
Maja Chwalińska przegrywa z Talią Gibson w drugiej rundzie turnieju w Toronto, zarabia 28 000 dolarów
24-letnia Polka, wracająca na kort po kontuzji stawu skokowego, przegrała 5:7, 1:6 w swoim pierwszym meczu od Wimbledonu. Kolejnym przystankiem zawodniczki będzie Cincinnati.
Powrót po kontuzji
Maja Chwalińska, 22. rakieta świata i finalistka tegorocznego French Open, pauzowała od czasu Wimbledonu, gdzie w pierwszej rundzie doznała urazu stawu skokowego. Kontuzja zmusiła ją do wycofania się z turniejów WTA 250 w Jassach i Hamburgu, a zawodniczka spędziła ponad pięć tygodni na rehabilitacji. Toronto było jej pierwszym turniejem po przerwie i debiutem w drabince głównej imprezy rangi WTA 1000. Dzięki wycofaniu się kilku zawodniczek otrzymała status rozstawionej z numerem 18, co pozwoliło jej rozpocząć rywalizację bezpośrednio od drugiej rundy.
Mecz z Gibson
Jej rywalka, 22-letnia Australijka Talia Gibson (74. w rankingu WTA), awansowała do drugiej rundy po tym, jak Włoszka Elisabetta Cocciaretto skreczowała przy stanie 6:2, 3:2 w ich meczu otwarcia. Gibson pokazała się z dobrej strony na północnoamerykańskich kortach twardych, docierając wcześniej do ćwierćfinału w Indian Wells i 1/8 finału w Miami. Obie tenisistki nie mierzyły się ze sobą wcześniej.
Mecz, który trwał godzinę i 40 minut (100 minut według Polsat Sport), rozpoczął się od obrony break pointa przez Chwalińską w drugim gemie, co pozwoliło jej wyrównać na 1:1. W trzecim gemie Polka przełamała Gibson do zera, jednak po serii podwójnych błędów serwisowych rywalka od razu odrobiła stratę. Przy stanie 3:3 Chwalińska wypracowała dwa break pointy i wykorzystała trzecią okazję, by wyjść na prowadzenie 4:3, lecz ponownie nie zdołała utrzymać przewagi. Serwując przy stanie 4:5 o pozostanie w secie, przegrywała 0:40, ale zdołała doprowadzić do równowagi, zanim Gibson przełamała ją, wygrywając seta 7:5. Podczas zmiany stron kamery pokazały Chwalińską zasłaniającą twarz, wyraźnie poruszoną wsparciem polskich kibiców na trybunach.
W drugim secie dominowała Gibson, wygrywając pierwsze cztery gemy, podczas gdy gra Chwalińskiej traciła na jakości. Polka popełniła sześć podwójnych błędów i miała problemy z niewymuszonymi błędami. Zdołała przełamać rywalkę przy stanie 1:4, ale Gibson utrzymała serwis i ponownie przełamała Polkę, kończąc mecz wynikiem 6:1. Chwalińska, która nie wygrała meczu od czasu występu w Roland Garros, pokazała przebłyski formy z kortów ziemnych, ale nie była w stanie utrzymać poziomu na nawierzchni twardej.
- Chwalińska przełamuje serwis Gibson i obejmuje wczesne prowadzenie
- Gibson natychmiast odrabia przełamanie
- Chwalińska ponownie przełamuje rywalkę i odzyskuje przewagę
- Gibson przełamuje serwis i serwuje po wygraną w secie
- Gibson utrzymuje serwis i wygrywa pierwszego seta
- Gibson szybko wychodzi na prowadzenie 4:0 w drugim secie
- Gibson dominuje w drugim secie i kończy mecz
Nagrody pieniężne i polska kadra
Pomimo wczesnego odpadnięcia, Chwalińska zarobiła 28 000 dolarów (około 106 000 złotych) za dotarcie do drugiej rundy. Łączna pula nagród turnieju WTA 1000 w Toronto wynosi 7,433 mln dolarów. Tymczasem Iga Świątek, liderka światowego rankingu, awansowała do trzeciej rundy po zwycięstwie 6:0, 6:3 nad Czeszką Sarą Bejlek. Dwie inne Polki, Magda Linette i Magdalena Fręch, wciąż pozostają w turnieju i swoje mecze drugiej rundy rozegrają w czwartek.
Kolejne turnieje
Chwalińska pozostanie w Ameryce Północnej na cykl turniejów na kortach twardych. W planach ma start w Cincinnati Open, kolejnym turnieju rangi WTA 1000, w którym drabinka główna rusza 13 sierpnia i potrwa do 23 sierpnia. Polka ponownie będzie rozstawiona i rozpocznie rywalizację od drugiej rundy. W zależności od wyniku w Ohio, może udać się do Monterrey w Meksyku na turniej WTA 500 (23–29 sierpnia). US Open, ostatni wielkoszlemowy turniej w roku, odbędzie się w Nowym Jorku w dniach 30 sierpnia – 13 września.


