
Jorge Jesus przedstawia wizję reprezentacji Portugalii: minimalne zmiany w składzie, równe zasady i cel w postaci mundialu 2030
W swoim pierwszym dużym wywiadzie w roli selekcjonera reprezentacji Portugalii, Jorge Jesus powiedział stacji Canal 11, że dokona jedynie minimalnych zmian w składzie na wrześniowy mecz Ligi Narodów, jednocześnie podkreślając konieczność zachowania wyraźnej hierarchii w zespole.
Pierwsze powołania: kontynuacja, nie rewolucja
71-letni Jesus od momentu objęcia stanowiska pracuje codziennie w Cidade do Futebol, jednak nie rozmawiał jeszcze z żadnym z zawodników, którzy przebywają na urlopach. Potwierdził, że jego pierwsza kadra na mecz Ligi Narodów z Walią, zaplanowany na 24 września na stadionie Alvalade, będzie bardzo zbliżona do grupy, która rywalizowała na Mistrzostwach Świata 2026. „Nie jestem głupi” – powiedział. „Nie ma czasu na wymianę wielu zawodników z miesiąca na miesiąc, nie ma też obecnie tak szerokiej puli graczy. Baza pozostanie taka sama, z maksymalnie dwoma lub trzema nowymi twarzami”. Zauważył, że 12 zawodników z kadry na mundial pracowało już pod jego wodzą, co nazwał „wielką przewagą”.
Baza pozostanie taka sama, z maksymalnie dwoma lub trzema nowymi twarzami.
Równe zasady, różny status
Nowy selekcjoner wyraźnie oddzielił zasady od statusu zawodników. „Piłkarze muszą mieć różny status. Wszyscy muszą podlegać tym samym zasadom, ale koledzy z drużyny muszą wiedzieć, że niektórzy gracze są inni ze względu na swoją przeszłość i znaczenie w klubach” – stwierdził. Ta filozofia, jak argumentował, jest niezbędna do utrzymania hierarchii i jedności. Wprowadził również pojęcie „płacenia ceny” – zawodnicy muszą rezygnować z indywidualnych nawyków, które nie służą drużynie. „W każdym zespole są piłkarze ważniejsi od innych” – dodał.
Piłkarze muszą mieć różny status. Wszyscy muszą podlegać tym samym zasadom, ale koledzy z drużyny muszą wiedzieć, że niektórzy gracze są inni.
Najpierw obrona, potem trofea
Jesus podkreślił, że organizacja gry obronnej jest fundamentem zdobywania trofeów. „Pierwszą cechą zespołu jest umiejętność dobrej obrony, a nie ataku” – powiedział, wskazując na zwycięstwo Hiszpanii nad Francją jako przykład drużyny, która broniła lepiej. „Jeśli nie bronisz dobrze, możesz wygrywać mecze, ale nigdy trofea”. Uważa, że pomoc reprezentacji Portugalii ma potencjał, by stać się najlepszą na świecie, ale ostrzegł, że jakość indywidualna musi przekładać się na grę zespołową. „Na mundialu pomoc Hiszpanii była perfekcyjna. Mamy dużo ilości i jakości w tych sektorach”.
Jeśli nie bronisz dobrze, możesz wygrywać mecze, ale nigdy trofea.
Bliskie objęcie Brazylii
Jesus ujawnił, że był bliski objęcia posady selekcjonera Brazylii, zanim zatrudniono Carlo Ancelottiego. „Mogę się do tego przyznać: ostatecznie nie poprowadziłem Brazylii, ale miałem już instrukcje, by przygotować wstępne powołania na mecz w marcu, po tym jak przegrali 1:4 z Argentyną” – powiedział. Opisał Brazylię jako „Brazylię Europy” dla Portugalii, zauważając, że oba narody mają mnóstwo indywidualnych talentów, ale z trudem przekuwają to na sukcesy na mundialu. Wyróżnił napastnika Pedro, swojego byłego zawodnika z Flamengo, jako najlepszego brazylijskiego środkowego napastnika w tym momencie, choć przyznał, że może być nieobiektywny.
Miałem już instrukcje, by przygotować wstępne powołania na mecz w marcu, po tym jak przegrali 1:4 z Argentyną.
- Otrzymuje instrukcje przygotowania wstępnych powołań do Brazylii po porażce 1:4 z Argentyną
- Odchodzi z Al Nassr
- Zostaje mianowany selekcjonerem reprezentacji Portugalii
- Pierwszy mecz w roli selekcjonera: Portugalia kontra Walia w Lidze Narodów
Wzrok skierowany na 2030 rok
Ostatecznym celem, jak powiedział Jesus, są Mistrzostwa Świata 2030, których Portugalia będzie współgospodarzem. „Wielkim celem jest mundial 2030 w Portugalii. Mamy wszelkie warunki, by marzyć o tej możliwości” – stwierdził. Liga Narodów, rozpoczynająca się od czterech meczów rozgrywanych w krótkim odstępie czasu, posłuży jako wczesny poligon doświadczalny. „Te 15 dni daje mi czas, by być z nimi. Mecze są co trzy dni, ale będziemy mieli kilka sesji treningowych, by rozwijać się na przyszłość”. Przyznał, że jako 71-latek jest innym trenerem – bardziej tolerancyjnym i rozważnym – ale zapewnił, że jego pasja nie osłabła.
Wielkim celem jest mundial 2030 w Portugalii. Mamy wszelkie warunki, by marzyć o tej możliwości.
