
Wybory parlamentarne w Algierii z historycznie niską frekwencją 20,79%
Według wstępnych danych Państwowej Niezależnej Komisji Wyborczej (ANIE) udział w głosowaniu wyniósł 20,79%, co jest najniższym wynikiem w historii wyborów parlamentarnych w tym północnoafrykańskim kraju.
Rekordowo niska frekwencja
Zaledwie 4,96 mln z 23,87 mln zarejestrowanych wyborców oddało głosy, według Państwowej Niezależnej Komisji Wyborczej (ANIE). Frekwencja na poziomie 20,79% jest nawet niższa niż 23% odnotowane w 2021 roku, które samo w sobie było historycznym minimum. Wśród Algierczyków mieszkających za granicą frekwencja wyniosła zaledwie 10,67%. Lokale wyborcze w centralnym Algierze opisywano jako prawie puste wczesnym popołudniem.
- 2026-07-02T10:00:00
- 3.05 %
- 2026-07-02T15:00:00
- 11.24 %
- 2026-07-02T20:00:00
- 20.79 %
Stonowana kampania
Głosowanie było drugimi wyborami parlamentarnymi od czasu protestów Hirak z 2019 roku, które zmusiły wieloletniego prezydenta Abdelaaziza Buteflikę do odejścia. Mimo że 35 partii politycznych, jedna koalicja i ponad 100 list niezależnych wystawiło blisko 10 000 kandydatów, kampania nie wzbudziła entuzjazmu. Obserwatorzy odnotowali słabą kampanię i powszechne zniechęcenie. Kobiety stanowiły 21% kandydatów, a ponad połowa kandydatów miała mniej niż 40 lat.
Przyszliśmy spełnić nasz obowiązek, mając nadzieję na coś dobrego. To wszystko, co mam do powiedzenia.
Kontrowersje wokół list kandydatów
Wybory były naznaczone unieważnieniem około jednej trzeciej list kandydatów, a kilka partii protestowało przeciwko wykluczeniu ich z niektórych okręgów, zwłaszcza w stolicy. Cztery partie, które zbojkotowały wybory w 2021 roku, dołączyły do procesu tym razem.
Oficjalne reakcje
Prezydent Abdelmadjid Tebboune, po oddaniu głosu w Algierze, powiedział, że wybory odbyły się w dobrych warunkach i żaden kandydat ani partia nie zgłosiła oszustwa lub fałszerstw wyborczych. Minister spraw wewnętrznych Saïd Sayoud wezwał Algierczyków do masowego udziału w głosowaniu. P.o. przewodniczącego ANIE Karim Khelfane podkreślił, że dane dotyczące frekwencji są wstępne i prawdopodobnie ulegną zmianie.
Te dane są wstępne. Na pewno się zmienią i przesuną.
Co dalej
407-miejscowe Zgromadzenie Narodowe jest wybierane na pięcioletnią kadencję, a 12 mandatów zarezerwowanych jest dla diaspory. Wyniki spodziewane są w ciągu najbliższych dni. Oczekuje się, że dominować będą partie prorządowe, takie jak Front Wyzwolenia Narodowego (FLN). Niska frekwencja rodzi pytania o legitymizację nadchodzącego parlamentu, co sygnalizował dziennik L'Expression, pisząc, że frekwencja była „głównym koniem bojowym sztabów politycznych, pragnących zapewnić pełną legitymizację przyszłego Zgromadzenia”.


