
Dron morski samozniszczył się w porcie Konstanca w Rumunii, ujawniając luki w bezpieczeństwie na Morzu Czarnym
Ukraiński dron morski, utracony w wyniku rosyjskiego zagłuszania, samozniszczył się w piątek w pobliżu terminalu naftowego w największym rumuńskim porcie nad Morzem Czarnym, drugi incydent rozlania w ciągu tygodnia.
Dron morski pochodzenia ukraińskiego samozniszczył się w piątek rano w rumuńskim porcie Konstanca nad Morzem Czarnym, w pobliżu terminalu naftowego, nie powodując ofiar. Eksplozja nastąpiła o godzinie 10:30 czasu lokalnego (07:30 GMT) po tym, jak bezzałogowy statek dryfował przez kilka godzin przez strefę przemysłową portu, niewykryty przez infrastrukturę bezpieczeństwa.
## Incydent
Dron wszedł do portu około godziny 5 rano, przebył kilka kilometrów wody w strefie przemysłowej i utknął w zaporze przeciwzanieczyszczeniowej w pobliżu nabrzeża 78, blisko siedziby Rumuńskiej Agencji Ratowania Życia Ludzkiego na Morzu (ARSVOM). Władze ewakuowały teren na kilka minut przed samozniszczeniem urządzenia. Wybuch uszkodził halę ARSVOM i statek Hercules, ale nie spowodował obrażeń. Zastępca ministra spraw wewnętrznych Raed Arafat powiedział na briefingu, że środki były czysto zapobiegawcze, dodając:
Nie panikujemy, nasze środki są czysto zapobiegawcze.
Pochodzenie i kontrola drona
Ukraińskie siły morskie potwierdziły w poście na Facebooku, że dron należał do nich, stwierdzając, że został utracony w wyniku rosyjskich systemów walki elektronicznej podczas misji na Morzu Czarnym. Kontradmirał Constantin Ciorobea, dowódca operacyjnego komponentu morskiego, argumentował w rumuńskiej telewizji, że urządzenie nie mogło dotrzeć do terminalu naftowego dryfując samodzielnie. Zauważył, że prądy Morza Czarnego płyną z północy na południe wzdłuż rumuńskiego wybrzeża, co oznacza, że niekierowany statek znalazłby się na plażach w pobliżu Eforie lub Mangalii, a nie wewnątrz chronionego basenu portu.
Mówimy o ukraińskim dronie, nad którym Ukraińcy stracili kontrolę, ale ktoś inny przejął kontrolę, ponieważ dryfujący dron nie mógł dotrzeć do tego obszaru Portu Konstanca.
Kapitan statku Mihai Radu potwierdził tę ocenę, nazywając oficjalny scenariusz dryfowania zniewagą dla podstawowej logiki morskiej, biorąc pod uwagę wąskie, silnie monitorowane wejście do portu.
Błędy w zabezpieczeniach
Źródła cytowane przez G4Media i Info Sud-Est podały, że penetracja drona była możliwa, ponieważ ani Ministerstwo Obrony, ani Ministerstwo Transportu nie zakupiły wysokowydajnych radarów do monitorowania małych jednostek wchodzących do portu w ciągu czterech lat od inwazji Rosji na Ukrainę. Urzędnicy stwierdzili, że takie obiekty można obecnie wykrywać jedynie wizualnie, „jeśli ktoś jest na końcu mola”. Te same źródła zauważyły, że wiele ukraińskich dronów zostało porwanych przez Rosję, a jeden skierowano w stronę Konstancy, kończąc w pobliżu statku załadowanego metanolem, toksyczną i łatwopalną cieczą.
Władze rumuńskie nie zrobiły nic, aby maksymalnie chronić i zabezpieczyć Port Konstanca, nie zainstalowały nawet podstawowych strażników ludzkich.
Reakcja regionalna
Ministerstwo Obrony Bułgarii ogłosiło wzmożony nadzór nad swoimi wodami terytorialnymi i strefami morskimi Morza Czarnego po eksplozji. Rozmieszczono pełny system nadzoru radarowego wybrzeża, helikopter Panther oraz bezzałogowe systemy powietrzne. Helikopter Cougar został postawiony w stan gotowości. Ustanowiono tymczasową strefę zagrożenia dla żeglugi, a bułgarskie siły morskie utrzymywały ciągłą wymianę informacji z Marynarką Wojenną Rumunii i Sojuszniczym Dowództwem Morskim NATO (MARCOM).
Prezydent Francji Emmanuel Macron wyraził poparcie dla Rumunii, stwierdzając:
Stoimy po stronie Rumunii i robimy to, co wasze władze uznają za niezbędne dla ochrony suwerenności terytorialnej i powietrznej.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała na X, że wojna Rosji z Ukrainą staje się coraz bardziej bezpośrednim zagrożeniem dla krajów na wschodniej granicy Europy.
Szerszy kontekst
Eksplozja w Konstancy nastąpiła dokładnie tydzień po tym, jak rosyjski dron powietrzny Geran-2 uderzył w budynek mieszkalny w południowo-wschodnim rumuńskim mieście Gałacz, w pobliżu granicy z Ukrainą, raniąc dwie osoby. Był to pierwszy przypadek w czasie wojny, gdy dron uderzył w gęsto zaludniony obszar w państwie NATO. Wcześniej w tym tygodniu rumuńska marynarka wojenna zdetonowała rosyjską minę przeciwdesantową typu YaRM, która dryfowała na brzeg Morza Czarnego. Prezydent Nicusor Dan opisał eksplozję w porcie jako drugi znaczący incydent bezpieczeństwa na rumuńskim wybrzeżu w tym tygodniu.
- Dron wchodzi do portu Konstanca, przemieszcza się niezauważony przez strefę przemysłową
- Władze ewakuują teren wokół nabrzeża 78
- Dron samozniszczy się; brak doniesień o ofiarach
- Ukraińska marynarka potwierdza własność, wskazuje na rosyjskie zagłuszanie
- Bułgaria ogłasza wzmożony nadzór nad Morzem Czarnym


