
Rywalizacja USA i Chin w dziedzinie AI przybiera na sile, Pekin ogranicza wyjazdy specjalistów
Amerykańscy liderzy branży technologicznej proponują spowolnienie rozwoju sztucznej inteligencji w celu ograniczenia zagrożeń egzystencjalnych, jednak narastająca rywalizacja strategiczna z Chinami oraz nowe zakazy wyjazdów dla specjalistów w Pekinie uniemożliwiają wzajemną wstrzemięźliwość.
Bezpieczeństwo w cieniu rywalizacji geopolitycznej
Czołowi amerykańscy menedżerowie branży sztucznej inteligencji ponowili ostrzeżenia dotyczące szybkiego rozwoju zaawansowanych modeli. Dario Amodei, dyrektor generalny Anthropic, argumentuje, że branża powinna zwolnić tempo prac. Podobne stanowisko zajmują dyrektor generalny OpenAI Sam Altman oraz założyciel xAI Elon Musk. Strategiczna rywalizacja między Stanami Zjednoczonymi a Chinami komplikuje jednak propozycje dobrowolnego wstrzymania prac. Urzędnicy w Waszyngtonie obawiają się, że jakiekolwiek krajowe spowolnienie dałoby Pekinowi przewagę, gdyż Chiny aktywnie niwelują różnice w możliwościach zaawansowanych modeli bazowych. W odpowiedzi na zachodnią debatę o bezpieczeństwie, wspierany przez państwo chiński dziennik Global Times stwierdził, że Amodei wykorzystuje retorykę bezpieczeństwa do promowania cichej zimnej wojny, mającej na celu utrzymanie amerykańskiej dominacji.
Jeśli społeczność międzynarodowa oczekuje, że dialog między Stanami Zjednoczonymi a Chinami w tych kwestiach doprowadzi do wiążącego porozumienia, spotka ją rozczarowanie.
Strategiczna doktryna Pekinu i kontrola talentów
Chiny traktują sztuczną inteligencję jako fundament planowania gospodarczego i obronnego, integrując tę technologię z rolnictwem, opieką zdrowotną i wojskiem. 13 września 2026 r. chiński minister bezpieczeństwa państwowego Chen Yixin opublikował w państwowym czasopiśmie China Cyberspace artykuł, w którym określił AI jako główne pole bitwy światowej rywalizacji technologicznej. Chen wskazał amerykańskie korporacje jako główne zagrożenie, powołując się na ryzyko szpiegostwa i wzywając do ścisłej kontroli państwowej nad suwerennością technologiczną. Aby zapobiec wyciekom własności intelektualnej i powstrzymać kluczowy personel przed wyjazdem za granicę, Pekin wprowadził surowe ograniczenia w podróżowaniu dla swoich pracowników. 15 września 2026 r. weszło w życie trzecie w tym roku rozporządzenie o zakazie wyjazdu, co zwiększyło łączną liczbę takich środków w Chinach do 18. Podpisany w lipcu przez premiera Li Qianga dekret pozwala organom granicznym blokować wyjazdy obywateli, których podróż mogłaby zagrozić bezpieczeństwu narodowemu, interesom przemysłowym lub przepisom dotyczącym eksportu technologii. Human Rights Watch skrytykowała te działania, wskazując, że przepisy pozwalają na arbitralne zakazy wyjazdu, które naruszają prawo międzynarodowe.
- Chiny formalnie identyfikują ryzyka AI dla prywatności, stabilności społecznej i stosunków międzynarodowych
- Premier Li Qiang podpisuje nowe przepisy wyjazdowe, a Xi Jinping wzywa do kontroli człowieka nad AI
- Minister bezpieczeństwa Chen Yixin wyznacza AI jako główne pole bitwy rywalizacji technologicznej
- Chiny wprowadzają 18. dekret o zakazie wyjazdu wymierzony w strategiczny personel technologiczny i AI
Krajowe zarządzanie i rozbieżności regulacyjne
Podczas gdy Pekin przyspiesza strategiczne wdrażanie technologii, jednocześnie buduje sztywne ramy regulacyjne. Chiński rząd zidentyfikował sztuczną inteligencję jako potencjalne zagrożenie dla prywatności, stabilności społecznej i stosunków międzynarodowych już w 2017 r. Władze wprowadziły obowiązkowe oznaczanie treści generowanych przez AI na platformach społecznościowych, zakazały wirtualnych towarzyszy AI dla nieletnich oraz zabroniły stosowania deepfake'ów w dezinformacji. Profesor Zeng Jinghan z City University of Hong Kong zauważył, że chińskie agencje państwowe i doradcy polityczni mają znaczną władzę w dyktowaniu warunków rozwoju w porównaniu z amerykańskimi regulatorami. Podczas międzynarodowego forum w lipcu prezydent Chin Xi Jinping oświadczył, że sztuczna inteligencja musi zawsze pozostawać pod kontrolą człowieka. Pomimo tych wewnętrznych zabezpieczeń, żadne z mocarstw nie wykazuje chęci przyjęcia traktatów międzynarodowych, które mogłyby spowolnić rozwój, utrzymując szybkie tempo napędzane wzajemnymi obawami o bezpieczeństwo.


