Donald Trump poinformował, że polecił Pentagonowi przesunąć o pięć dni wszystkie planowane uderzenia na irańskie elektrownie i infrastrukturę energetyczną. Jako powód wskazał „bardzo dobre i produktywne rozmowy” z Iranem z ostatnich dwóch dni. Teheran natychmiast temu zaprzeczył, a rynki zareagowały gwałtownym spadkiem cen ropy.

Trump przesuwa planowane uderzenia

Prezydent USA zapowiedział pięciodniowe odroczenie wszystkich planowanych ataków na irańskie elektrownie i infrastrukturę energetyczną.

Teheran zaprzecza rozmowom

Irańskie media oficjalne i półoficjalne twierdzą, że z Waszyngtonem nie prowadzono żadnych kontaktów, ani bezpośrednich, ani pośrednich.

Wysłannikami mieli być Kushner i Witkoff

Trump oświadczył, że w niedzielnych kontaktach stronę amerykańską reprezentowali Jared Kushner i Steve Witkoff.

Ropa gwałtownie potaniała

Po komunikacie cena ropy Brent spadła z 108 do 96 dolarów za baryłkę, a potem odbiła do około 101 dolarów.

Spór o znaczenie komunikatu

Część komentatorów uznała decyzję Trumpa za próbę uniknięcia odwetu, podczas gdy Iran przedstawił ją jako wycofanie się USA.

Prezydent USA Donald Trump ogłosił w poniedziałek na swojej platformie Truth Social, że polecił Pentagonowi odłożyć o pięć dni wszystkie planowane uderzenia na irańskie elektrownie oraz infrastrukturę energetyczną. Jako uzasadnienie wskazał, jak napisał, „bardzo dobre i produktywne rozmowy” z Iranem prowadzone w ciągu poprzednich dwóch dni. Wpis, opublikowany wielkimi literami, zawierał zastrzeżenie, że odroczenie zależy od dalszego powodzenia „głębokich, szczegółowych i konstruktywnych” rozmów, które – według Trumpa – mają trwać przez cały tydzień. Informacja pojawiła się na kilka godzin przed upływem 48-godzinnego ultimatum, które Trump wyznaczył w sobotę, grożąc zniszczeniem irańskich elektrowni, jeśli Teheran w pełni nie otworzy Cieśniny Ormuz dla żeglugi handlowej. Termin ten miał upłynąć tuż po północy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego. Irańskie oficjalne i półoficjalne agencje prasowe natychmiast i jednoznacznie zaprzeczyły, by takie rozmowy w ogóle się odbyły, bezpośrednio lub pośrednio, określając wypowiedzi Trumpa jako element wojny psychologicznej.

Kushner i Witkoff wskazani jako amerykańscy wysłannicy w niedzielnych rozmowach W rozmowie telefonicznej z dziennikarką Fox Business Marią Bartiromo Trump powiedział, że Iran „bardzo chce zawrzeć porozumienie” i że umowa może zostać osiągnięta w ciągu pięciu dni lub nawet szybciej. Pytany o irańskie zaprzeczenia, że doszło do jakichkolwiek rozmów, odparł, że „nie wie, o czym oni mówią”. Dodał, że ostatni kontakt miał miejsce w niedzielę wieczorem, a Stany Zjednoczone reprezentowali jego zięć Jared Kushner oraz specjalny wysłannik USA na Bliski Wschód Steve Witkoff. Trump dodał, że uzyskiwanie informacji z Iranu jest trudne, ponieważ siły USA zniszczyły dużą część infrastruktury tego kraju. W osobnym wywiadzie dla CNBC określił rozmowy jako „intensywne” i zasugerował, że to, co dzieje się obecnie w Iranie, można uznać za „zmianę reżimu” ze względu na zmiany w przywództwie państwa. Krótko przed publikacją wpisu Trumpa minister spraw zagranicznych Omanu Badr al-Busaidi napisał na platformie X, że jego kraj „intensywnie pracuje nad wdrożeniem rozwiązań zapewniających bezpieczną żeglugę przez Cieśninę Ormuz”. Trump wymienił także Egipt, Pakistan i Turcję jako państwa zaangażowane w mediację. Jeszcze w niedzielę ambasador USA przy ONZ Michael Waltz podtrzymywał groźby administracji i nie wykluczał ataków na elektrownię jądrową w Buszehrze.

