Ceny ropy wzrosły 19 marca 2026 r. o 3 proc. po uderzeniach Iranu w obiekty energetyczne w Katarze i na terytorium samego Iranu. Rynki zareagowały spadkami na azjatyckich giełdach, a analitycy zaczęli otwarcie rozważać scenariusz wzrostu notowań do 200 dolarów za baryłkę. W centrum uwagi znalazła się odporność dostaw z Bliskiego Wschodu i ryzyko kolejnych ataków na infrastrukturę.
Ropa podrożała o 3 proc.
Notowania wzrosły 19 marca 2026 r. po irańskich atakach na obiekty energetyczne w Katarze i Iranie, a rynki zaczęły wyceniać ryzyko dalszej eskalacji.
Scenariusz 200 dolarów wrócił do debat rynkowych
Po uderzeniach analitycy częściej dopuszczają możliwość wzrostu cen ropy do 200 dolarów za baryłkę, choć obecnie nie doszło jeszcze do potwierdzonego załamania dostaw.
Trump reaguje na presję inflacyjną
Według El País Donald Trump stara się ograniczyć wzrost cen ropy, który może podbić inflację i przyspieszyć przechodzenie Amerykanów na auta elektryczne i hybrydowe.
Chiny wiążą bezpieczeństwo energetyczne z Tajwanem
Reuters podał, że Pekin wykorzystał skutki wojny dla rynku energii, by przedstawić Tajwanowi ofertę „zjednoczenia” opartą na bezpieczeństwie dostaw.
Ceny ropy wzrosły 19 marca 2026 r. o 3 proc. po tym, jak Iran uderzył w obiekty energetyczne w Katarze oraz na własnym terytorium. Informację tę rynki odebrały jako kolejny etap rozszerzania się wojny na infrastrukturę o znaczeniu dla światowych dostaw energii. Ataki przeprowadzono w trakcie trwającego konfliktu Operation Epic Fury. Według Al Jazeery po doniesieniach o uderzeniach w obiekty energetyczne w Katarze i Iranie wyraźnie spadły indeksy na azjatyckich giełdach. Natychmiast pojawiły się też obawy rządów i handlujących surowcami o stabilność szlaków dostaw z Bliskiego Wschodu. Celem stały się instalacje w dwóch państwach jednocześnie, co analitycy uznali za wejście konfliktu na nowy poziom zasięgu. Jednodniowy wzrost o 3 proc. odzwierciedlał przede wszystkim bieżący niepokój rynku, a nie potwierdzone zakłócenia dostaw. Inwestorzy wyceniali ryzyko kolejnych ataków.
Analitycy nie traktują już 200 dolarów za baryłkę jako fantazji Scenariusz wzrostu cen ropy do 200 dolarów za baryłkę, jeszcze niedawno uznawany za skrajny, po tych atakach trafił do głównego nurtu analiz rynkowych - podała Al Jazeera. Rynek ropy Brent pozostaje pod stałą presją wzrostową od początku amerykańsko-izraelskiej kampanii przeciwko Iranowi pod koniec lutego 2026 r. Analitycy wskazują, że szczególnie podatna na zagrożenia jest infrastruktura energetyczna państw Zatoki Perskiej, co skłoniło ich do rewizji prognoz cenowych. Połączenie aktywnych działań wojskowych z atakami na fizyczne obiekty energetyczne stworzyło warunki, których wcześniejsze prognozy nie uwzględniały w pełni. Mimo eskalacji eksport energii z Iranu na razie utrzymuje się na normalnym poziomie - podała Kathimerini. To jak dotąd ogranicza skalę realnego szoku podażowego. Różnica między obawami rynku a faktycznym zakłóceniem dostaw pozostaje jednym z głównych napięć wpływających na obecne ceny. Dla rynków energii kluczowe pozostaje pytanie, jak długo eksport może trwać bez przerw w warunkach aktywnego konfliktu.
Trump próbuje zatrzymać spiralę wzrostu cen ropy Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump podejmuje działania, by ograniczyć dalszy wzrost cen ropy - napisał El País. Rosnące koszty energii mogą bowiem przełożyć się na szerszy wzrost inflacji w amerykańskiej gospodarce. Według Reutersa wzrost cen benzyny związany z wojną z Iranem może przyspieszyć przechodzenie konsumentów na samochody elektryczne i hybrydowe. Byłaby to zmiana strukturalna, która utrzymałaby się dłużej niż sam krótkookresowy skok cen. Wyższe ceny na stacjach historycznie wpływały na decyzje zakupowe dotyczące aut. Analitycy zwracają uwagę, że obecny wzrost następuje w momencie, gdy infrastruktura dla pojazdów elektrycznych jest lepiej rozwinięta niż podczas wcześniejszych szoków na rynku ropy. Hiszpański resort finansów także mierzy się z pytaniami, czy korzysta na wzroście cen benzyny poprzez wyższe wpływy podatkowe - podała La Vanguardia. Fiskalny wymiar wzrostu cen ropy dodaje polityczny element do presji gospodarczej, z którą mierzą się rządy w Europie i Ameryce Północnej. Dostępne relacje nie podają, jakie konkretnie kroki podejmuje Trump, by przeciwdziałać wzrostowi cen. El País określił jednak jego działania jako „rozpaczliwe”, co oddaje skalę problemu.
Chiny wykorzystują kryzys energetyczny, by naciskać na Tajwan w sprawie zjednoczenia W trakcie konfliktu na Bliskim Wschodzie Chiny przedstawiły Tajwanowi ofertę „zjednoczenia” opartą na bezpieczeństwie energetycznym - podał Reuters. Pekin przedstawił zakłócenia światowych dostaw energii wywołane wojną jako argument za ponownym przemyśleniem przez Tajwan jego politycznego położenia. Propozycja pokazuje próbę wykorzystania przez Chiny niestabilności geopolitycznej i gospodarczej wywołanej wojną z Iranem do realizacji własnych celów strategicznych. Amerykańsko-izraelska kampania militarna przeciwko Iranowi, znana jako Operation Epic Fury, rozpoczęła się 28 lutego 2026 r. W pierwszych uderzeniach zginął ówczesny Najwyższy Przywódca Ali Khamenei. Jego syn Mojtaba Khamenei został mianowany Najwyższym Przywódcą 9 marca 2026 r. Wraz z rozszerzaniem się konfliktu na ataki na infrastrukturę energetyczną wojna coraz silniej wpływa na światowe rynki energii. Tajwan jest w dużym stopniu uzależniony od importu energii, dlatego może być podatny na argumenty dotyczące bezpieczeństwa dostaw w warunkach przedłużającego się konfliktu. Reuters podał, że Chiny przedstawiły swoją ofertę przede wszystkim w kategoriach bezpieczeństwa energetycznego, a nie wyłącznie politycznych czy wojskowych. Wskazuje to na wyważone dostosowanie przekazu do odbiorcy szczególnie wrażliwego na ryzyko gospodarcze. Ten ruch zwrócił uwagę jako jeden z pierwszych przypadków, gdy duże mocarstwo wprost wykorzystuje energetyczne skutki wojny z Iranem jako narzędzie nacisku dyplomatycznego w niezwiązanym sporze terytorialnym. W dostępnych relacjach nie podano reakcji władz Tajwanu.
Mentioned People
- Donald Trump — 47. prezydent Stanów Zjednoczonych