Katarzyna Niewiadoma-Phinney zdobywa Mont Ventoux i zakłada żółtą koszulkę liderki Tour de France Femmes
Polka Katarzyna Niewiadoma-Phinney zaatakowała 9 km przed szczytem Mont Ventoux na siódmym etapie Tour de France Femmes, wygrywając z przewagą 1 minuty i 16 sekund i obejmując prowadzenie w klasyfikacji generalnej z przewagą 15 sekund nad Demi Vollering.
Decydujący atak
Katarzyna Niewiadoma-Phinney, która rozpoczynała dzień na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej ze stratą 1 minuty i 17 sekund do liderki Marlen Reusser, zaatakowała około 9 km przed szczytem wzniesienia Mont Ventoux (15,7 km, kategoria hors-categorie). Etap liczył 146,8 km z La Voulte-sur-Rhone i obejmował 3500 m przewyższeń na czterech premiach górskich. Finisz na szczycie Mont Ventoux na wysokości 1910 m n.p.m. pojawił się w Tour de France Femmes po raz pierwszy. Niewiadoma-Phinney wyjaśniła, że warunki wietrzne i odsłonięte zbocza góry wpłynęły na jej decyzję o wczesnym ataku. Przecięła linię mety 1 minutę i 16 sekund przed Demi Vollering oraz 1 minutę i 42 sekundy przed trzecią Elisą Longo Borghini. Reusser, która prowadziła w klasyfikacji generalnej, osłabła na ostatnim kilometrze i została wyprzedzona przez Longo Borghini na ostatnich 100 metrach, kończąc etap na czwartej pozycji.
Jak rozpadła się czołówka
Vollering, zwyciężczyni z 2023 roku reprezentująca FDJ Suez-United, przyspieszyła na niespełna 11 km przed metą, redukując grupę liderów do trzech zawodniczek: siebie, Niewiadomej-Phinney i Reusser. Gdy Niewiadoma-Phinney ruszyła chwilę później, Vollering i Reusser początkowo zwlekały, wykazując wahanie taktyczne. Vollering ruszyła w pościg z Reusser na kole, ale Polka stale powiększała przewagę. Na dwucyfrowych nachyleniach ostatniego kilometra Vollering zgubiła Reusser i samotnie dojechała do mety jako druga. Longo Borghini wyprzedziła słabnącą Reusser na ostatnich 100 metrach, zajmując trzecie miejsce na etapie, cztery sekundy przed Szwajcarką. Obrończyni tytułu Pauline Ferrand-Prevot straciła na mecie 10 minut.
Zmiana w klasyfikacji generalnej
Niewiadoma-Phinney ma teraz 15 sekund przewagi nad Vollering, a Reusser spadła na trzecie miejsce ze stratą 39 sekund. Czołową trójkę dzielą zaledwie 39 sekundy przed dwoma ostatnimi etapami. Niewiadoma-Phinney, która wygrała edycję 2024 z przewagą czterech sekund nad Vollering na szczycie Alpe d'Huez, nie kryła wzruszenia na podium, zakładając żółtą koszulkę po raz pierwszy od swojego triumfu w 2024 roku. Opisała ten moment jako koniec długiego oczekiwania na etapowe zwycięstwo w tym wyścigu.
- Niewiadoma-Phinney (liderka)
- 0 sekundy
- Vollering
- 15 sekundy
- Reusser
- 39 sekundy
Emocjonalny finisz i reakcje zawodniczek
Niewiadoma-Phinney przyznała, że zauważyła swoich rodziców przy drodze, gdy zaczynała podjazd, co dodało jej występowi emocjonalnego ciężaru.
Gdy zaczęłyśmy wspinać się na Mont Ventoux, spojrzałam w prawo i zobaczyłam moich rodziców. Zrobili mi niespodziankę, widziałam, jak mój tata płacze, i pomyślałam: muszę sprawić, żeby byli ze mnie dumni.
To zwycięstwo dedykuję tak wielu osobom, które były ze mną przez tę bardzo długą drogę bez wielkich wygranych. Jestem po prostu tak zmęczona i oszołomiona tym, co się właśnie wydarzyło.
Co pozostało
Przedostatni etap w sobotę jest najdłuższym w tegorocznym wyścigu (171,9 km z Sisteron do Nicei) i obejmuje 1400 m przewyższeń. Trasa jest w większości płaska i powinna sprzyjać sprinterkom. Walka o klasyfikację generalną rozstrzygnie się w niedzielę na finałowym etapie na wzgórzach wokół Nicei. Niemka Antonia Niedermaier utrzymała białą koszulkę najlepszej młodej zawodniczki po etapie na Ventoux.