Teheran uznaje słowa Trumpa za próbę wpływu na rynek Odpowiedź Iranu była szybka i kategoryczna. Agencja Fars, powołując się na oficjalne źródła, podała, że Teheran nie prowadzi żadnej komunikacji z Waszyngtonem ani bezpośrednio, ani za pośrednictwem państw trzecich. Półoficjalna agencja Tasnim zacytowała wysokiego rangą przedstawiciela irańskich służb bezpieczeństwa, który powiedział: „Nie było negocjacji i żadne negocjacje nie trwają”. Dodał też, że Iran poinformował swoich sojuszników, iż będzie kontynuował obronę „do osiągnięcia niezbędnego poziomu odstraszania”. Irańskie MSZ zasugerowało, że wypowiedzi Trumpa mają uspokoić rynki energii i obniżyć ceny ropy, a jednocześnie dać Stanom Zjednoczonym czas na dopracowanie planów wojskowych. Tasnim ostrzegł również, że żegluga przez Cieśninę Ormuz nie wróci do stanu sprzed wojny, dopóki Stany Zjednoczone będą kontynuowały to, co Iran określa jako „wojnę psychologiczną”. Iran wcześniej groził, że jeśli USA przeprowadzą uderzenia na jego terytorium, odpowie atakami na infrastrukturę energetyczną, obiekty informatyczne i instalacje odsalania wody należące do Stanów Zjednoczonych i Izraela w całym regionie. „There were no negotiations and there are no negotiations, and with this kind of psychological warfare, neither will the Strait of Hormuz return to its pre-war state, nor will the energy markets calm down. Trump's five-day ultimatum means the continuation of crimes against the nation, and we will continue to respond and defend the country with full determination” (Nie było negocjacji i nie ma negocjacji, a przy tego rodzaju wojnie psychologicznej ani Cieśnina Ormuz nie wróci do stanu sprzed wojny, ani rynki energii się nie uspokoją. Pięciodniowe ultimatum Trumpa oznacza kontynuację działań przeciwko narodowi, a my będziemy dalej odpowiadać i bronić kraju z pełną determinacją.) — Iranian security official via Tasnim

Cena ropy spadła o ponad 10 dolarów za baryłkę w kilka minut po komunikacie Zapowiedź Trumpa wywołała natychmiastową i silną reakcję na światowych rynkach energii. Cena ropy Brent spadła w ciągu kilku minut ze 108 dolarów za baryłkę do 96 dolarów, po czym częściowo odbiła do około 101 dolarów za baryłkę – podała Gazeta Prawna. Indeksy giełdowe na światowych rynkach, które wcześniej wyraźnie traciły, także zaczęły odrabiać spadki po tej informacji. Analitycy i obserwatorzy różnie interpretowali ten epizod. Danny Citrinowicz, były przedstawiciel izraelskiego wywiadu, obecnie związany z think tankiem Atlantic Council, napisał na platformie X, że „Trump mrugnął pierwszy – z pełną świadomością, że uderzenie w irańską infrastrukturę energetyczną wywoła bezpośrednią i znaczącą odpowiedź odwetową”. Citrinowicz ocenił, że jakaś forma komunikacji między Waszyngtonem a Teheranem prawdopodobnie istniała, ale „są poważne powody, by wątpić, że Iran rzeczywiście poszedł na ustępstwa”, i nie spodziewa się, by Teheran otworzył Cieśninę Ormuz bez istotnych ustępstw ze strony USA. Irańska telewizja państwowa natychmiast przedstawiła sprawę jako wycofanie się Stanów Zjednoczonych, informując, że „prezydent USA ustępuje po stanowczych groźbach Iranu”. Głos zabrała też opozycja. Znana irańska aktywistka na emigracji Masih Alinejad apelowała do Trumpa w niedzielę o odwołanie planowanych ataków na elektrownie, argumentując, że zaszkodzą one zwykłym Irańczykom, nie doprowadzając jednocześnie do upadku władz w Teheranie. Osobno sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres ostrzegł, że takie ataki mogą stanowić zbrodnie wojenne w rozumieniu prawa międzynarodowego.

Amerykańsko-izraelska kampania wojskowa przeciwko Iranowi, określana jako Operation Epic Fury, rozpoczęła się 28 lutego 2026 roku od uderzeń, w których zginął wieloletni najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei. Jego syn, Mojtaba Chamenei, został mianowany najwyższym przywódcą 9 marca 2026 roku. Iran następnie przystąpił do ograniczania lub zamykania Cieśniny Ormuz, przez którą transportuje się około jednej piątej światowych dostaw ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego. Cieśnina od dekad była jednym z głównych instrumentów odstraszania w strategii Iranu, a Teheran wielokrotnie groził jej zamknięciem w okresach podwyższonego napięcia w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem.

2026-03-23T12:00: 108, 2026-03-23T14:00: 96, 2026-03-23T15:00: 101

Mentioned People

  • Donald Trump — 47. prezydent Stanów Zjednoczonych
  • Jared Kushner — amerykański przedsiębiorca i zięć Donalda Trumpa, który w jego pierwszej administracji pełnił funkcję starszego doradcy
  • Steve Witkoff — specjalny wysłannik Stanów Zjednoczonych na Bliski Wschód oraz do misji pokojowych od 2025 roku
  • Michael Waltz — 32. ambasador Stanów Zjednoczonych przy Organizacji Narodów Zjednoczonych od września 2025 roku
  • Danny Citrinowicz — były przedstawiciel izraelskiego wywiadu i analityk

Sources: 25 articles