali "Knicks w pięciu" do wczesnych godzin porannych, a Empire State Building rozświetliło się na pomarańczowo i niebiesko. Policja dokonała kilku aresztowań po tym, jak kilka przecznic od areny wybuchły bójki między kibicami obu drużyn, podczas gdy wewnątrz sektor dla celebrytów, w którym zasiedli Taylor Swift i Spike Lee, eksplodował, gdy dobitka Anunoby'ego wpadła do kosza.
Jak do tego doszło
San Antonio dominowało w pierwszej połowie za sprawą Victora Wembanyamy (24 punkty, 13 zbiórek) i rekordu 14 celnych rzutów za trzy punkty w pierwszych dwóch kwartach, trafiając 65,2% rzutów w pierwszej kwarcie wygranej 41-22 i prowadząc 76-49 na przerwę. Przewaga wzrosła do 29 punktów na początku trzeciej kwarty. Celowo brutalny faul na Wembanyamie na Karlu-Anthonym Townsie (9:27 przed końcem tercji) rozsierdził Knicks, którzy zdobyli kolejne 13 punktów. Mimo to Spurs mieli przewagę 90-75 przed ostatnią kwartą i powiększyli ją do 95-75, zanim rozpoczął się ostateczny atak Nowego Jorku.
Trójka Jose Alvarado, która okrążyła obręcz, zapoczątkowała serię. Kolejne trójki Alvarado i Jalena Brunsona (36 punktów, siedem asyst) przybliżyły Knicks na 105-104 na 2:21 przed końcem. Po stracie Spurs i niecelnym layupie Josha Harta, Wembanyama spudłował dwa rzuty wolne. Następnie Brunson trafił floater, dając Nowemu Jorkowi pierwsze prowadzenie. Stephon Castle odpowiedział dwoma celnymi rzutami wolnymi, ponownie wyprowadzając San Antonio na prowadzenie 106-105 na 30,3 sekundy przed końcem. Anunoby zablokował De'Aarona Foxa w następnej akcji, co dało Knicks piłkę z autu na 5,7 sekundy przed końcem. Długa trójka Brunsona obiła się o obręcz, ale Anunoby wpadł do środka i dobił piłkę.
- Jalen Brunson
- 36 punkty
- OG Anunoby
- 33 punkty
- Victor Wembanyama
- 24 punkty
- Dylan Harper
- 21 punkty
- Devin Vassell
- 18 punkty
- De'Aaron Fox
- 18 punkty
Głosy z areny
Trener Knicks Mike Brown nazwał zagranie Anunoby'ego najbardziej kultowym w historii franczyzy.
Anunoby, który zdobył 33 punkty przy 15 rzutach, przypisał zasługi odporności zespołu.Nie wiem, czy było większe zagranie niż to w historii koszykówki Knicks.
Wiemy, że to gra serii. Jesteśmy odporną grupą. Przeszliśmy przez wiele. Wracaliśmy wiele razy, gdy przegrywaliśmy. Po prostu trzeba wytrwać, przeczekać burzę, nie być zbyt przygnębionym, wściekłym czy sfrustrowanym.
Po przegranej stronie Wembanyama przyznał, że to boli.
Rzeczy mogą pójść w dwóch kierunkach, pozytywnym i negatywnym. Albo się poddasz, albo wykorzystasz sytuację, by stać się silniejszym, by zjednoczyć drużynę i wiem, że tak zrobimy. To boli.
Analityk ESPN Charles Barkley był bardziej dosadny, mówiąc w programie „Inside the NBA” po meczu:
Kolega analityk Shaquille O'Neal dodał, że Spurs poczuli się zbyt pewnie z prowadzeniem i przestali grać mądrze.Widzieliśmy najgłupszą drużynę koszykarską w historii cywilizacji. To były jedne z najgłupszych rzeczy, jakie kiedykolwiek widziałem na parkiecie.
Co dalej
Tylko jedna drużyna odrobiła stratę 3-1 w finałach NBA: Cleveland Cavaliers LeBrona Jamesa przeciwko Golden State w 2016 roku. San Antonio musi wygrać piąty mecz u siebie w sobotę, aby przedłużyć serię. Knicks są natomiast o jedno zwycięstwo od pierwszego mistrzostwa od 53 lat. Nowojorczycy, którzy wylewali się z Madison Square Garden na ulice, nieśli ze sobą to przekonanie. „Knicks w pięciu” – krzyknął jeden z dojeżdżających do pracy przez Seventh Avenue następnego ranka, a sentyment ten ciąży teraz nad całą serią.

