
Władze Galicji blokują „narkoturę” Laureano Oubiñy na ría de Arousa
Inspekcja turystyczna Galicji wstrzymała rejs statkiem promowany przez 80-letniego byłego przemytnika haszyszu, Laureano Oubiñę. Urzędnicy uznali, że jego firma nie posiada licencji biura podróży wymaganej przez ustawę o turystyce z 2011 roku.
Przedsięwzięcie
Laureano Oubiña, 80-letni były handlarz narkotyków z Cambados w Galicji, planował uruchomić 29 sierpnia 2026 roku rejs statkiem pod nazwą „Ruta del Narcotráfico”, wypływający z portu O Grove. Dziewięciogodzinna trasa miała obejmować piętnaście lokalizacji wokół ría de Arousa, w tym Carril, Rianxo, ujście rzeki Ulla, Ribeirę, Aguiño oraz wyspy Sálvora i Ons, z przerwą na lunch na tej ostatniej. Oubiña, skazany za przemyt, handel haszyszem i pranie brudnych pieniędzy, spędził w więzieniu od 20 do 30 lat, zanim wyszedł na wolność w 2017 roku. Miał pełnić rolę przewodnika na pokładzie, opowiadając o swoich doświadczeniach z lat 70. do 2000. Rejs był promowany za pośrednictwem jego konta na Instagramie, gdzie zgromadził od 85 000 do 87 000 obserwujących.
- Aresztowanie Oubiñy w ramach Operación Nécora
- Oubiña wychodzi z więzienia
- Władze Galicji wszczynają postępowanie sankcyjne wobec rejsu
- Planowany termin wypłynięcia „narkotury” z O Grove
Blokada regulacyjna
Inspekcja turystyczna Xunta de Galicia podjęła działania z własnej inicjatywy i 7 sierpnia wszczęła postępowanie sankcyjne, uznając, że działalność ta stanowi „pakiet turystyczny” w rozumieniu galicyjskiej ustawy o turystyce z 2011 roku. Takie pakiety mogą być organizowane i sprzedawane wyłącznie przez biura podróży zarejestrowane w Registro de Empresas y Actividades Turísticas (REAT). Rejs był oferowany przez Pejurito S.L.U., firmę założoną przez Oubiñę do sprzedaży książek, wina i gadżetów, z siedzibą w Vilanova de Arousa. Spółka nie posiada zezwolenia na działalność turystyczną. Świadczenie usług turystycznych bez wcześniejszego zezwolenia jest klasyfikowane jako poważne naruszenie, zagrożone karą grzywny od 901 do 9 000 euro. W aktach kontroli wskazano również, że promocja ta szkodzi wizerunkowi turystycznemu Galicji, łącząc region z jednym z najbardziej bolesnych epizodów społecznych i szkodząc marce jakościowej turystyki budowanej przez ponad 30 lat.
Odpowiedź Oubiñy
Oubiña, który ma około trzech tygodni na dostosowanie projektu do wymogów prawnych, wyraził oburzenie i zapowiedział walkę w sądzie.
Naprawdę rzucają mi kłody pod nogi
Podkreślił, że zarejestruje firmę jako biuro podróży i będzie kontynuował plan.
Nie mam prawa pracować uczciwie. Czego oni chcą, żebym wrócił do dawnych zajęć? Nie zrobię tego
Oświadczył również, że będzie realizował swój pomysł do ostatniej chwili i że spotkają się w sądzie.
Sprzedaż biletów i pojemność
Bilety były sprzedawane przez stronę internetową Oubiñy w dwóch cenach: pierwsza partia po 189 euro (jedno źródło podaje zakres 189–190 euro) za pokład główny oraz druga partia po 99 euro za pokład dolny katamaranu, gdzie pasażerowie mieli słuchać wyjaśnień przez głośniki. Pojemność statku była określana przez różne źródła na 250 pasażerów, choć jeden z artykułów wspominał o maksymalnie 150 osobach. Do momentu wszczęcia postępowania sprzedano około połowę dostępnych miejsc.
- Pierwsza partia (pokład główny)
- 189 €
- Druga partia (pokład dolny)
- 99 €
Reakcje polityczne i społeczne
Diego Calvo, conselleiro de Presidencia w Xunta, skrytykował inicjatywę.
Ktoś próbował zorganizować tę działalność lub czerpać z niej zysk
Stowarzyszenia antynarkotykowe w Galicji wyraziły ulgę z powodu blokady. Opinia publiczna była podzielona: niektórzy mieszkańcy uważali trasę za „piękną wycieczkę” i „część historii Galicji”, podczas gdy inni poparli decyzję o odwołaniu. Kryminalna przeszłość Oubiñy jest związana z Operación Nécora, policyjną akcją z 1990 roku wymierzoną w galicyjskie organizacje narkotykowe. Jego procesy sądowe wywoływały masowe demonstracje w Galicji w latach 80. i 90., kiedy Hiszpania była jednym z głównych punktów przerzutu narkotyków do Europy.

