
Podejrzana o zamach w Monako to Ukrainka, która przebrała się za mężczyznę, twierdzą śledczy
Ukrainka po trzydziestce, mieszkająca w Niemczech, jest główną podejrzaną w sprawie zamachu bombowego, w którym w poniedziałek ranny został oligarcha Wadym Jermolajew i jego rodzina w Monako – poinformowali śledczy 2 lipca.
Trzydniowa obława na terenie Europy przybrała dramatyczny obrót 2 lipca, gdy władze ujawniły, że osoba, która pozostawiła bombę w plecaku przy wejściu do budynku mieszkalnego w Monako, to kobieta, która przebrała się za mężczyznę.
Atak
Krótko przed godziną 21 w poniedziałek 29 czerwca rodzina ukraińskich obywateli była śledzona ulicami dzielnicy Place des Moulins. Podejrzana wyprzedziła ich na chwilę przed dotarciem do rezydencji, weszła po trzech stopniach do wejścia i położyła plecak z ładunkiem wybuchowym. Bomba została zdetonowana zdalnie kilka sekund po wejściu rodziny do budynku. Oligarcha Wadym Jermolajew, jego partnerka Anna Nasobina i ich 13-letni syn zostali objęci wybuchem.
Zmiana podejrzanego
Początkowa analiza nagrań z monitoringu wskazywała na mężczyznę jako sprawcę. Zmieniło się to, gdy świadek, który miał kontakt z podejrzaną, przekazał nowe informacje, a dalsza analiza wideo ujawniła, że zamachowcem była w rzeczywistości kobieta, używająca ubrań i manier, by sprawiać wrażenie mężczyzny.
Podejrzana jest w stanie przebrać się tak, by wyglądać jak mężczyzna.
Opisywana jest jako Ukrainka po trzydziestce, na co dzień mieszkająca w Niemczech. Kamery zarejestrowały ją uciekającą w kierunku granicy francuskiej w czarnej kamizelce, białych spodniach, butach sportowych i ciemnym kapeluszu. Została również nagrana, gdy prowadziła obserwację okolicy przez kilka dni przed zamachem.
Obława
Po identyfikacji podejrzana została zlokalizowana w europejskim kraju niebędącym ani Monako, ani Francją. Franceinfo, powołując się na źródła bliskie śledztwu, podało, że mogła uciec do Włoch z pomocą wspólników. Na wniosek władz sądowych Monako uruchomiono międzynarodową współpracę policyjną, a trwa europejska akcja aresztowania. Nie ogłoszono jeszcze żadnych formalnych zarzutów.
Ofiary i śledztwo
Jermolajew i jego syn odnieśli lekkie obrażenia. Nasobina została ciężko ranna; jej rokowania są wciąż zagrożone, a obie nogi amputowano – podaje BFM TV. Śledczy rozpatrują dwie główne hipotezy: przestępczość zorganizowaną lub ingerencję obcych państw. Motyw terrorystyczny nie jest obecnie brany pod uwagę.
- Podejrzana widziana podczas prowadzenia obserwacji w okolicy Place des Moulins na kilka dni przed atakiem.
- Podejrzana podąża za rodziną Jermolajewa, wyprzedza ją i zostawia bombę w plecaku przy wejściu do budynku.
- Zdalna detonacja rani Wadyma Jermolajewa, Annę Nasobinę i ich 13-letniego syna.
- Źródła identyfikują podejrzaną jako Ukrainkę mieszkającą w Niemczech; rozpoczęto międzynarodową obławę.


