
Bilans ofiar w Ceucie wzrósł do 84, masowy napływ migrantów wywołuje spór w UE
Co najmniej 84 migrantów utonęło podczas próby wpław do hiszpańskiej enklawy Ceuta, gdzie w ciągu doby dotarło ponad 50 000 osób, z których większość została już odesłana do Maroka. Premier Hiszpanii Pedro Sánchez zażądał pilnego spotkania ministrów spraw wewnętrznych UE w obliczu ostrego sporu z 22 państwami członkowskimi dotyczącego zarządzania granicami.
Rosnąca liczba ofiar
Do rana 1 sierpnia hiszpańscy nurkowie, Straż Graniczna oraz służby ratownictwa morskiego wydobyli z wód wokół Ceuty co najmniej 67 ciał, jak podała hiszpańska Delegatura Rządu w tym autonomicznym mieście. Marokańskie media poinformowały później o odnalezieniu kolejnych 17 zwłok wzdłuż wybrzeża Maroka, co podniosło bilans ostatniej fali do 84 osób. Uwzględniając co najmniej 30 zgonów odnotowanych przez hiszpańskie władze od początku roku podczas podobnych prób przeprawy, łączna liczba ofiar w ciągu ostatnich siedmiu miesięcy wynosi co najmniej 97.
Instrumentalne wykorzystywanie nielegalnej imigracji przez mafie kosztuje życie.
- Strona hiszpańska
- 67 ciała
- Strona marokańska
- 17 ciała
Masowy napływ i szybkie powroty
W ciągu nieco ponad doby do Ceuty, hiszpańskiego terytorium na wybrzeżu Afryki Północnej, weszło około 50 000 osób. Źródła w hiszpańskim MSW przekazały agencji ANSA, że napływ został „całkowicie zatrzymany” w nocy, a powroty do Maroka przebiegły bez poważniejszych incydentów, przy czym niemal wszyscy, którzy przekroczyli granicę, już wrócili. Komisja Europejska podkreśliła, że żaden migrant nie dotarł do kontynentalnej Hiszpanii ani do żadnego innego kraju UE.
Napięcia w Ceucie
Noc z 31 lipca na 1 sierpnia upłynęła pod znakiem niepokojów. Marokański migrant został ugodzony nożem w bok podczas sprzeczki w pobliżu szkoły Andres Manjon; ranny trafił do szpitala, a sprawca zbiegł. Dziesiątki migrantów koczujących przed przepełnionym Tymczasowym Ośrodkiem Pobytu dla Imigrantów (CETI) próbowały wedrzeć się do środka, niszcząc część ogrodzenia. Policja narodowa ustanowiła kordon bezpieczeństwa i przywróciła kontrolę. Źródła policyjne cytowane przez media podają, że ponad 500 osób pozostaje poza ośrodkiem, a dostęp do niego przyznano jedynie kobietom i dzieciom ze względów humanitarnych.
Podziały polityczne w UE
Kryzys szybko przerodził się w dyplomatyczny impas. Włochy i Dania stanęły na czele grupy 22 szefów państw i rządów UE (bez Hiszpanii i Francji), żądając pilnego nadzwyczajnego spotkania ministrów spraw wewnętrznych, natychmiastowego wzmocnienia Frontexu oraz przeglądu współpracy UE z Rabatem. Premier Hiszpanii Pedro Sánchez odpowiedział własnym listem do Brukseli, wzywając do tego samego spotkania, ale krytykując inicjatywę 22 krajów.
List odzwierciedla podejście naznaczone ignorancją, uprzedzeniami i interesami politycznymi.
Sánchez argumentował, że bezpieczeństwo granic zewnętrznych jest wspólną odpowiedzialnością i państwa graniczne nie powinny być pozostawione same sobie. Przewodnicząca Komisji Ursula von der Leyen przyjęła wezwanie do zwołania nadzwyczajnego szczytu.
- Masowy napływ: szacuje się, że 50 000 migrantów przekroczyło granicę Ceuty w ciągu 24 godzin.
- Hiszpańskie władze wydobywają co najmniej 67 ciał u wybrzeży Ceuty.
- Napięcia: jeden marokański migrant ugodzony nożem, dziesiątki osób próbują szturmować ośrodek CETI.
- Marokańskie służby odnajdują kolejne 17 ciał po swojej stronie; bilans rośnie do 84.
- Sánchez pisze do UE z prośbą o pilne spotkanie ministrów spraw wewnętrznych; list 22 państw zaostrza spór.
Nawiązanie do kampanii Trumpa
Hiszpańskie media podały, że były prezydent USA Donald Trump wykorzystał kryzys w swojej kampanii wyborczej, mówiąc:
Będziemy jak Ceuta, jeśli wygrają Demokraci.


