
250. urodziny Ameryki przypadają w czasie głębokiej polaryzacji, partyjnych kłótni i autopromocji Trumpa
Weekend 4 lipca, upamiętniający 250. rocznicę Deklaracji Niepodległości, zostanie przyćmiony przez ostre podziały polityczne, kontrowersyjne targi stanowe na National Mall i ogólnonarodowy nastrój zwątpienia.
Spolaryzowane obchody
250-lecie przypada w momencie głębokiego podziału. Prezydent Trump stworzył własną organizację, Freedom 250, aby planować wydarzenia skupione na jego interpretacji historii Ameryki, marginalizując ustanowioną przez Kongres komisję America250. Kilka stanów rządzonych przez Demokratów zrezygnowało z udziału w Great American State Fair na National Mall, niepokojąc się stronniczością wydarzenia. Atmosfera stanowi wyzwanie zarówno dla historyków, jak i wybranych przywódców.
Jeśli nie jesteś z Trumpem, jak mamy to świętować? On chce zawłaszczyć Rewolucję jako lojalność wobec siebie, a to nie tak powinno działać.
Ludzie walczą o to, kto może zawłaszczyć Rewolucję. Kiedyś każdy uważał ją za swoją. Teraz ludzie zastanawiają się: czy w ogóle chcemy ją zawłaszczać?
Przejęcie rocznicy przez Trumpa
Trump rozpoczął uroczystości 24 czerwca przemówieniem na National Mall, które szwajcarska gazeta Neue Zürcher Zeitung opisała jako „pełne samouwielbienia i superlatywów”. Zaplanowane na Mall koncerty odwołano po tym, jak większość artystów się wycofała. W targach stanowych nie wzięły udziału wszystkie stany. Remont Reflecting Pool doprowadził do pojawienia się glonów, łuszczącej się farby i oskarżeń o wandalizm. Walka mieszanych sztuk walki na trawniku Białego Domu i rozbiórka Skrzydła Wschodniego dopełniły spektaklu.
- Trump rozpoczyna obchody samouwielbiającym przemówieniem na National Mall
- Większość artystów odwołuje zaplanowane koncerty na targi stanowe, które następnie są odwołane
- Glony i łuszcząca się farba pojawiają się w Reflecting Pool po remoncie zleconym przez Trumpa
- Walka mieszanych sztuk walki odbywa się na trawniku Białego Domu
- Skrzydło Wschodnie Białego Domu zostaje zburzone w ramach trwającej budowy
- 250. rocznica Deklaracji Niepodległości jest obchodzona w atmosferze głębokiej polaryzacji
Utrata pozycji na świecie
Publicysta The Atlantic David Frum określił rocznicę jako „coś pomiędzy wstydem a fiaskiem”, wymieniając porażkę militarną w Iranie, stan Reflecting Pool i słabo frekwencyjne targi. Analiza The Economist wykazała, że sześciu na dziesięciu Amerykanów uważa, że ich kraj będzie mniej ważny na świecie do 2050 roku. Szwajcarskie i inne międzynarodowe media opisały obchody jako wiec MAGA, który uwypuklił podziały, a nie jedność.
Aktywiści patrzą w przyszłość
The Guardian zebrał głosy działaczy, którzy postrzegają ten moment zarówno jako kryzys, jak i szansę na przemyślenie demokracji. Radca generalny NAACP Kristen Clarke powiedziała: „Wciąż możemy zbudować demokrację, na którą wszyscy zasługujemy, nie tę, którą odziedziczyliśmy, ale tę, którą mamy moc stworzyć”. Rebecca Solnit napisała, że USA zawsze były tysiącem sprzeczności, eksperymentem i sporem. Historycy zauważają, że nawet ojcowie założyciele obawiali się kruchości republiki, co dziś podziela wielu.
Lokalne refleksje
W Allentown w Pensylwanii demokratyczny burmistrz Matt Tuerk powiedział, że mieszkańcy bardziej skupiają się na wyżywieniu dzieci niż na flagach czy partyjnych manifestacjach. Rocznica, podobnie jak w 1976 roku po Wietnamie i Watergate, może być obchodzona bardziej przez lokalne spotkania niż narodową pompę, według historyka z Uniwersytetu Cambridge Nicholasa Guyatta.


