
83-letnia Carly Simon ujawnia diagnozę choroby Parkinsona i operację raka skóry, przerywa milczenie nowym albumem „Comes in Waves”
83-letnia piosenkarka, autorka tekstów i członkini Rock & Roll Hall of Fame przekazała informacje o swoim stanie zdrowia w liście do fanów z 27 lipca 2026 r. Artystka zapowiedziała również premierę albumu „Comes in Waves”, pierwszego autorskiego wydawnictwa od 2008 roku.
Przerwanie publicznego milczenia
83-letnia Carly Simon, piosenkarka i autorka tekstów, przerwała 27 lipca 2026 r. wieloletnie milczenie, publikując szczery list do fanów. Oświadczenie, zamieszczone przez magazyn People, wyjaśnia powody jej nieobecności i odpowiada na obawy osób zaniepokojonych jej długotrwałą nieobecnością w przestrzeni publicznej.
Tak wiele osób pisało do mnie, życzliwie pytając o moje milczenie, o to jak się czuję i co robiłam. Prawda jest taka, że uczę się żyć z chorobą Parkinsona.
Artystka ujawniła również, że przeszła leczenie raka podstawnokomórkowego skóry twarzy, który został skutecznie usunięty. Operacje i choroba skłoniły ją do wycofania się z życia publicznego, jednak przekazała również optymistyczną wiadomość: nowy album.
Od bólu stawów do diagnozy Parkinsona
Droga Simon do diagnozy rozpoczęła się od artretyzmu w obu kolanach i biodrze. Przeszła trzy operacje endoprotezoplastyki, jednak jej sprawność ruchowa stale się pogarszała. Jak przyznała, czasami nie była w stanie chodzić bez „znacznej pomocy”. Jej rodzina przeczuwała, że przyczyna problemów jest poważniejsza.
Po szczegółowych badaniach w Mayo Clinic potwierdzono chorobę Parkinsona. Artystka nie sprecyzowała, kiedy to nastąpiło, ale rozpoczęła leczenie, w tym farmakoterapię łagodzącą sztywność i inne objawy.
Nieprzewidywalny przebieg choroby
W swoim liście Simon opisała nierówny charakter schorzenia.
Są dni, kiedy jestem tak zmęczona, że nie mogę w ogóle zacząć dnia. Innym razem choroba daje mi trochę więcej przestrzeni, by się poruszać, myśleć, pracować i poczuć się sobą.
Opisała, jak choroba Parkinsona wykracza poza objawy ruchowe, wywołując lęk, depresję, wyczerpanie i specyficzną apatię. „Można leżeć jak rozgwiazda schnąca na słońcu” – napisała – „z ramionami wyciągniętymi w każdą stronę, podczas gdy nic wewnątrz nie mówi ci, żebyś wstała”. Porównała to uczucie do sytuacji, w której część mózgu odpowiedzialna za zapraszanie do udziału w życiu zgubiła listę gości.
Rak skóry i samoakceptacja
Jednocześnie Simon przeszła operację usunięcia raka podstawnokomórkowego z twarzy. Nowotwór został wyeliminowany, ale zabieg wpłynął na jej wygląd i pogłębił skrępowanie. Napisała: „Zawsze byłam bardziej krytyczna wobec swojego wyglądu, niż ktokolwiek mógłby sobie wyobrazić (ironia, biorąc pod uwagę, że napisałam „You’re So Vain”), a to dało mojemu wewnętrznemu krytykowi mnóstwo nowego materiału”.
Zmiany fizyczne, nałożone na objawy choroby Parkinsona, przyczyniły się do jej izolacji. Porównała się do „niedźwiedzia całosezonowego”, który przesypia zarówno zimę, jak i lato.
Muzyka jako lekarstwo: „Comes in Waves”
Nawet będąc przykutą do domu, Simon twierdzi, że muzyka nadawała kształt dniom, które miały niewiele struktury. Ogłosiła, że „Comes in Waves”, jej pierwszy album z autorskimi piosenkami od 2008 roku, ukaże się 14 sierpnia 2026 r. Płyta została nagrana w jej wieloletnim domu na Martha’s Vineyard i wyprodukowana przez Paula Samwell-Smitha. W nagraniach wzięły udział jej dzieci, Ben i Sally Taylor; Sally stworzyła również okładkę albumu. Główny singiel, „Howl”, jest już dostępny.
Na płycie znalazło się również jedno z ostatnich nagrań muzyka Johna Forté, który zmarł w styczniu 2026 r. Oświadczenie Simon kończy się słowami: „Nie przestałam żyć i nie przestałam pracować”.

