
Były agent CBA pracował dla szefa Zondacrypto, co doprowadziło do rozłamu w fundacji – ujawniają media
Artur Chodziński, niegdyś zaufany funkcjonariusz CBA za rządów PiS, pracował dla Przemysława Krala, szefa targanej problemami giełdy kryptowalut Zondacrypto – wynika ze wspólnego śledztwa Onetu i TVN24. Ujawnienie to wywołało konflikt w Fundacji Frontline, którą Chodziński współzakładał z byłymi szefami służb specjalnych.
Drugi zawód zaufanego agenta
Artur Chodziński dołączył do Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA) w 2006 roku, szybko stając się jednym z najbardziej zaufanych funkcjonariuszy jego pierwszego szefa, Mariusza Kamińskiego. Pracował przy aferze podsłuchowej, która przyczyniła się do upadku rządu PO-PSL. Usunięty w 2015 roku za przecieki do dziennikarzy sprzyjających PiS, wrócił do czynnej służby po przejęciu władzy przez PiS, zajmując się później sprawami takimi jak Polnord i operacjami przeciwko działaczom opozycji. Po przejściu na emeryturę przed wyborami w 2023 roku Chodziński pozostał aktywny w kręgach prawicowych, współzakładając Fundację Frontline pod koniec 2024 roku wraz z generałem Maciejem Materką, byłym szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego, i Norbertem Lobą, byłym zastępcą szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Powiązanie z Zondacrypto
Zondacrypto, giełda kryptowalut, jest przedmiotem śledztwa Prokuratury Regionalnej w Katowicach w sprawie możliwych oszustw i prania pieniędzy, a klienci zgłaszają trudności z wypłatą środków. Onet i TVN24 podają obecnie, że Chodziński pracował dla założyciela giełdy, Przemysława Krala, otrzymując duże sumy pieniędzy. Chodziński zaprzeczył tym zarzutom, oświadczając, że opuścił zarząd Fundacji Frontline, ponieważ chciał zarabiać na jej działalności, na co nie pozwalał jej statut. Jednak dziennikarze uzyskali wiadomość, którą wysłał na początku czerwca 2026 roku za pośrednictwem komunikatora.
To jest tak: przez kilka miesięcy pracowałem dla Krala. Nie dla Zondy i nie w sprawie kryptowalut.
Podzielona fundacja
Fundacja Frontline, utworzona przez Chodzińskiego, Materkę i Lobę, miała być platformą dla byłych funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa. Kilka tygodni temu w fundacji wybuchł głęboki konflikt, który doprowadził do odejścia Chodzińskiego. Według doniesień medialnych spór dotyczył jego działalności biznesowej na rzecz Krala. Awantura ujawnia napięcia między prywatnym doradztwem Chodzińskiego a non-profitową misją fundacji.
Konsekwencje polityczne
Prezydent Karol Nawrocki zawetował trzy rządowe ustawy mające regulować rynek kryptowalut. Po tych decyzjach rząd oskarżył prezydenta, jego otoczenie i obóz PiS o działanie w interesie Zondacrypto. Premier Donald Tusk mówił wcześniej o transferach z firmy zarządzającej giełdą do fundacji powiązanych z politykami PiS i Konfederacji. Sam Chodziński uczestniczył w konferencji programowej PiS i był fotografowany z prezydentem Nawrockim i jego żoną 11 listopada 2025 roku.
- Chodziński dołącza do CBA pod kierownictwem Mariusza Kamińskiego.
- Usunięty z CBA za przecieki; wraca po zwycięstwie wyborczym PiS.
- Współzakłada Fundację Frontline z Materką i Lobą.
- Wysyła wiadomość z przyznaniem się do pracy dla Krala.
- Onet i TVN24 publikują śledztwo ujawniające powiązanie.
Co dalej
Śledztwo prokuratury w Katowicach w sprawie Zondacrypto trwa. Ujawniona wiadomość Chodzińskiego jest sprzeczna z jego publicznym zaprzeczeniem, rodząc pytania o charakter jego pracy dla Krala. Pozostali założyciele Fundacji Frontline nie skomentowali publicznie rozłamu. Ujawnienia dodają nową warstwę do toczącego się politycznego sporu o regulację kryptowalut w Polsce.

