
Rosyjscy pranksterzy Wowan i Leksus oszukali doradcę ds. bezpieczeństwa greckiego premiera Tanosa Dokosa podczas rozmowy wideo, wywołując polityczną burzę
Tanosa Dokosa, doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego premiera Grecji Kiriakosa Micotakisa, nagrano podczas rozmowy wideo z rosyjskimi pranksterami Wowanem i Leksusem, którzy podszywali się pod ukraińskiego urzędnika. Opublikowane fragmenty omawiają ukraiński dron u wybrzeży Lefkady oraz zbliżające się wybory w Grecji, co wywołuje wezwania do jego dymisji.
Oszustwo
Tanosa Dokosa, doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego premiera Kiriakosa Micotakisa, padł ofiarą wyrafinowanego pranku ze strony rosyjskiego duetu Wowana i Leksusa. Obaj mężczyźni podszywali się pod Rustema Umerowa, doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, podczas wideokonferencji. Dokos sądził, że rozmawia z prawdziwym ukraińskim odpowiednikiem, widząc przekonujący obraz na swoim ekranie. Źródła zbliżone do Dokosa później twierdziły, że połączenie miało być bezpieczne, ale technologia deepfake użyta przez pranksterów zdołała ominąć istniejące zabezpieczenia.
Pranksterzy opublikowali fragmenty nagranej rozmowy w mediach społecznościowych, wywołując natychmiastowe reakcje polityczne w Atenach. Incydent jest najnowszym z długiej serii podobnych oszustw tej samej pary, która od ponad dekady celuje w zachodnich urzędników.
O czym rozmawiano
Rozmowa koncentrowała się na niedawnym incydencie z udziałem ukraińskiego drona morskiego odkrytego u wybrzeży Lefkady. Fałszywi urzędnicy ostrzegli, że ukraińskie Ministerstwo Obrony, działające autonomicznie od biura prezydenta Zełenskiego, może powtórzyć podobne operacje w pobliżu greckich wysp, celując w rosyjskie statki lub jachty oligarchów. Dokos wyraził poważne zaniepokojenie, apelując o niepowtarzanie takich incydentów.
Jest sezon turystyczny, wzmożony ruch statków. Rozumiemy potrzeby wojny, ale nie chcemy, aby wojna przeniosła się na nasze terytorium lub wody terytorialne.
Dokos podzielił się również swoją oceną, że Grecja przeprowadzi wybory w ciągu najbliższych miesięcy, oraz zauważył, że szef greckiej służby wywiadowczej (EYP) przebywał w tym momencie w Kijowie w celu kontaktów z ukraińskimi urzędnikami. Pranksterzy twierdzili, że Dokos podkreślił, iż nowy incydent morski poważnie zaszkodziłby stosunkom dwustronnym i silnej reakcji Grecji przed wyborami.
Reakcja polityczna
Główna partia opozycyjna PASOK natychmiast zażądała dymisji Dokosa, argumentując, że opublikowany materiał pokazuje, iż dzielił się on poufnymi szacunkami dotyczącymi terminu wyborów i misji szefa EYP.
Dymisja pana Dokosa jest drogą jednokierunkową.
SYRIZA również zabrała głos, łącząc tę sprawę z szerszym wzorcem naruszeń bezpieczeństwa za rządów Micotakisa – od afer z podsłuchami po słabości cyberbezpieczeństwa. Partia lewicowa stwierdziła, że rząd zbudowany na narracji „bezpieczeństwa” stał się źródłem niepewności dla kraju.
Rząd mówi o hybrydowym ataku
Źródła rządowe pośrednio potwierdziły autentyczność nagrania, ale zapewniły, że nie wyciekły żadne poufne ani tajne informacje. Określiły operację jako atak hybrydowy z wykorzystaniem niezwykle zaawansowanej technologii sztucznej inteligencji. Dodano, że trwa już program modernizacji bezpieczeństwa komunikacji.
Rozmowa… była produktem ataku hybrydowego z penetracją protokołów bezpieczeństwa poprzez wykorzystanie niezwykle zaawansowanej technologii sztucznej inteligencji.
Rządowa linia mówi, że protokoły kraju muszą zostać zrewidowane w obliczu szybko rozwijających się możliwości deepfake, nawet gdy są używane przez osoby prywatne lub pranksterów.
Wzorzec Wowana i Leksusa
Władimir Kuzniecow (Wowan) i Aleksiej Stolarow (Leksus) spędzili ponad dekadę na podszywaniu się pod premierów, ministrów, bankierów centralnych i innych wyższych urzędników. Ich cele to niemal wyłącznie zachodnie postacie lub zwolennicy Ukrainy. Analitycy bezpieczeństwa opisują ich operacje jako narzędzie działań hybrydowych, łączące szpiegostwo, operacje wpływu i publiczne narażanie w celu podważenia zaufania do instytucji. Sprawa Dokosa, według greckich mediów, pokazuje, że dezinformacja oparta na AI wkroczyła w nową erę, w której widzenie i słyszenie kogoś na ekranie nie jest już dowodem jego tożsamości.


