
Atak rakietowy Huti: pożar w budynku Aramco i czterech rannych w Rijadzie
We wtorek wieczorem, 13 października, w wyniku ataku pociskiem wybuchł pożar w budynku administracyjnym Saudi Aramco w Dahranie. Nikt nie zginął ani nie odniósł obrażeń. W Rijadzie szczątki przechwyconych rakiet manewrujących raniły cztery osoby i uszkodziły 15 domów.
Pożar w budynku Aramco w Dahranie
Budynek administracyjny Saudi Aramco w Dahranie, siedziba firmy w Prowincji Wschodniej, stanął w płomieniach po ataku we wtorek wieczorem, 13 października. Ministerstwo energii poinformowało, że pożar był ograniczony i nikt nie zginął ani nie został ranny. Berliner Zeitung podało, że w budynek uderzył pocisk balistyczny, podczas gdy koalicja pod wodzą Arabii Saudyjskiej przekazała, że przechwyciła dwa pociski balistyczne wystrzelone przez Huti w tej prowincji. Jeden z nich był wymierzony w Dahran, a szczątki spadły na dzielnicę mieszkalną podczas przechwycenia. Drugi celował w Harad, miasto z infrastrukturą naftową. Prowincja Wschodnia jest jednym z głównych regionów naftowych królestwa, a Handelsblatt zauważył, że Aramco należy do największych producentów ropy na świecie.
Rakiety i szczątki nad Rijadem
Obrona cywilna w Rijadzie poinformowała, że cztery osoby zostały ranne, gdy szczątki dwóch przechwyconych rakiet manewrujących spadły na tereny mieszkalne, uszkadzając 15 domów. Mieszkańcy otrzymali na telefony komórkowe ostrzeżenia o zagrożeniu z powietrza, wydane po groźbach Huti i ogłoszeniu alarmu lotniczego. We wtorek wieczorem w stolicy słyszano głośną eksplozję. Berliner Zeitung podało również, że koalicja przechwyciła drony na północ od Rijadu. Fragmenty, które dotarły do dzielnic stolicy, były jedynymi odnotowanymi zniszczeniami w mieście i nie odnotowano tam żadnych ofiar śmiertelnych.
Naloty koalicji w Jemenie
Koalicja pod wodzą Arabii Saudyjskiej potwierdziła we wtorek kolejne uderzenia w Jemenie, jak przekazał jej rzecznik Turki al-Maliki. Celami były instalacja naftowa w Sanie, stolicy kontrolowanej przez Huti, oraz dwie kolejne instalacje w Saadzie i Dhamarze, które według koalicji służyły działaniom wojennym Huti. Przed atakiem na Sanę koalicja wezwała cywilów do opuszczenia terenu, który Berliner Zeitung zidentyfikowało jako teren Jemeńskiej Kompanii Naftowej. Wojskowy rzecznik Huti Jahja Saree zapowiedział odpowiedź opisaną jako surową i bolesną, wymieniając jako możliwe cele lotnisko w Rijadzie, rafinerię Aramco oraz siedzibę firmy. Huti wezwali również pracowników sektora naftowego w Arabii Saudyjskiej do trzymania się z dala od potencjalnych celów.
Ataki na statki i szerszy konflikt
W Cieśninie Ormuz brytyjska agencja morska UKMTO poinformowała, że tankowiec i kontenerowiec zostały trafione nieznanymi pociskami. Początkowo nie podano szczegółów dotyczących ofiar ani zniszczeń, dodając, że wszczęto dochodzenie. Huti należą do tzw. Osi Oporu Iranu. Po rozejmie w 2022 roku walki w Jemenie w dużej mierze ustały, ale konflikt rozgorzał na nowo w tym roku podczas wojny między Iranem a Stanami Zjednoczonymi. W lipcu Huti nałożyli blokadę morską na Arabię Saudyjską i zaczęli atakować saudyjskie terytorium oraz statki. Atak rakietowy na międzynarodowe lotnisko w Rijadzie w sobotę, 10 października, ranił ponad 300 osób, a liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 13 w niedzielę, 11 października. Berliner Zeitung podało również, że ceny ropy wzrosły po ostatnich atakach.
- Atak rakietowy na międzynarodowe lotnisko w Rijadzie rani ponad 300 osób
- Liczba ofiar śmiertelnych ataku na lotnisko w Rijadzie wzrasta do 13
- Budynek administracyjny Aramco w Dahranie staje w płomieniach; cztery osoby ranne w Rijadzie
