
Niemiecka branża gastronomiczno-hotelarska ostrzega: zniesienie mini-pracy zagrozi 1,1 mln pracowników
Niemieckie Stowarzyszenie Hoteli i Restauracji (Dehoga) ostro skrytykowało propozycję komisji emerytalnej, by ograniczyć zwolnienia z mini-pracy do studentów, ostrzegając przed skróceniem godzin otwarcia i ograniczeniem usług w branży gastronomiczno-hotelarskiej.
Propozycja
We wtorek powołana przez rząd komisja emerytalna oficjalnie przekazała kanclerzowi Friedrichowi Merzowi i minister pracy Bärbel Bas 33 zalecenia reformy. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych jest plan objęcia pracowników na mini-pracy obowiązkowym ubezpieczeniem emerytalnym bez możliwości rezygnacji, co w praktyce ograniczyłoby specjalny status tych umów tylko do uczniów i studentów. Mini-praca jest obecnie definiowana jako stosunek pracy z zarobkami do 603 euro miesięcznie, objęty minimalnymi składkami i podatkami. Propozycje ujrzały światło dzienne w sobotę wieczorem, wywołując natychmiastową krytykę ze strony stowarzyszeń pracodawców.
Reakcja branży
Niemieckie Stowarzyszenie Hoteli i Restauracji (Dehoga) określiło propozycję dotyczącą mini-pracy jako katastrofę dla sektora. Prezes Dehoga, Gereon Haumann, nazwał ją frontalnym atakiem na elastyczność rynku pracy i zdolność sektora do zatrudniania personelu.
Propozycje komisji emerytalnej ignorują rzeczywistość operacyjną i byłyby katastrofą dla branży gastronomiczno-hotelarskiej.
Stowarzyszenie ostrzegło, że mini-prace nie są zjawiskiem marginalnym, ale kluczowym elementem planowania kadrowego, szczególnie w przypadku pracy w godzinach wieczornych, weekendy, podczas wydarzeń, targów i sezonowych szczytów, takich jak obecny sezon ogródków piwnych. W całym kraju około 1,1 mln osób pracuje w branży gastronomiczno-hotelarskiej na podstawie umów mini-pracy. Dehoga argumentowała, że ograniczenie tego statusu do studentów pomija fakt, że wielu studentów jest niepełnoletnich i prawnie niezdolnych do pracy na zmianach wieczornych i weekendowych, które są najważniejsze dla branży.
- Propozycje komisji emerytalnej wyciekły do mediów w sobotę wieczorem
- Dehoga wydaje ogólnokrajowe ostrzeżenie przed zniesieniem mini-pracy
- Komisja oficjalnie przedstawia 33 zalecenia kanclerzowi Merzowi i minister Bas
Ostrzeżenia regionalne
W Dolnej Saksonii prezes stanowego oddziału Dehoga, Dirk Breuckmann, powiedział, że proponowane zmiany ogromnie obciążą przedsiębiorstwa gastronomiczno-hotelarskie i pogłębią już i tak napiętą sytuację kadrową. Ostrzegł przed skróceniem godzin otwarcia, ograniczeniem usług i zwiększeniem presji na podstawowy personel, zamiast przejścia na pełne ubezpieczenie społeczne. W tym kraju związkowym w sektorze gastronomiczno-hotelarskim pracuje około 109 000 osób na umowach marginalnych.
Kto wierzy, że znikające mini-prace zostaną automatycznie zastąpione etatami z ubezpieczeniem społecznym, ten nie rozumie rzeczywistości. Wiele z tych stanowisk to tylko kilka godzin tygodniowo i nie można ich przekształcić w regularne zatrudnienie.
Szerszy pakiet reform
33 zalecenia komisji obejmują również zniesienie wcześniejszych emerytur w wieku 63 lat oraz wprowadzenie ustawowej emerytury kapitałowej. Przyjęcie w Nadrenii Północnej-Westfalii jest mieszane: podczas gdy stowarzyszenia rzemieślnicze z zadowoleniem przyjęły koniec wcześniejszych emerytur, organizacje socjalne skrytykowały propozycje wydłużenia czasu pracy. Oficjalne przekazanie zaleceń Merzowi i Bas oznacza początek ostrej debaty politycznej nad przyszłością niemieckiego systemu emerytalnego.


