Bezpieczeństwo · Richfield

Katastrofa śmigłowca gaśniczego w Utah. Nie żyją pilot i członek załogi

Śmigłowiec gaśniczy rozbił się w piątek w pobliżu Richfield w stanie Utah podczas walki z pożarem Widemouth 2. W katastrofie zginęli pilot oraz członek załogi. Miejsce zdarzenia zostało objęte ogniem, co opóźniło akcję wydobycia ciał o ponad 24 godziny.

Tekst AI na podstawie relacji Al Jazeera Online, The Guardian i The New York Times. Opublikowany . Jak powstaje

Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).

W skrócie

Richfield · Stany Zjednoczone
Jak do tego doszło
  1. 7.08Miejsce katastrofy zostaje objęte ogniem; władze potwierdzają nowy pożar wywołany przez wrak
  2. 8.08NIFC potwierdza śmierć pilota i członka załogi; ciała zostają odzyskane
  3. 8.08Policja stanowa Utah eskortuje szczątki poległej załogi

Katastrofa

Śmigłowiec Sikorsky S-64 Skycrane, obsługiwany przez Helicopter Transport Services na zlecenie Służby Leśnej USA, rozbił się w piątek około godziny 10:00 czasu lokalnego w pobliżu Richfield w stanie Utah podczas gaszenia pożaru Widemouth 2. Do zdarzenia doszło w rejonie zbiornika Three Creeks, w pobliżu południowo-wschodniej granicy pożaru w hrabstwie Sevier. Uderzenie maszyny wywołało nowy pożar, a miejsce katastrofy znalazło się wewnątrz obwodu ognia, co uniemożliwiło dostęp ekipom ratunkowym. Szeryf hrabstwa Sevier, Nathan Curtis, przekazał, że dla strażaków nie było bezpiecznych dróg ewakuacji. Służba Leśna USA poinformowała, że zasoby naziemne próbowały podjąć natychmiastową reakcję, jednak dostęp był utrudniony przez rozprzestrzeniający się ogień, a zespół zarządzania incydentem zdecydował o niepodejmowaniu ryzyka utraty życia bez zapewnienia strefy bezpieczeństwa.

Potwierdzenie i odnalezienie ciał

Przez ponad 24 godziny los pilota i członka załogi pozostawał nieznany. Narodowe Międzyagencyjne Centrum Pożarnictwa (NIFC) potwierdziło w sobotnim biuletynie, że obaj ponieśli śmierć. Ciała odzyskano w sobotę. Nazwiska ofiar nie zostały podane do wiadomości publicznej. Służba Leśna USA odmówiła potwierdzenia ich statusu, wskazując na liczne fałszywe doniesienia i plotki oraz podkreślając, że ofiary zasługują na najwyższy szacunek i uniknięcie spekulacji. Podczas sobotniej odprawy uczczono ich pamięć chwilą ciszy. Policja stanowa Utah zorganizowała wieczorem procesję, aby eskortować szczątki załogi.

Pożar Widemouth 2

Pożar wybuchł 27 lipca w wyniku uderzenia pioruna w Lesie Narodowym Fishlake. Według danych Al Jazeera, do soboty ogień strawił ponad 111 000 akrów (45 000 hektarów), natomiast The Guardian, powołując się na dane stanowe, podał wartość ponad 114 600 akrów (46 400 hektarów). The Guardian zaznaczył, że w piątek rano zasięg pożaru szacowano na ponad 105 000 akrów. W sobotę stopień opanowania pożaru określono na 24 procent. Urzędnicy opisali ekstremalne zachowanie ognia, w tym zjawiska takie jak korona drzew i przenoszenie ognia na duże odległości, co nadal zagraża pobliskim społecznościom. NIFC zarządziło ewakuację mieszkańców i wprowadziło blokady dróg.

Reakcja i dochodzenie

Zastępca dowódcy akcji, Tyler Hecht, poinformował, że ekipy zarządziły "taktyczną pauzę" w celu przegrupowania sił przed wznowieniem działań gaśniczych.

„To nie zmieni sposobu, w jaki działamy. Będziemy kontynuować walkę z ogniem i wykorzystywać statki powietrzne do wspierania naszych strażaków na ziemi.”

Tyler Hecht

Śledczy z Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) udali się w rejon zdarzenia, ale czekali na poprawę warunków pożarowych, aby dotrzeć do miejsca katastrofy. Rzeczniczka NTSB, Sarah Taylor Sulick, potwierdziła, że śledczy są w drodze. Władze federalne zaapelowały do opinii publicznej o powstrzymanie się od spekulacji na temat przyczyn katastrofy.

Tragiczny sezon

To drugi śmiertelny incydent związany z pożarami w Utah tego lata. W czerwcu trzech strażaków zginęło podczas walki z pożarami Knowles i Gore w pobliżu granicy z Kolorado, a czwarty zmarł później w wyniku odniesionych obrażeń. W czwartek operator buldożera zginął podczas pożaru w południowym Oregonie. Gubernator Utah, Spencer Cox, nazwał walkę z pożarami dzikich terenów "jednym z najbardziej niebezpiecznych zawodów na świecie" i stwierdził, że piątek był bolesnym przypomnieniem o nadzwyczajnym ryzyku, jakie podejmują ci ludzie, aby nas chronić.

Zapytaj o ten tekst

Źródła i kontekst

Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.

Wesprzyj Pollar