
Były szef KRRiT Maciej Świrski zwolniony po zatrzymaniu przez CBA, postawiono mu zarzuty w sprawie finansowania kampanii „Sprawiedliwe Sądy”
Były przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji został we wtorek zatrzymany przez agentów CBA, a w środę zwolniony po przesłuchaniu w związku z zarzutami dotyczącymi kampanii medialnej z 2017 roku finansowanej przez Fundację Narodową.
Maciej Świrski, były przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT), przerwał milczenie w środę wieczorem krótkim oświadczeniem w mediach społecznościowych po zatrzymaniu i przesłuchaniu przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Został zwolniony za poręczeniem wraz z Cezarym Jurkiewiczem, byłym prezesem Polskiej Fundacji Narodowej (PFN). Obaj usłyszeli zarzuty związane z finansowaniem kampanii medialnej „Sprawiedliwe Sądy” z 2017 roku.
Zatrzymanie i zwolnienie
Agenci CBA zatrzymali Świrskiego w Warszawie wcześnie rano we wtorek, 14 lipca, natomiast Jurkiewicza ujęto na Podlasiu. Operację zarządziła Prokuratura Regionalna w Rzeszowie. Po przeszukaniach i zebraniu dowodów obaj mężczyźni zostali przewiezieni do Rzeszowa na przesłuchanie. Świrski opublikował swoje pierwsze publiczne oświadczenie w środę wieczorem na platformie X.
Jestem wolny. Dziękuję wszystkim za wsparcie. Wzruszające jest, że jest tak wiele osób, które mnie rozumieją i wspierają. Z przyczyn proceduralnych nie będę komentował działań prokuratury. Więcej informacji jutro.
Obaj podejrzani zostali zwolnieni po zakończeniu przesłuchań. Prokuratura zastosowała wolnościowe środki zapobiegawcze: zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportów. Żaden z mężczyzn nie przyznał się do zarzutów i obaj złożyli wyjaśnienia.
Kampania „Sprawiedliwe Sądy”
Śledztwo koncentruje się na działalności zarządu Polskiej Fundacji Narodowej w 2017 roku. Prokuratura zarzuca, że Świrski i Jurkiewicz, działając wspólnie i w porozumieniu, nadużyli uprawnień i nie dopełnili obowiązków, przeznaczając środki PFN na kampanię „Sprawiedliwe Sądy”, która – jak twierdzą – była sprzeczna z celami statutowymi fundacji.
Z naruszeniem ustawy o partiach politycznych przekazali nieodpłatne korzyści majątkowe w postaci usług marketingu politycznego o wartości 8 400 000 zł na rzecz partii Prawo i Sprawiedliwość oraz Solidarna Polska.
Kampania obejmowała billboardy, spoty telewizyjne i materiały internetowe z hasłami takimi jak „Pijany sędzia awanturował się w klubie” i „Sędzia ukradł spodnie”. Miała miejsce w okresie ulicznych protestów przeciwko reformom wymiaru sprawiedliwości ówczesnego rządu. Prokuratura twierdzi, że wyrządziła fundacji szkodę majątkową w wysokości nie mniejszej niż 8 428 542,74 zł.
Zarzuty i możliwe kary
Prokuratura poinformowała, że zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na postawienie zarzutów popełnienia przestępstwa niegospodarności – konkretnie nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w związku z finansowaniem kampanii. Zarzuty obejmują również nielegalne przekazanie nieodpłatnych korzyści majątkowych dwóm partiom politycznym, PiS i Solidarnej Polsce, za pośrednictwem usług marketingu politycznego o wartości tych samych 8,4 mln zł. Przestępstwo to zagrożone jest karą do 10 lat pozbawienia wolności.
Reakcje polityczne
Zatrzymania wywołały ostre reakcje na całej polskiej scenie politycznej. Politycy PiS potępili działania jako represje. Michał Wójcik nazwał obowiązujący przepis „workiem, do którego można wrzucić prawie każdego”, a wyciągnięcie z domu o 6:00 rano po dziewięciu latach określił jako „kolejny element ataku na opozycję”. Marek Suski określił koalicję rządzącą jako „kryptodyktaturę”.
Za każdym razem, gdy ręka sprawiedliwości sięga po polityka PiS-u lub osobę związaną z PiS-em i poprzednim systemem, PiS krzyczy: Zemsta. Mówię: Sprawiedliwość.
Minister spraw wewnętrznych Tomasz Siemoniak stwierdził, że szkoda finansowa fundacji wyniosła co najmniej 8,4 mln zł, dodając, że „szkoda moralna jest nieobliczalna”. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich (SDP) wystosowało zdecydowany protest, argumentując, że zatrzymanie Świrskiego „ma na celu wywołanie efektu mrożącego i zastraszenie środowisk konserwatywnych” i domagając się zaprzestania „metod charakterystycznych dla państw autorytarnych”.
Co dalej
Świrski obiecał dalsze informacje w czwartek. Prokuratura nie ujawniła jeszcze pełnego tekstu zarzutów ani ich dokładnej kwalifikacji prawnej, powołując się na dobro trwającego śledztwa. Świrski zasiadał w zarządzie PFN w latach 2016–2018, później został przewodniczącym KRRiT; Jurkiewicz był prezesem PFN, a następnie członkiem zarządu, a w ostatnich latach pełnił także funkcję asystenta Świrskiego w KRRiT.
- Polska Fundacja Narodowa finansuje kampanię medialną „Sprawiedliwe Sądy” w telewizji, internecie i na billboardach.
- Agenci CBA zatrzymują Macieja Świrskiego w jego rezydencji w Warszawie i Cezarego Jurkiewicza na Podlasiu.
- Cezary Jurkiewicz słyszy zarzuty w Prokuraturze Regionalnej w Rzeszowie i zostaje zwolniony z zakazem opuszczania kraju.
- Maciej Świrski zostaje przesłuchany, postawiono mu zarzuty i zwolniono go z zastosowaniem środków wolnościowych. Prokurator odbywa konferencję prasową, szczegółowo opisując zarzuty.
- Świrski publikuje swoje pierwsze publiczne oświadczenie na X, potwierdzając, że jest wolny i obiecując więcej informacji w czwartek.

