
Były boss mafii Giovanni Brusca zeznaje we Florencji na temat powiązań politycznych z lat 90.
Składając zeznania w procesie o zniesławienie przeciwko Salvatore Baiardo, były boss Cosa Nostra Giovanni Brusca stwierdził, że mafia planowała obarczyć lewicę odpowiedzialnością za zamachy z lat 90., aby wesprzeć Silvio Berlusconiego.
Zeznania Bruski przed sądem
Były boss sycylijskiej mafii Giovanni Brusca zeznawał 9 września 2026 r. przed sądem we Florencji w procesie Salvatore Baiardo. Baiardo, były sprzedawca lodów z Omegni powiązany z rodziną przestępczą Graviano, odpowiada za zniesławienie prezentera telewizyjnego Massimo Gilettiego i byłego burmistrza Cerasy Giancarlo Ricci, a także za pomocnictwo. Zeznając przez łącze wideo z chronionego miejsca, Brusca odpowiadał na pytania prokuratora Leopoldo De Gregorio dotyczące relacji Cosa Nostra z włoską polityką w latach 90. Brusca stwierdził, że po kampanii zamachów z 1992 i 1993 r., w których zginęli prokuratorzy Giovanni Falcone i Paolo Borsellino, kierownictwo mafii rozważało obarczenie winą lewicy, aby pomóc Silvio Berlusconiemu w wejściu do polityki.
W rozmowach z Bagarellą po zamachach z 1992 i 1993 roku rozmawialiśmy o wykorzystaniu ich jako narzędzia politycznego, tak jakby zostały zasugerowane przez lewicę, aby pomóc Berlusconiemu i móc ukierunkować jego wejście do polityki.
Pośrednicy, groźby i projekty polityczne
Brusca opisał, w jaki sposób Cosa Nostra szukała kontaktu z Berlusconim poprzez Vittorio Mangano, którego rolę jako pośrednika ustalił boss Stefano Bontade. Według Bruski, Mangano przekazywał, że dostarczał wiadomości Berlusconiemu przez współpracownika Marcello Dell'Utriego lub innymi kanałami. Mangano relacjonował, że Berlusconi przekazał podziękowania i obiecał pomóc grupie najszybciej jak to możliwe. Brusca dodał, że kierownictwo mafii wysłało zawoalowaną groźbę, ostrzegając, że przeprowadzą kolejne zamachy, aby stworzyć trudności polityczne Berlusconiemu, jeśli pomoc nie nadejdzie.
Brusca stwierdził, że nie posiadał bezpośredniej wiedzy o finansach Berlusconiego przed 1993 r., a ogólne szczegóły poznał później z rozmów z innymi bossami. Utrzymywał, że firmy Berlusconiego płaciły haracz (pizzo), nie odnosząc się jednak konkretnie do sklepu Standa w dzielnicy Brancaccio w Palermo. Brusca wspomniał również o inicjatywie biznesmena z Palermo, Gianniego Jenny, dotyczącej stworzenia partii politycznej o nazwie Sicilia Libera w latach 1993–1994. Brusca początkowo uczestniczył w projekcie, ale wycofał się po tym, jak zaufani współpracownicy zbadali sprawę i przedstawili negatywne oceny. Dodał, że boss Giuseppe Graviano początkowo dołączył do Sicilia Libera, zanim lider Leoluca Bagarella porzucił ten temat.
- Sąd Najwyższy podtrzymuje wyroki skazujące ponad 300 mafiosów w procesie Maxi
- Cosa Nostra rozważa obarczenie lewicy winą za zamachy, aby pomóc Berlusconiemu, według Bruski
- Sąd we Florencji otwiera proces przeciwko Salvatore Baiardo
- Sąd we Florencji umarza śledztwo w sprawie rzekomych powiązań mafii z zamachami
- Giovanni Brusca zeznaje przed sądem we Florencji przez łącze wideo
Rodzina Berlusconiego i odpowiedź obrony
Giorgio Perroni, prawnik broniący rodziny Berlusconiego, odrzucił zeznania, wskazując, że Brusca przyznał pod przysięgą, iż nigdy nie spotkał ani nie znał oskarżonego Baiardo. Perroni zauważył, że wcześniejsze orzeczenia sądowe uznały już zeznania Bruski dotyczące Berlusconiego i Dell'Utriego za niewiarygodne ze względu na niejasności i sprzeczności z ustalonym materiałem dowodowym. Argumentował, że postępowanie we Florencji przeciwko Baiardo, które rozpoczęło się w lutym 2026 r., zostało przekierowane w stronę bezpodstawnego procesu przeciwko Berlusconiemu i Dell'Utriemu, z których żaden nie jest oskarżonym w tej sprawie.
Córka Silvio Berlusconiego, Barbara Berlusconi, wydała oświadczenie, w którym odrzuciła te twierdzenia jako odgrzewane zarzuty pozbawione podstaw faktycznych. Podkreśliła, że włoskie sądy wielokrotnie oddalały roszczenia łączące jej ojca z zamachami z 1992 i 1993 r., w tym śledztwo we Florencji zamknięte w czerwcu 2026 r.
Uważam za niedopuszczalne, że nawet dzisiaj niewiarygodne i niedorzeczne stwierdzenia ludzi, którzy popełnili najbardziej ohydne zbrodnie i którzy dziś mówią jako wolni ludzie, są wykorzystywane do podsycania kolejnej damnatio memoriae wobec mojego ojca.


