
Atak na załogę karetki w powiecie kłodzkim. Napastnicy użyli siekier i kamieni przez plotkę z TikToka
Załoga karetki pogotowia w Recea Cristur w powiecie kłodzkim została zaatakowana siekierami, kijami i kamieniami przez mieszkańców wierzących w plotkę z TikToka o rzekomym porywaniu dzieci przez ambulans. Kierowca doznał urazu rogówki od odłamków szkła i przeszedł pilną operację.
Incydent
Załoga pogotowia ratunkowego z powiatu kłodzkiego została wysłana w sobotę 8 sierpnia po godzinie 21:00 do Recea Cristur, wsi oddalonej o około 30 kilometrów, aby pomóc pacjentowi, który zgłosił złe samopoczucie. Gdy załoga zatrzymała się przy wjeździe do wsi, aby zapytać grupę mieszkańców o drogę, ci zaczęli filmować pojazd i zachowywać się agresywnie, zamiast udzielić pomocy. Reakcja mieszkańców miała związek z krążącymi na TikToku plotkami o rzekomej czarnej karetce, która przyjeżdża do wsi, aby porywać dzieci, podaje Dejeanul.ro.
Napaść
Załoga kontynuowała jazdę do pacjenta, zabrała go i ruszyła w stronę szpitala w Dej. Po drodze samochód zablokował drogę karetce. Trzy lub cztery osoby wysiadły uzbrojone w kije i siekiery, po czym zaczęły uderzać w pojazd. Napastnicy kontynuowali atak i rzucali kamieniami, z których jeden rozbił szybę obok kierowcy. Odłamki szkła trafiły kierowcę w oko, powodując uraz rogówki.
- Załoga karetki wysłana do Recea Cristur w powiecie kłodzkim do pacjenta zgłaszającego złe samopoczucie, około 30 km dalej
- Załoga zatrzymuje się przy wjeździe do wsi, by zapytać o drogę; mieszkańcy zaczynają filmować i denerwować się z powodu plotki o porywaniu dzieci
- Załoga dociera do pacjenta i rozpoczyna transport w stronę szpitala w Dej
- Samochód blokuje drogę karetce; trzy lub cztery osoby wysiadają z kijami i siekierami, wybijają szyby i rzucają kamieniami, raniąc rogówkę kierowcy
- Kierowca mimo obrażeń ucieka karetką do Kluż-Napoki; załoga dzwoni pod 112, ale policja nie zostaje wysłana
- Kierowca przechodzi pilną operację oka w Kluż-Napoce; lekarze szacują co najmniej 3 miesiące rekonwalescencji
Jeden z członków załogi opisał atak prasie.
Wyszli z samochodu z kijami, z siekierami. Były to trzy lub cztery osoby. Tylko przytomność umysłu kierowcy karetki zapobiegła ofiarom. Uderzali w karetkę kijami, siekierami. Jeden z nich rzucił kamieniem, wybijając szybę kierowcy. Nasz kolega, kierowca karetki, jest ranny.
Ucieczka i pomoc medyczna
Mimo odniesionych obrażeń kierowca zachował panowanie nad pojazdem i dojechał do Kluż-Napoki. Załoga zadzwoniła pod numer alarmowy 112 i poprosiła o pomoc policji, jednak żaden patrol nie został wysłany na miejsce. Po dotarciu do Kluż-Napoki kierowca trafił do szpitala i został pilnie przewieziony na blok operacyjny. Odłamki szkła uszkodziły rogówkę, a lekarze ocenili, że rekonwalescencja potrwa co najmniej 3 miesiące.
Plotka z TikToka
Atak był bezpośrednio motywowany wiralową plotką na TikToku o czarnej karetce rzekomo podróżującej do wiejskich społeczności w celu porywania dzieci. Kiedy załoga zatrzymała się w Recea Cristur, aby zapytać o adres, mieszkańcy rozpoznali ambulans przez pryzmat tej plotki i zareagowali wrogością, filmując pojazd, zanim sytuacja przerodziła się w przemoc fizyczną. Pacjent, do którego wezwano pomoc, ostatecznie został zabrany i przebywał w karetce podczas ataku.

