
Francuzki pokonują Chinki 90:61 i awansują do półfinału Mistrzostw Świata w koszykówce kobiet
Francja przerwała serię sześciu porażek w ćwierćfinałach, wygrywając 90:61 z Chinami w Berlinie i dołączając do Stanów Zjednoczonych w sobotnich półfinałach.
Francja pokonuje Chiny w ćwierćfinale w Berlinie
Francuska reprezentacja koszykarek po raz pierwszy w historii awansowała do półfinału Mistrzostw Świata FIBA, pokonując w czwartek w Berlinie Chiny 90:61. Zwycięstwo w Uber Arena zakończyło serię sześciu kolejnych eliminacji Francuzek na etapie ćwierćfinału, trwającą od 2002 roku, oraz łącznie siedmiu porażek na tym szczeblu turnieju. Wcześniej Francja przegrała z Chinami 85:71 na tym samym etapie podczas Mistrzostw Świata w 2022 roku w Sydney. Podopieczne trenera Jeana-Aimé Toupane, wicemistrzynie olimpijskie z Paryża, utrzymywały wysokie tempo i agresywną obronę przez cały mecz. Francja nie stanęła na podium mistrzostw świata od inauguracyjnego turnieju w 1953 roku, który rozgrywano w systemie ligowym, a nie pucharowym.
- Han Xu (Chiny)
- 21 pkt
- Napheesa Collier (USA)
- 19 pkt
- Marine Johannès (Francja)
- 15 pkt
- Gabby Williams (Francja)
- 14 pkt
Wynik zespołu i kontrola ofensywna
Francja zakończyła pierwszą kwartę prowadzeniem 25:20, a do przerwy powiększyła przewagę do 48:31. Chiny polegały na mierzącej 2,05 m środkowej Han Xu, która zdobyła 21 punktów i miała 9 zbiórek, podczas gdy mierząca 2,23 m środkowa Zhang Ziyu była skutecznie blokowana. Seria trzech celnych rzutów za trzy punkty pod koniec trzeciej kwarty, w tym dwa autorstwa Marine Johannès, która weszła z ławki, zwiększyła przewagę Francji do 68:41 w 29. minucie. Johannès zakończyła mecz z dorobkiem 15 punktów i 7 asyst, wspierając Gabby Williams, która zanotowała 14 punktów, 7 zbiórek i 2 przechwyty. Francja zakończyła spotkanie z 14 celnymi rzutami za trzy punkty na 37 prób, kontrolując przebieg gry dzięki szerokiej rotacji składu.
Amerykański serwis sportowy The IX Sports opisał zmieniający się krajobraz międzynarodowej rywalizacji przed meczem.
Koszykówka w dużej mierze się zglobalizowała, a era, w której najlepszym wynikiem, na jaki zespół mógł liczyć, było drugie miejsce za Stanami Zjednoczonymi, dobiegła końca. Francja może zajść daleko, zwłaszcza dzięki doświadczeniu zdobytemu przez zawodniczki w ostatnich latach.
- Rozpoczęcie mistrzostw świata w Berlinie
- Francja pokonuje Nigerię 111:56 w fazie grupowej
- Stany Zjednoczone i Francja wygrywają mecze ćwierćfinałowe
- Mecze półfinałowe zaplanowane w Berlinie
Stany Zjednoczone eliminują Węgry
Wcześniej w czwartek czterokrotne obrończynie tytułu, Stany Zjednoczone, awansowały do półfinału po zwycięstwie 108:56 nad Węgrami. Amerykanki szybko zbudowały przewagę, kończąc pierwszą kwartę wynikiem 36:12 i przekraczając barierę 50 punktów w 14. minucie gry. Sonia Citron trafiła do kosza na nieco ponad pięć minut przed końcem, wyprowadzając Stany Zjednoczone powyżej 100 punktów, co wyrównało ich wynik ofensywny z wygranego 105:64 meczu fazy grupowej z Czechami. Napheesa Collier poprowadziła Stany Zjednoczone, zdobywając 19 punktów i 6 zbiórek, a cały zespół zanotował łącznie 31 asyst. Zwycięstwo w fazie pucharowej nastąpiło po wcześniejszym sprawdzianie grupowym przeciwko Włochom, w którym Amerykanki wygrały 55:52.
Droga do strefy medalowej
Turniej, który rozpoczął się 4 września w stolicy Niemiec, w sobotę wkracza w fazę czterech najlepszych drużyn. Francja, Belgia i Stany Zjednoczone przystąpiły do ćwierćfinałów jako trzy niepokonane dotąd zespoły. Francja wcześniej odniosła zwycięstwo 111:56 nad Nigerią 7 września, utrzymując swój nieskazitelny bilans. W sobotnich półfinałach Francja zmierzy się o 16:30 ze zwycięzcą ćwierćfinału między gospodarzem, Niemcami, a Belgią. Stany Zjednoczone zagrają w drugim sobotnim półfinale ze zwycięzcą meczu Hiszpanii z Australią.


