
Rekordowa fala upałów zabija 1300 osób w Europie, Stany Zjednoczone szykują się na upalne Święto Niepodległości
Paląca fala upałów, która – zdaniem naukowców – byłaby praktycznie niemożliwa bez zmian klimatu, zabiła ponad 1300 osób w Europie, bijąc rekordy temperatur od Danii po Czechy, podczas gdy Stany Zjednoczone szykują się na własną, przedłużającą się falę ekstremalnych upałów przed weekendem Święta Niepodległości.
Śmiertelne żniwo
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) odnotowała ponad 1300 zgonów z nadmiaru w całej Europie od 21 czerwca, gdy intensywna fala upałów przetoczyła się przez kontynent. Francuska krajowa agencja zdrowia publicznego poinformowała o około 1000 dodatkowych zgonach tylko między 24 a 27 czerwca, głównie wśród osób powyżej 65. roku życia, choć ucierpiały również osoby młodsze. Agencja ostrzegła, że wstępne dane prawdopodobnie znacznie wzrosną, gdy tylko napłyną informacje o zgonach w domach i placówkach opiekuńczych.
W tej chwili 150 milionów ludzi żyje w ekstremalnych upałach, setki zmarły, szkoły są zamknięte, sieci energetyczne ulegają przeciążeniu.
W niedzielę prawie 191 milionów Europejczyków zmagało się z temperaturami powyżej 35°C, według szacunków AFP opartych na prognozach Niemieckiej Służby Meteorologicznej. Szersza grupa 381 milionów doświadczyła co najmniej 30°C. Władze niemieckie poinformowały o co najmniej siedmiu utonięciach w weekend, gdy mieszkańcy szukali ochłody w jeziorach i rzekach.
Rekordy temperatur padają
Dania odnotowała najwyższą temperaturę od początku pomiarów w 1874 roku, z odczytami 36,6°C na północ od Odense (niektóre źródła podają 37°C). Niemcy pobiły wszechczasowe rekordy upałów, a we wschodnim mieście Bautzen temperatura nie spadła poniżej 29,4°C w nocy, co było najcieplejszą nocą od prawie 150 lat prowadzenia rejestrów. Poprzedni rekord Czech wynoszący 40,6°C został pobity; Czeski Instytut Hydrometeorologiczny poinformował, że temperatury mogą przekroczyć 41°C. Słowacja spodziewała się pobić swój rekord z 2007 roku wynoszący 40,3°C, prawdopodobnie przez trzy kolejne dni.
Polski rząd wysłał alerty SMS, wzywając do unikania słońca i wysiłku fizycznego, podczas gdy berlińska policja użyła armat wodnych do ochłodzenia rozgrzanych mieszkańców. Deutsche Bahn odradzało niekonieczne podróże koleją.
USA szykują się na upalne święto
Oddzielna, przedłużająca się fala upałów zaczęła narastać nad środkowymi i wschodnimi Stanami Zjednoczonymi w niedzielę, a ponad 130 milionów Amerykanów znalazło się pod umiarkowanym lub wysokim ryzykiem upałów. Narodowa Służba Meteorologiczna prognozuje temperatury maksymalne w zakresie od 30 do 40 stopni Celsjusza (ok. 90-100°F), a wskaźniki cieplne od 100 do 115°F z powodu uciążliwej wilgotności. Nocne minima w miastach takich jak Nowy Jork, Filadelfia i Waszyngton mogą nie spaść poniżej 27°C (80°F) przez kilka dni.
To upał, który dotyka każdego. Nie tylko osoby starsze czy małe dzieci, ani osoby spędzające dużo czasu na zewnątrz, wysilając się bardziej niż zwykle. To upał, który naprawdę może dotknąć wszystkich.
Synoptycy spodziewają się, że kopuła cieplna utrzyma się przez weekend Święta Niepodległości, grożąc rekordowymi temperaturami w Filadelfii (potencjalnie wyrównując czerwcowy rekord 104°F), Waszyngtonie i Nowym Jorku. Mecze Pucharu Świata i obchody 250-lecia odbędą się w upalnych warunkach.
- Fala upałów zaczyna narastać nad zachodnią i środkową Europą
- Francuska agencja zdrowia rozpoczyna liczenie zgonów z nadmiaru
- Dania ustanawia wszechczasowy rekord temperatury 37°C
- Rekordy wszechczasów padają w Niemczech, Czechach i Polsce; WHO informuje o ponad 1300 zgonach z nadmiaru od 21 czerwca
- Fala upałów w USA nasila się nad Wielkimi Równinami i Środkowym Zachodem
- Miasta wschodnich USA prognozują rekordowe temperatury w okresie Święta Niepodległości
Adaptacja i szukanie winnych
Francuscy urzędnicy bronili swoich działań ratunkowych. Minister spraw wewnętrznych Laurent Nunez zapewnił, że sytuacja „nie jest fiaskiem”, mówiąc, że władze były przygotowane. Minister zdrowia Stephanie Rist ostrzegła, że skutki mogą utrzymywać się nawet przez dziesięć dni, przyznając jednocześnie, że przygotowania są lepsze niż podczas fali upałów w 2003 roku, która zabiła około 15 000 osób we Francji. Liderka Zielonych Marine Tondelier zażądała wyciągnięcia politycznych wniosków z „bardzo wysokiej liczby ofiar śmiertelnych”.
W Wielkiej Brytanii wezwanie liderki konserwatystów Kemi Badenoch, by „ponownie rozpocząć wiercenia w Wielkiej Brytanii” w poszukiwaniu ropy i gazu, zderzyło się z falą upałów, która wymusiła odwołanie sesji London Climate Action Week. Jej partia i inne europejskie prawicowo-populistyczne ugrupowania promują klimatyzację jako krótkoterminowe rozwiązanie, przedstawiając to jako kwestię kulturową w opozycji do grup ekologicznych i głównego nurtu elit.
Ta fala upałów jest najpoważniejszą w historii Europy i byłaby praktycznie niemożliwa w czerwcu bez zmian klimatu.


