
Knicks odrabiają stratę 29 punktów, pokonują Spurs 107-106 po ostatnim dobitku Anunoby'ego i prowadzą 3-1 w finale
Dobitka OG Anunoby'ego na 1,2 sekundy przed końcem przypieczętowała największy powrót w historii finałów NBA, gdy New York Knicks pokonali San Antonio Spurs 107-106 w środowy wieczór, obejmując prowadzenie 3-1 w serii.
Pierwsza połowa wszech czasów
Spurs wyszli na prowadzenie, budując przewagę 22-41 po pierwszej kwarcie dzięki gorącej skuteczności zza łuku. Do przerwy przewaga wzrosła do 27 punktów (49-76), co jest największym prowadzeniem gości w historii finałów. San Antonio trafiło 14 rzutów za trzy punkty w pierwszych dwóch kwartach, co jest rekordem finałów, a Victor Wembanyama dominował w strefie podkoszowej, zdobywając 16 punktów w pierwszej połowie.
Rekordowy upadek
Prowadzenie San Antonio osiągnęło szczyt na poziomie 29 punktów (52-81) na 9:27 przed końcem trzeciej kwarty. Od tego momentu młodzi Spurs ostygli. W ostatnich 21 minutach Knicks zdobyli o 55 punktów więcej (55-25). San Antonio zdobyło tylko 30 punktów w drugiej połowie, pudłując 14 z 17 prób za trzy. Seria 13-0 New York zmniejszyła stratę do 65-81, a Knicks stopniowo odrabiali straty, aż do przewagi zaledwie sześciu punktów przed czwartą kwartą.
- Spurs prowadzą 22-41 po pierwszej kwarcie
- Spurs prowadzą 49-76 w przerwie, rekord finałów dla gości
- Spurs zwiększają prowadzenie do 29 punktów (52-81) na początku trzeciej kwarty
- Knicks zaliczają serię 13-0, zmniejszając stratę do 65-81
- Knicks przegrywają 75-90 przed czwartą kwartą
- Brunson daje Knicks pierwsze prowadzenie 105-104 na 1:22 przed końcem
- Dobitka Anunoby'ego daje zwycięstwo 107-106 na 1,2 sekundy przed końcem
Moment Anunoby'ego
Jalen Brunson dał Knicks pierwsze prowadzenie (105-104) na 1:22 przed końcem, po czym dwa rzuty wolne Stephona Castle'a przywróciły prowadzenie San Antonio. Na 30 sekund przed końcem Brunson chybił w rzucie za trzy, ale Anunoby ruszył do zbiórki, przeskoczył Wembanyamę i debiutanta Dylana Harpera, po czym miękko skierował piłkę do kosza, zapewniając zwycięstwo.
Miał całkiem niezłą pozycję, a ja po prostu ruszyłem i walczyłem o zbiórkę. Próbowałem wsadzić z dobitki lub coś. Piłka przeleciała mi nad głową, więc nie mogłem jej wsadzić. Próbowałem więc miękko ją skierować i wpadła.
Trener Knicks, Mike Brown, nazwał to „najbardziej ikonicznym rzutem w historii nowojorskiej koszykówki”. Brunson zakończył mecz z 36 punktami, a Anunoby dodał 33, w tym siedem trójek. Karl-Anthony Towns przyczynił się double-double – 13 punktów i 10 zbiórek.
- Pierwsza połowa
- 76 punkty
- Druga połowa
- 30 punkty
Szok w szatni Spurs
Zawodnicy San Antonio nie mogli pogodzić się z porażką. Wembanyama zdobył 24 punkty i zebrał 13 piłek, ale trafił tylko osiem z 24 rzutów z gry po przerwie i spudłował dwa rzuty wolne w ostatnich dwóch minutach.
Co mi chodzi po głowie? Myślę, że to pójdzie jedną z dwóch dróg. Złą i dobrą. Złą byłoby poddanie się. Dobrą – wzmocnienie się przez to, jeszcze większe zjednoczenie. Wiem, że tak właśnie zrobimy.
Trener Spurs, Mitch Johnson, nazwał porażkę „rozczarowującą, delikatnie mówiąc”, a zmiennik Keldon Johnson stwierdził: „Oddaliśmy to zwycięstwo. To boli”.
Jedno zwycięstwo od historii
Knicks prowadzą teraz w serii 3-1 i będą mieli trzy szanse na zdobycie pierwszego mistrzostwa od 1973 roku. Piąty mecz odbędzie się w sobotę w San Antonio. Tylko jeden zespół w historii NBA – Cleveland Cavaliers z 2016 roku – zdołał odrobić stratę 3-1 w finale. Poprzednio największy powrót w meczu finałowym Boston przeciwko Lakers w 2008 roku – odrobienie 24 punktów straty.


