1 kwietnia 2026 roku Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych wysłuchał argumentów stron w sprawie Trump v. Barbara, która rozstrzygnie o losach dekretu prezydenta Donalda Trumpa. Donald Trump stawił się na rozprawie osobiście, stając się pierwszym urzędującym prezydentem uczestniczącym w posiedzeniu tego sądu. Przepisy podpisane w styczniu 2025 roku zakładają odmowę wydawania dokumentów potwierdzających obywatelstwo dzieciom urodzonym po 19 lutego 2025 roku, których rodzice nie posiadają stałego statusu imigracyjnego.

Historyczna obecność prezydenta

Donald Trump jako pierwszy urzędujący prezydent w historii osobiście uczestniczył w przesłuchaniu przed Sądem Najwyższym.

Spór o 14. poprawkę

Rząd USA opiera swoją argumentację na nowej interpretacji pojęcia „jurysdykcji”, twierdząc, że wymaga ono bezpośredniej lojalności politycznej wobec państwa.

Praktyczne trudności dla rodzin

Wprowadzenie dekretu nałożyłoby na rodziców obowiązek udowadniania swojego statusu imigracyjnego w celu uzyskania dokumentów dla noworodka, co skomplikowałoby procedury administracyjne.

Trwałość precedensu z 1898 roku

Sąd rozważy, czy wyrok w sprawie Wong Kim Ark, chroniący obywatelstwo przez urodzenie od blisko 130 lat, ma zastosowanie w obecnej sytuacji imigracyjnej.

Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych rozpatrzył 1 kwietnia 2026 roku sprawę Trump v. Barbara, dotyczącą konstytucyjności prezydenckiego dekretu kończącego zasadę obywatelstwa przez urodzenie dla dzieci osób bez stałego statusu imigracyjnego. Donald Trump osobiście uczestniczył w przesłuchaniu, co stanowi pierwszy taki przypadek w historii urzędu prezydenta USA. Dekret, podpisany pierwszego dnia drugiej kadencji Donalda Trumpa w styczniu 2025 roku, nakazuje agencjom federalnym odmawianie wydawania dokumentów potwierdzających obywatelstwo dzieciom urodzonym na terytorium USA po 19 lutego 2025 roku, jeśli żadne z rodziców nie posiada obywatelstwa amerykańskiego ani stałego pobytu. Obywatelstwo przez urodzenie jest uznanym elementem amerykańskiego prawa od ponad stu lat, a sądy niższej instancji zablokowały dekret przed jego trafieniem do najwyższego organu sądowniczego. Argumentacja administracji opiera się na nowej interpretacji sformułowania „podlegający pod jego jurysdykcję” zawartego w 14. poprawce. Rząd twierdzi, że wymóg ten oznacza nie tylko fizyczną obecność, ale pełną lojalność polityczną i stałe miejsce zamieszkania.14. poprawka została ratyfikowana w 1868 roku po wojnie secesyjnej, częściowo w celu uchylenia wyroku Sądu Najwyższego w sprawie Dred Scott z 1857 roku, który odmawiał obywatelstwa czarnoskórym Amerykanom. Przełomowy wyrok w sprawie United States v. Wong Kim Ark z 1898 roku potwierdził, że dziecko urodzone w San Francisco, którego rodzice byli poddanymi Cesarza Chin, ale posiadali stałe miejsce zamieszkania w USA, jest obywatelem amerykańskim. Decyzja ta stanowiła główny precedens przez ponad 125 lat. Nieliczne wyjątki uznane w tamtym wyroku dotyczyły dzieci dyplomatów, dzieci urodzonych pod wrogą okupacją oraz członków narodów rdzennych Amerykanów. Kongres uchwalił pierwsze nowoczesne prawo imigracyjne dopiero w 1875 roku, co administracja Trumpa wykorzystuje jako argument, że orzeczenie z 1898 roku nie odnosiło się do sytuacji osób przebywających w kraju nielegalnie lub na wizach tymczasowych. Prokurator Generalny redefiniuje „jurysdykcję” jako test lojalnościProkurator Generalny D. John Sauer argumentował w imieniu administracji Trumpa, że dotychczasowa interpretacja Klauzuli Obywatelstwa jest długotrwałym błędem prawnym. W piśmie procesowym Sauer stwierdził, że błędne odczytanie przepisów utrwaliło się w czasie prezydentury Franklina D. Roosevelta. Stanowisko administracji zakłada, że obywatelstwo przez urodzenie przysługuje wyłącznie osobom „całkowicie podlegającym” amerykańskiej jurysdykcji politycznej – czyli tym, które deklarują „bezpośrednią i natychmiastową lojalność” wobec narodu. Przy takim odczytaniu prawa, dzieci imigrantów bez dokumentów lub posiadaczy wiz tymczasowych, w tym studentów zagranicznych, nie uzyskiwałyby obywatelstwa w chwili narodzin. Rząd argumentował ponadto, że wyrok w sprawie Wong Kim Ark z 1898 roku dotyczył dzieci osób z prawem stałego pobytu, a nie osób przebywających w USA tymczasowo lub nielegalnie. Krytycy, w tym zespół prawny powoda, podkreślają, że pojęcie „jurysdykcji” odnosi się po prostu do każdego, kto podlega amerykańskiemu prawu – co obejmuje imigrantów bez dokumentów, którym grożą konsekwencje prawne za jego łamanie. ACLU ostrzega przed problemami z dowodzeniem obywatelstwaCody Wofsy, główny pełnomocnik zaskarżający dekret, oraz Cecillia Wang, dyrektor prawna ACLU, argumentowali, że Klauzula Obywatelstwa została stworzona właśnie po to, by usankcjonować powszechne prawo do obywatelstwa i uniemożliwić jej reinterpretację przez władzę wykonawczą. Wofsy wskazał, że ten sam republikański Kongres, który zagwarantował równą ochronę prawną, przyjął zasadę obywatelstwa przez urodzenie jako fundament egalitaryzmu. Poza kwestiami konstytucyjnymi, obserwatorzy wskazują na praktyczne skutki egzekwowania dekretu. Obecnie amerykański akt urodzenia wystarcza do uzyskania paszportu lub numeru Social Security; po wejściu dekretu w życie rodzice musieliby oddzielnie udowadniać własne obywatelstwo lub status stałego rezydenta, by uzyskać dokumenty dla noworodka. USA nie prowadzą centralnego rejestru obywateli, co oznaczałoby, że ciężar dowodu spocząłby na rodzinach. Wielu sędziów federalnych mianowanych przez prezydentów z obu partii zablokowało już wcześniej ten dekret. Sędzia z mianowania Ronalda Reagana w stanie Waszyngton stwierdził nawet, że trudno mu zrozumieć, jak prawnik może argumentować za konstytucyjnością tych przepisów. Potomkowie Wong Kim Arka obserwują wyzwanie dla jego dziedzictwaSprawa ta ponownie zwróciła uwagę na postać Wong Kim Arka, urodzonego w San Francisco kucharza chińskiego pochodzenia, którego zwycięstwo w 1898 roku ukształtowało współczesne prawo. Sandra Wong, jego bezpośrednia potomkini, dowiedziała się o powiązaniach rodzinnych dopiero w 2011 roku na pogrzebie ojca. Historia jej rodziny pokazuje zarówno siłę, jak i ograniczenia obywatelstwa przez urodzenie: choć status prawny umożliwił im osiedlenie się w kraju, nie uchronił ich przed dyskryminacją czy rozdzieleniem rodzin. Sąd Najwyższy ma wydać wyrok w najbliższych miesiącach. Wynik określi nie tylko los dekretu Trumpa, ale także to, czy sąd zmieni wykładnię konstytucji obowiązującą od 128 lat. Dziennikarz prawny Cristian Farias na łamach „New York Timesa” zauważył, że sąd wcześniej unikał merytorycznego rozstrzygnięcia kwestii obywatelstwa, skupiając się na kompetencjach sędziów niższych instancji do blokowania polityki rządu federalnego. Sędzia Sonia Sotomayor w swoim votum separatum nazwała takie podejście „skandalicznym”.„Od 128 lat jasne jest, że jeśli rodzisz się w tym kraju, jesteś obywatelem.” — Cody Wofsy via The GuardianTrump v. Barbara — kluczowe wydarzenia: — ; — ; — ; — ; —

Mentioned People

  • Donald Trump — Prezydent Stanów Zjednoczonych
  • D. John Sauer — Prokurator Generalny Stanów Zjednoczonych (Solicitor General)
  • Cecillia Wang — Dyrektor prawna w strukturach krajowych ACLU
  • Cody Wofsy — Główny pełnomocnik i radca prawny ACLU
  • Cristian Farias — Dziennikarz prawny
  • Padma Lakshmi — Amerykańska prezenterka telewizyjna, autorka i aktywistka

Sources: 39 articles