
Polska tenisistka Maja Chwalińska wycofuje się z debla Wimbledonu po lekkim skręceniu kostki w porażce singlowej
Po poślizgnięciu się przy piłce meczowej w swoim meczu pierwszej rundy singla, Maja Chwalińska pogłębiła lekkie skręcenie kostki i później wycofała się z debla, ogłosił jej klub we wtorek.
Mecz
Maja Chwalińska przegrała dramatyczne spotkanie pierwszej rundy singla Wimbledonu z Tajką Mananchayą Sawangkaew w poniedziałek. Polka wygrała pierwszego seta 6-2 i prowadziła 5-2 w drugim secie, osiągając nawet piłkę meczową przy stanie 40-30 na serwisie rywalki. Podczas tej decydującej wymiany poślizgnęła się, biegnąc w lewo, skręcając kostkę. Dokończyła mecz z wyraźnym dyskomfortem, ale Sawangkaew zdołała odrobić straty, wygrywając drugiego seta 7-5, a następnie zamknęła mecz wynikiem 6-2 w trzecim secie.
Pod koniec drugiego seta skurcze zaczęły ogarniać całe moje ciało. Myślę, że źródło nie było czysto fizyczne. Stres na pewno odegrał rolę, intensywny czas przed Wimbledonem, bo nie miałam idealnych przygotowań. To był jeden z najtrudniejszych meczów w mojej karierze. Popłaczę trochę, a potem ruszamy dalej.
Kontuzja i jej następstwa
Chwalińska później powiedziała, że skurcze, które określiła jako niezwykle silne, okazały się bardziej uciążliwe niż sama kontuzja kostki. Personel medyczny ocenił jej stan po meczu i chociaż kostkę zdiagnozowano jako lekkie skręcenie, była w stanie dokończyć pojedynek singlowy. Jej udział w drabince deblowej, gdzie była zgłoszona z austriacką partnerką Sinją Kraus, pozostał niepewny do czasu dalszej oceny.
Wycofanie się z debla
We wtorek jej klub, BKT Advantage Bielsko-Biała, wydał oświadczenie potwierdzające, że Chwalińska wycofała się z turnieju debla kobiet. „Maja Chwalińska wycofała się z debla na tegorocznym Wimbledonie z powodu lekkiego skręcenia kostki doznanego podczas pierwszej rundy singla. Po konsultacji medycznej podjęto decyzję o rezygnacji z dalszego udziału, aby kontuzja mogła się prawidłowo zagoić” – powiedział klub. Zawodniczka rozpoczęła leczenie i realizuje kompleksowy plan rehabilitacji pod opieką swojego zespołu medycznego.
Zawodniczka rozpoczęła już leczenie i wdraża kompleksowy plan rehabilitacji pod opieką swojego zespołu medycznego. Jej stan będzie monitorowany na bieżąco, a do rywalizacji wróci, gdy będzie w pełni sprawna.
Reakcja
Wkrótce po tym, jak wieść o wycofaniu się ujrzała światło dzienne, Chwalińska opublikowała wiadomość na Instagramie: „To nie jest Wimbledon, jaki sobie wyobrażałam, ale czasami taki jest tenis. Dziękuję wszystkim za wsparcie, naprawdę to doceniam”. Post szybko zdobył 50 000 polubień, co jest oznaką jej niegasnącej popularności wśród polskich fanów. Nie podano harmonogramu jej powrotu, ale klub podkreślił, że skręcenie jest lekkie, a przerwa nie powinna być długa.


