
Japonia dwukrotnie odrabia straty i remisuje 2:2 z Holandią, przedłużając passę bez porażki z europejskimi rywalami
Bramka Daichiego Kamady w 89. minucie pozbawiła Holandię zwycięstwa na początku mundialu 2026, gdy Japonia dwukrotnie odrabiała straty, doprowadzając do remisu 2:2 w Arlington.
Japonia przedłużyła swoją niezwykłą passę bez porażki z europejskimi przeciwnikami do dziewięciu meczów, remisując 2:2 z Holandią w pierwszym spotkaniu grupy F na AT&T Stadium. Wynik ten utrzymuje obie drużyny na czele grupy, w której znajdują się także Szwecja i Tunezja.
Szachowe otwarcie w pierwszej połowie
Pierwsze 45 minut było wyrównane i taktyczne. Japonia, ze swoją charakterystyczną dyscypliną w obronie, pressowała Holendrów przy wyprowadzaniu piłki i ograniczyła ich szanse. Najlepsze okazje gospodarze turnieju mieli pod koniec połowy, gdy dwa strzały trafiły w boczną siatkę bramki Veerbruggena. Żadna z drużyn nie zdołała jednak zdobyć bramki przed przerwą.
Lawina goli po przerwie
Mecz ożywił się po wznowieniu. Virgil van Dijk przełamał niemoc w 50. minucie, umieszczając piłkę głową obok Suzukiego. Japonia odpowiedziała sześć minut później, gdy Takefusa Kubo podał do Keito Nakamury, a ten strzelił wyrównującego gola. Holandia ponownie wyszła na prowadzenie w 64. minucie za sprawą Crysencia Summerville'a, który wbiegł z prawej strony i uderzył w dalszy róg. Japonia znów się nie poddała, a w doliczonym czasie gry Kamada strzałem głową po rogu doprowadził do remisu.
Nigdy się nie poddajemy
Napastnik Koki Ogawa podsumował mentalność drużyny po końcowym gwizdku.
Nigdy się nie poddajemy, nawet gdy sytuacja wydaje się trudna. Ta drużyna wierzy do ostatniej minuty.
Selekcjoner Hajime Moriyasu również pochwalił odporność swojego zespołu.
Szacunek do przeciwników jest fundamentalny, ale ta grupa już udowodniła, że może rywalizować z najlepszymi.
Koszmar Europy trwa
Remis przedłuża passę, która stała się tematem rozmów w światowym futbolu. Od fazy grupowej ostatnich mistrzostw świata Japonia zmierzyła się z europejskimi drużynami dziewięć razy bez porażki, notując siedem zwycięstw i dwa remisy. W tym okresie pokonała Niemcy (2:1 i 4:1 w meczu towarzyskim w Wolfsburgu), Hiszpanię (2:1), Turcję (4:2), Szkocję (1:0), Anglię na Wembley (1:0) i Islandię (1:0). Ta seria wyniosła Japonię z poziomu zdyscyplinowanego outsidera do rangi drużyny, której żaden przeciwnik nie może lekceważyć.
- Zwycięstwa
- 7
- Remisy
- 2
Co dalej?
Holandia i Japonia dzielą prowadzenie w grupie F z jednym punktem. Szwecja i Tunezja spotkają się w poniedziałek nad ranem czasu lizbońskiego – mecz ten ukształtuje wczesny układ w grupie. Na razie Samurajowie mogą świętować punkt zdobyty dzięki czystej wytrwałości przeciwko wysoko notowanej holenderskiej drużynie.


