Rząd · Warszawa
Pracownicy biura Rzecznika Praw Dziecka oskarżają o mobbing i przeciążenie pracą; parlament domaga się wyjaśnień
Pozew złożony przez byłego prawnika ujawnił, co blisko 20 pracowników opisuje jako kulturę mobbingu i przeciążenia pracą w biurze Rzecznika Praw Dziecka, co skłoniło parlament do wszczęcia postępowania wyjaśniającego.
Tekst AI na podstawie relacji wpolityce.pl, TVN24, Do Rzeczy i innych wydawców. Opublikowany . Jak powstaje
Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).
W skrócie
Pozew Łukasza Korzeniowskiego o mobbing skłonił dziennikarzy do przeprowadzenia wywiadów z blisko 20 pracownikami, którzy potwierdzili wzorce przeciążenia pracą i szkód psychologicznych.
Rozmówcy zgłaszali ciągły monitoring, nocne wiadomości służbowe, myśli samobójcze oraz podsłuchiwanie prywatnych rozmów przez współpracowniczkę.
Liczba spraw wzrosła z 40 000 do 78 000 rocznie; zdaniem pracowników wprowadzona w 2024 r. zasada wymagająca zgody rzecznik na wszystkie zamknięcia spowodowała paraliż decyzyjny.
Posłanka Monika Rosa zwołała wspólne posiedzenie komisji po publikacji TVN24, wzywając rzecznik do złożenia wyjaśnień w sprawie zarzutów.
Monika Horna-Cieślak stwierdziła, że biuro było źle zarządzane przed nią, jej zmiany miały na celu poprawę jakości, a wobec Korzeniowskiego toczy się wewnętrzna procedura antymobbingowa.
- 1.07Rzecznik wprowadza nowy system zatwierdzania dokumentów, wymagający jej podpisu dla wszystkich zamknięć spraw.
- 1.09Wszczęcie wewnętrznej procedury antymobbingowej przeciwko ówczesnemu pracownikowi Łukaszowi Korzeniowskiemu w związku z nieokreślonym incydentem.
- 11.06TVN24 publikuje reportaż śledczy; posłanka Monika Rosa ogłasza wspólne posiedzenie komisji parlamentarnych.
Śledztwo ujawnia wzorzec przeciążeń
Gdy Łukasz Korzeniowski, prawnik zrekrutowany osobiście przez Rzecznik Monikę Hornę-Cieślak, pozwał Skarb Państwa za mobbing, dziennikarze zaczęli kontaktować się z innymi pracownikami. Ich ustalenia, opublikowane 11 czerwca, opierają się na relacjach blisko 20 obecnych i byłych pracowników Biura Rzecznika Praw Dziecka (BRPD). Rozmówcy opisują chroniczne zmęczenie, ataki paniki i erozję życia prywatnego. Ponad połowa została zatrudniona przez samą Hornę-Cieślak.
„Nie było mi łatwo o tym mówić, ponieważ mówienie o złym traktowaniu w pracy, które nas spotyka, nigdy nie jest łatwe. Zdecydowałem jednak, że trzeba to zrobić.”
Strach, monitoring i problemy zdrowotne
Pracownicy powiedzieli TVN24, że żyli w ciągłym strachu przed zwolnieniem i przed zawiedzeniem dzieci, których sprawy prowadzili. Kilkoro przedstawiło dokumentację medyczną potwierdzającą leczenie psychiatryczne i zwolnienia lekarskie. Reporterzy zaobserwowali drżenie rąk i załamania płaczem podczas wywiadów. Korzeniowski powiedział, że po czterech miesiącach przydzielono mu 179 aktywnych spraw, a po sześciu – 247, oprócz nieodpłatnych obowiązków, takich jak sprzątanie sal eventowych. Pracownicy twierdzili, że współpracownica rzecznik podsłuchiwała pod drzwiami podczas prywatnych rozmów.
Systemowa reorganizacja i rosnąca liczba spraw
Latem 2024 roku Horna-Cieślak wprowadziła zasadę, że każde zamknięcie sprawy wymaga jej osobistej zgody. Pracownicy twierdzą, że zmiana ta stworzyła wąskie gardło, zmuszając ich do sporządzania dodatkowej dokumentacji wewnętrznej. Tymczasem roczna liczba wpływających spraw wzrosła podobno z 40 000 za jej poprzednika do prawie 78 000 w jej drugim roku urzędowania. Pracownicy zgłaszają wysyłanie i odbieranie służbowych e-maili nocami, w weekendy i święta.
Konsekwencje prawne i polityczne
Pozew Korzeniowskiego nie jest jedynym wyzwaniem prawnym. Co najmniej dwóch innych pracowników skierowało sprawę do sądu pracy, a Państwowa Inspekcja Pracy bada warunki. W dniu publikacji TVN24 posłanka opozycji Monika Rosa ogłosiła, że połączone komisje parlamentarne ds. polityki społecznej i spraw dzieci przeprowadzą wspólne przesłuchanie, aby zażądać wyjaśnień od rzecznik.
Obrona rzecznik
Zapytana o zarzuty, Horna-Cieślak stwierdziła, że biuro było w złym stanie, gdy je objęła, a jej reformy miały na celu poprawę rzetelności. Wskazała na pozytywny audyt Najwyższej Izby Kontroli. Utrzymywała, że prawa pracownicze są przestrzegane, a pracownicy otrzymują dodatki za nadgodziny.
„Praca na rzecz dzieci w trudnych sytuacjach nie jest pracą dla każdego.”
Rzecznik ujawniła również, że toczy się wewnętrzna procedura antymobbingowa wobec Korzeniowskiego, wynikająca z incydentu we wrześniu 2025 roku. Powiedziała, że nie wiedziała o jego pozwie.
Zapytaj o ten tekst
Źródła i kontekst
- wpolityce.plSzokujące relacje pracowników Biura Rzecznika Praw Dziecka!
- TVN24Oskarżenia o mobbing w Biurze Rzecznika Praw Dziecka. "Oczekujemy wyjaśnień"
- Do RzeczyFala komentarzy ws. skandalu z RPD. "Nikt już jej nie zaufa", "Akcja z lodami to przy tym pryszcz"
- RzeczpospolitaUrzędnicy przerywają milczenie. Zarzuty o mobbing w Biurze Rzecznika Praw Dziecka
- Monika Horna-Cieślak
- Rzecznik Praw Dziecka RP, oskarżana o stworzenie toksycznego środowiska pracy
- Łukasz Korzeniowski
- Były prawnik Biura Rzecznika Praw Dziecka, złożył pozew o mobbing
- Justyna Suchecka
- Dziennikarka tvn24.pl, współautorka śledztwa
- Agata Listoś-Kostrzewa
- Reporterka programu „Czarno na Białym” TVN24, współautorka śledztwa
- Monika Rosa
- Posłanka na Sejm RP (Koalicja Obywatelska), która wezwała do wspólnego posiedzenia komisji
- Miejsca
- Warszawa
Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.
Wesprzyj Pollar