
Hegseth zapowiada przegląd wojsk USA w Europie i grozi ograniczeniem finansowania NATO za „jazdę na gapę”
Sekretarz obrony Pete Hegseth powiedział 18 czerwca sojusznikom z NATO, że Pentagon przeprowadzi kompleksowy przegląd obecności wojskowej Ameryki w Europie, stawiając perspektywę redukcji i ostrzegając, że wkład Waszyngtonu w budżet Sojuszu zmniejszy się, jeśli partnerzy nie wywiążą się ze swoich zobowiązań wydatkowych.
Przegląd
Sekretarz obrony USA Pete Hegseth wykorzystał spotkanie ministrów obrony NATO w Brukseli, aby ogłosić sześciomiesięczne badanie wszystkich rozmieszczeń wojsk amerykańskich w Europie. Przegląd, jak podkreślił, zostanie przeprowadzony w koordynacji z Kongresem, który w zeszłym roku ustawowo określił minimalną liczbę 76 000 żołnierzy amerykańskich na kontynencie. Celem, jak podkreślił Hegseth, jest nakłonienie europejskich sojuszników do wzięcia głównej odpowiedzialności za obronę regionu, jednocześnie umożliwiając Pentagonowi realizację globalnych zobowiązań. „Nie miejcie złudzeń, będzie to prawdziwy przegląd” – powiedział swoim odpowiednikom.
Będzie on zaprojektowany tak, aby zapewnić, że NATO porusza się szybko i nieodwracalnie w kierunku przewodnictwa Europy, która podejmie główną odpowiedzialność za obronę Europy.
Wystąpienie Hegsetha
Retoryka Hegsetha była niezwykle ostra. Nazwał „haniebnym” fakt, że niektórzy sojusznicy odmówili USA prawa do bazowania i przelotów podczas wojny z Iranem, twierdząc, że decyzje te naraziły na niebezpieczeństwo amerykańskie życia. Nie wymienił tych krajów z nazwy, ale urzędnicy wskazali Hiszpanię i Wielką Brytanię jako te, które odmówiły współpracy. Skrytykował również bogatych sojuszników, którzy „nadal myślą, że era jazdy na gapę trwa” pomimo porozumienia ze szczytu w 2025 r. o podniesieniu wydatków na obronę do 5% PKB do 2035 r. Ostrzegł, że USA uzależnią odtąd swoje roczne składki do budżetu NATO od tego, czy inni osiągną swoje cele.
Zbyt wielu zawiodło. To było haniebne. Ci sojusznicy narazili na niebezpieczeństwo amerykańskich synów i córki.
Zdolności już ograniczone
Jeszcze przed przeglądem Waszyngton zaczął ograniczać siły przydzielone do modelu reagowania kryzysowego Sojuszu. Urzędnicy USA potwierdzili w zeszłym miesiącu, że wycofają jeden z dwóch zespołów uderzeniowych lotniskowców, prawie połowę wszystkich krążowników i niszczycieli oraz wszystkie opcje pocisków manewrujących wystrzeliwanych z okrętów podwodnych obiecane NATO. Liczba samolotów tankujących KC-135 spadnie z 71 do 63, patrolowych morskich P-8A Poseidon z 26 do 15, a myśliwce F-16 i F-15 oraz uzbrojone drony również podlegają znacznym redukcjom. Zmiany te mają na celu zakończenie „niezdrowej współzależności” – powiedział Naczelny Dowódca Połączonych Sił Sojuszu w Europie, generał Alexus Grynkewich.
- Hegseth publicznie upomina europejskich sojuszników w sprawie wydatków na obronę.
- Waszyngton informuje sojuszników o zamiarze zmniejszenia wkładu wojskowego do sił kryzysowych NATO.
- Hegseth ogłasza pełnoskalowy przegląd obecności wojsk USA w Europie podczas spotkania w Brukseli.
- Szczyt NATO w Ankarze, z postępem w realizacji celu wydatków na obronę w wysokości 5% PKB w programie.
Sprzeciw sojuszników
Europejscy ministrowie zareagowali mieszanką frustracji i wezwań do jasności. Niemiecki minister obrony Boris Pistorius, który od dawna naciskał na „mapę drogową” przyszłych wycofań USA, stwierdził, że jednostronne cięcia stwarzają niebezpieczne luki w zdolnościach. Holenderska minister Dilan Yesilgöz podkreśliła, że „przewidywalność jest teraz najważniejsza” i wezwała do wspólnego planu. Włoch Guido Crosetto powiedział, że spodziewa się, iż Waszyngton podejmie dialog i wypracuje „wspólną ścieżkę”, w ramach której wojska amerykańskie opuszczą Europę tylko wtedy, gdy Europejczycy będą w stanie je zastąpić. Sekretarz generalny NATO Mark Rutte wskazał na gotowość Hegsetha do konsultacji jako „mniej więcej definicję mapy drogowej”. Źródła w NATO określiły jednak amerykańskiego sekretarza obrony jako „zdartą płytę” i stwierdziły, że jego publiczne upominanie zaskoczyło, a w niektórych przypadkach rozwścieczyło sojuszników.
Trudno i niebezpiecznie dla bezpieczeństwa terytorium NATO w Europie, jeśli zdolności są wycofywane bardzo szybko, bez jasności, kiedy mogą zostać skompensowane.
Ankara następna
Napięcia będą dominować na szczycie przywódców w Ankarze w dniach 7–8 lipca, podczas którego ma zostać oceniony postęp w realizacji celu wydatków na poziomie 5%. Ponieważ do spotkania pozostały niespełna trzy tygodnie, stolice państw gorączkowo ustalają, które kraje będą w stanie wypełnić lukę po wycofującym się sprzęcie USA.
- Samoloty tankujące (KC-135)
- 63
- P-8A Poseidon
- 15
- Zespoły uderzeniowe lotniskowców
- 1


