ZEA zamrażają handel z Iranem, ruch przez Ormuz rzednie
Ciąg dalszy z porannego wydania.
Zjednoczone Emiraty Arabskie przeszły od syren alarmowych do gospodarczych restrykcji. Zawiesiły wszelki obrót handlowy i transakcje finansowe z Iranem po tym, jak emiraccy urzędnicy poinformowali, że dwa pociski balistyczne wystrzelone z Iranu spadły na emirackie wody lub w ich pobliżu. Teheran odrzucił zarzut jako bezpodstawny, ale decyzja Abu Zabi uderza w wieloletnią arterię handlową: Dubaj od lat był centrum dla irańskich firm, które próbowały przerzucać towary i pieniądze przez Zatokę Perską.
„W świetle eskalacji w regionie, która podważa regionalny i międzynarodowy pokój oraz bezpieczeństwo, wszelka wymiana i transakcje handlowe oraz finansowe z Iranem zostały zawieszone do odwołania.”
Morskie tło wygląda gorzej niż język dyplomacji. Z odrębnych doniesień wynikało, że irańscy planiści wojskowi rozważali możliwe ataki na obiekty powiązane z USA w Bułgarii i na Cyprze, gdyby wznowiono amerykańskie operacje przeciwko Iranowi. Dane o ruchu tankowców pokazały zaś, że po najnowszym załamaniu rozmów ruch w Cieśninie Ormuz spadł do ułamka normalnego poziomu.
- Dolna baza przed wojną130
- Górna baza przed wojną140
- 17 sie10
- 18 sie6
Donald Trump oświadczył, że nie toczą się żadne rozmowy z Iranem. Teheran utrzymywał natomiast, że żegluga pozostanie zablokowana, dopóki Waszyngton nie zniesie sankcji, nie zakończy blokady morskiej i nie odmrozi irańskich aktywów. Zjednoczone Emiraty Arabskie, które od Iranu dzieli zaledwie 50 mil wody, mają teraz stary dylemat Zatoki w ostrzejszej postaci: handlować z sąsiadem czy usztywnić kurs wobec niego. Cieśnina nie jest abstrakcją; gdy przepływa sześć statków tam, gdzie kiedyś przepływało 130, zauważają to i biurka ubezpieczycieli, i dystrybutory benzyny.
Na podstawie relacji: ANSA.it, Franceinfo, Courrier international, Ouest France, DIE WELT, Al Jazeera Online