Ceny ropy spadają o ponad 5 proc. po odwołaniu ataku na Iran przez Trumpa i zapowiedzi negocjacji
Ceny ropy naftowej spadły w poniedziałek po tym, jak Donald Trump odwołał planowany atak na Iran i zapowiedział rozpoczęcie negocjacji, co złagodziło obawy o dalsze zakłócenia w dostawach surowca z Zatoki Perskiej.
Dyplomatyczny zwrot
Prezydent Donald Trump ogłosił w sobotę wstrzymanie planowanego ataku na Iran, uzależniając tę decyzję od szybkiego zawarcia porozumienia. W niedzielę, rozmawiając z dziennikarzami na pokładzie Air Force One, przekazał, że Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar oraz Iran zwróciły się do niego z prośbą o odwołanie uderzenia.
Wszystko było gotowe do działania, (…) byłby to potężny atak.
Trump dodał, że istnieje porozumienie w sprawie Cieśniny Ormuz, a w ślad za nim ma pójść umowa dotycząca denuklearyzacji Iranu. Nie wyznaczył żadnego terminu, zaznaczając, że USA mogą działać w dowolnym momencie. Irańskie media państwowe zaprzeczyły, jakoby Teheran prosił o odwołanie ataku. Trump zapowiedział, że negocjacje rozpoczną się w poniedziałek.
- Trump ogłasza wstrzymanie ataku na Iran, uzależniając to od szybkiego porozumienia
- Trump twierdzi, że Arabia Saudyjska, ZEA, Katar i Iran prosiły go o wstrzymanie ataku; negocjacje mają ruszyć w poniedziałek
- Ceny ropy gwałtownie spadają: Brent -5,33 proc., WTI -6,17 proc.
Spadek cen ropy
Baryłka ropy Brent w dostawach na wrzesień potaniała w poniedziałek rano na giełdzie ICE o 5,33 proc., do 83,24 USD, a cena ropy West Texas Intermediate spadła na giełdzie NYMEX o 6,17 proc., do 79,45 USD. Spadki te zniwelowały część wzrostu o blisko 25 proc. z lipca, który był najsilniejszym miesięcznym zyskiem od marca 2026 r., napędzanym przez odnowione wrogości między USA a Iranem oraz ataki na tankowce w pobliżu Omanu.
- Ropa Brent
- -5.33 %
- Ropa WTI
- -6.17 %
Wąskie gardło w Cieśninie Ormuz
Podczas konfliktu Iran w dużej mierze zamknął Cieśninę Ormuz, przez którą przed wojną przechodziło około 20 proc. światowych dostaw ropy i LNG. Ograniczenie to spowodowało gwałtowny wzrost cen energii. Trump argumentował, że wyższe koszty paliw to krótkoterminowa cena za powstrzymanie Iranu przed uzyskaniem broni jądrowej, jednak rosnące rachunki za energię zwiększają presję polityczną na zakończenie konfliktu. Analityk IG Tony Sycamore powiedział agencji Reuters, że rynki obawiają się scenariusza, w którym rozmowy pokojowe ponownie załamią się, a Iran będzie nadal wykorzystywał swoją kontrolę nad cieśniną jako kartę przetargową, w tym poprzez ataki na tankowce lub cele wojskowe USA.
OPEC+ zwiększa podaż, ale zakłócenia trwają
Kraje OPEC+ zdecydowały o podniesieniu limitów wydobycia o około 188 tys. baryłek dziennie od września. Agencja Reuters zauważyła jednak, że zakłócenia w eksporcie z Zatoki Perskiej oraz skutki wojny na Ukrainie sprawiają, że wcześniejsze zwiększenia produkcji miały ograniczony wpływ na faktyczną podaż i globalną równowagę rynkową.
Ulga, nie zmiana trendu
Analitycy opisali spadek cen raczej jako ruch wynikający z ulgi niż jako początek trwałego trendu spadkowego. Takahiro Asaoka, analityk rynku towarowego w Itochu Research Institute, ocenił, że wyprzedaż miała charakter głównie techniczny.
Spadki cen są wyrazem ulgi, że uniknięto dalszej eskalacji.
Dodał, że ruch ten wydaje się napędzany przez zamykanie krótkich pozycji w miarę spadku premii za ryzyko geopolityczne, a trwały spadek cen ropy będzie trudny, dopóki nie zostanie osiągnięte porozumienie pozwalające na pełne otwarcie Cieśniny Ormuz.


