Dron uderza w halę turbin elektrowni jądrowej w Zaporożu; szef MAEA ostrzega przed „igraniem z ogniem”
Dron uderzył w budynek turbin największej elektrowni jądrowej w Europie, znajdującej się na okupowanej przez Rosję Ukrainie, co skłoniło MAEA do zażądania natychmiastowego dostępu i ostrzeżenia, że atakowanie obiektów jądrowych to „igranie z ogniem”.
Incydent
W sobotni wieczór Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) potwierdziła, że została poinformowana przez Zaporoską Elektrownię Jądrową (ZNPP), że dron uderzył w budynek turbin bloku nr 6. Według wstępnych raportów uderzenie spowodowało wyłom w ścianie. Kierownictwo elektrowni oświadczyło, że główne wyposażenie nie zostało uszkodzone, poziom promieniowania pozostał normalny i nie wystąpiły żadne zakłócenia w działaniu. Zespół MAEA stacjonujący w kontrolowanym przez Rosję obiekcie w południowo-wschodniej Ukrainie natychmiast poprosił o dostęp do uszkodzonego budynku w celu przeprowadzenia bezpośredniej inspekcji i oceny zakresu zniszczeń.
Atakowanie obiektów jądrowych to jak igranie z ogniem.
Dyrektor Generalny MAEA Rafael Grossi wyraził poważne zaniepokojenie zgłoszonym incydentem, podkreślając, że takie zdarzenie zagraża zarówno siedmiu niezbędnym filarom zapewnienia bezpieczeństwa jądrowego podczas konfliktu, jak i pięciu konkretnym zasadom ochrony ZNPP, które jednoznacznie stwierdzają, że nie powinno być żadnych ataków jakiegokolwiek rodzaju z lub na elektrownię. Agencja zauważyła, że jeśli się potwierdzi, będzie to pierwszy atak drona na terenie elektrowni od kwietnia 2024 roku.
Sprzeczne oskarżenia
Rosja natychmiast obwiniła Ukrainę za uderzenie. Aleksiej Lichaczow, szef rosyjskiej państwowej korporacji jądrowej Rosatom, powiedział Interfaksowi, że ukraiński dron kamikaze sterowany za pomocą kabla światłowodowego – który jego zdaniem wyklucza zagłuszanie GPS – uderzył w halę turbin bloku nr 6, powodując późniejszą detonację i pozostawiając dziurę w ścianie. Lichaczow określił incydent jako pierwszy celowy atak z przestrzeleniem i uszkodzeniem budynku hali turbin.
Ukraina kategorycznie odrzuciła oskarżenia. Siły Zbrojne Ukrainy oświadczyły, że doniesienia rozpowszechniane przez źródła okupacyjne o rzekomym ataku Sił Obronnych Ukrainy na obiekty ZNPP stanowią kolejną próbę zdyskredytowania Ukrainy i ukrycia własnych przestępczych działań Rosji. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy stanowczo odrzuciło to, co nazwało kolejnym bezpodstawnym rosyjskim oskarżeniem, określając je jako operację dezinformacyjną państwa okupującego, mającą na celu odwrócenie międzynarodowej uwagi od prawdziwego źródła zagrożenia jądrowego w elektrowni: nielegalnej rosyjskiej okupacji obiektu.
Rosyjskie oskarżenia, jak zwykle, pozbawione są logiki: nie jest jasne, w jakim celu Ukraina miałaby przeprowadzać ataki na własną elektrownię jądrową, znajdującą się na jej terytorium, którą chce odzyskać pod swoją suwerenną kontrolą.
Urzędnicy ukraińscy argumentowali również, że nie mają środków, aby spowodować opisane zniszczenia. Dron sterowany światłowodem musiałby wystartować z kontrolowanego przez Ukrainę miasta Nikopol, które ich zdaniem jest zbyt daleko, aby uderzyć w zaporoską elektrownię, będąc sterowanym za pomocą kabla światłowodowego.
Szerszy kontekst aktywności dronów
W połowie maja Reuters powołał się na oświadczenie MAEA, w którym odnotowano znaczny wzrost aktywności rosyjskich dronów w pobliżu ukraińskich obiektów jądrowych. W ciągu zaledwie dwóch dni – 13 i 14 maja – zarejestrowano ponad 160 przelotów dronów w pobliżu elektrowni jądrowych Południowo-Ukraińskiej, Czarnobylskiej i Rówieńskiej. Chociaż w tym czasie nie zidentyfikowano bezpośredniego zagrożenia dla bezpieczeństwa tych obiektów, eksperci zwrócili uwagę na alarmującą skalę zjawiska. Grossi już wcześniej wzywał do powstrzymania się od działań wojskowych w pobliżu obiektów jądrowych, aby uniknąć ryzyka potencjalnie niebezpiecznych wypadków.
- Rosja rozpoczyna pełnoskalową inwazję na Ukrainę; ZNPP wkrótce przechodzi pod rosyjską okupację
- Ostatni potwierdzony atak drona na terenie ZNPP przed incydentem z maja 2026 roku
- ZNPP traci zasilanie zewnętrzne po raz 15. od lutego 2022 roku
- MAEA rejestruje ponad 160 przelotów dronów w pobliżu ukraińskich elektrowni jądrowych w ciągu dwóch dni (13–14 maja)
- ZNPP doświadcza 12-godzinnej przerwy w dostawie prądu – najdłuższej od początku rosyjskiej okupacji
- Dron uderza w halę turbin bloku nr 6, przebijając ścianę; MAEA żąda dostępu
ZNPP pod okupacją
Zaporoska Elektrownia Jądrowa, największa w Europie o mocy 6 GW, znajduje się pod rosyjską kontrolą od pierwszych tygodni pełnoskalowej inwazji w lutym 2022 roku. Pozostaje jednym z najbardziej wrażliwych punktów konfliktu. Instytucje międzynarodowe wielokrotnie ostrzegały, że operacje wojskowe w pobliżu elektrowni stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa jądrowego nie tylko dla Ukrainy, ale dla całego regionu. Obiekt doświadczył największej liczby incydentów związanych z bezpieczeństwem jądrowym spośród wszystkich ukraińskich lokalizacji. 26 kwietnia 2026 roku elektrownia straciła zasilanie zewnętrzne po raz piętnasty od lutego 2022 roku. W piątek, tuż przed atakiem drona, ZNPP doświadczyła 12-godzinnej przerwy w dostawie prądu z powodu wzmożonej aktywności wojskowej w okolicy – najdłuższej takiej przerwy od początku rosyjskiej okupacji.
Implikacje dyplomatyczne
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy zauważyło, że obecna prowokacja ma miejsce w przededniu czerwcowej sesji Rady Gubernatorów MAEA, podczas której państwa członkowskie rozpatrzą Raport Roczny Agencji za 2025 rok oraz Raport Dyrektora Generalnego w sprawie realizacji zabezpieczeń. Kijów wezwał członków Rady, aby nie popierali przyznania Federacji Rosyjskiej miejsca w Radzie Gubernatorów MAEA podczas sesji czerwcowej. MAEA oświadczyła, że zaktualizuje informacje o incydencie, gdy jej zespół przedstawi raport po uzyskaniu wymaganego dostępu do miejsca zdarzenia.


