
Remont sadzawki Trumpa zmienił kolor na zielony, pojawiły się oskarżenia o wandalizm i aresztowania, a dokumenty budzą wątpliwości
Modernizacja Lincoln Memorial Reflecting Pool za 14,7–16,4 mln dolarów przerodziła się w zakwit glonów i łuszczącą się powłokę, a prezydent Donald Trump upiera się przy sabotażu, nawet gdy wewnętrzne raporty wskazują na problemy inżynieryjne.
Pośpieszny remont i szybki upadek
W kwietniu Donald Trump ogłosił w mediach społecznościowych, że jest „dumny z naprawy niegdyś pięknej sadzawki Reflecting Pool”, obiecując, że będzie „o wiele piękniejsza niż w dniu, w którym została zbudowana”. Ponad stuletni zabytek osuszono, a jego dno pokryto farbą w kolorze osobiście wybranym przez Trumpa, nazwanym „American Flag blue”. 6 czerwca ogłosił zakończenie projektu. W ciągu kilku dni powierzchnię sadzawki pokrył żywozielony zakwit glonów, kawałki nowej wykładziny zaczęły się odrywać, a w wodzie znaleziono martwego kaczorka.
- Trump ogłasza, że naprawi sadzawkę Reflecting Pool
- Trump ogłasza zakończenie remontu
- Woda zaczyna zmieniać kolor na zielony
- Martwy kaczorek znaleziony pływający w sadzawce
- Postawienie ogrodzenia wokół sadzawki
- Trump publikuje zdjęcia na Truth Social, ponawiając zarzuty wandalizmu
Trump oskarża wandali, grozi więzieniem
Trump szybko oskarżył „złych wandali”, pisząc na Truth Social, że w wykładzinie celowo wycięto „350‑stopową szparę” i że do wody wlano chemikalia. Ostrzegł, że za takie zniszczenia grozi dziesięć lat więzienia i że prawo będzie „w pełni egzekwowane”. Urzędnicy Departamentu Zasobów Wewnętrznych poinformowali, że aresztowano sześć osób, a kilkanaście innych ukarano mandatami. Wśród zatrzymanych znalazł się David Heard, były mistrz świata w kajakarstwie górskim, który powiedział dziennikarzom, że po prostu zatrzymał się, by popatrzeć na sadzawkę podczas przejażdżki rowerowej.
To jest ta twarda gumowa powierzchnia – bez farby – Zanim wandale ją przecięli i rozerwali!
Dokumenty Służb Parku Narodowego podważają narrację o sabotażu
Dokumenty uzyskane przez „The New York Times” pokazują, że ekipy konserwacyjne odkryły dwa nacięcia, każde o długości około 171 stóp, w specjalnej piance wypełniającej dylatacje między betonowymi płytami sadzawki. Z zapisów wynika, że te nacięcia w piance nie mają związku z łuszczącą się powłoką ani zakwitem glonów. Nie znaleziono dowodów na istnienie 350‑stopowej szpary ani na dodanie chemikaliów do wody. Biały Dom nie opublikował jeszcze zdjęć, które Trump obiecał na poparcie swoich twierdzeń.
Ogrodzenie, kamery i patrole Gwardii Narodowej
W miarę eskalacji sporu, we wtorek wokół sadzawki postawiono budowlane ogrodzenie. Żołnierze Gwardii Narodowej w kamuflażu patrolują teren, a mobilne kamery monitorujące wyposażone w AI śledzą każdy ruch. Departament Zasobów Wewnętrznych stwierdził, że bariera jest niezbędna, by chronić przed dalszym wandalizmem „ze strony lewicowych aktywistów”. Wcześniejsze nagrania aresztowań pokazują, jak turyści są zatrzymywani po tym, jak sięgnęli ręką, by dotknąć wody lub pływających kawałków wykładziny.
Polityczne następstwa przed 250. rocznicą
Demokratyczny senator Richard Blumenthal wysłał list do sekretarza zasobów wewnętrznych Douga Burguma i pełniącej obowiązki dyrektorki Służb Parku Narodowego Jessiki Bowron, potępiając projekt „naznaczony rażącą korupcją, szokującym brakiem przejrzystości, lekceważeniem wymogów prawnych i oczywistą niekompetencją”. Ta porażka stała się narodowym spektaklem na kilka dni przed obchodami 250. rocznicy istnienia Stanów Zjednoczonych, planowanymi na National Mall.
Amerykanie zasługują na to, by dowiedzieć się, jak do tego doszło i jakie inne problemy nękają prace, które NPS obecnie prowadzi w stolicy naszego kraju.


