
Zełenski oskarża USA o brak woli działania po słowach Rubio o impasie w wojnie
Prezydent Ukrainy odrzucił ocenę Marco Rubio o impasie w wojnie i ponowił żądanie udostępnienia systemu Starlink nad Rosją. Ukraińska delegacja przygotowuje się do dwudniowych rozmów w Waszyngtonie, które rozpoczną się w piątek.
Spór o impas
Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział podczas konferencji prasowej w Lizbonie, że wojna na Ukrainie znajduje się w impasie. W wywiadzie dla greckiego dziennika Kathimerini stwierdził, że obecnie nie widzi perspektyw na wynegocjowane porozumienie. Wołodymyr Zełenski odrzucił tę ocenę w czwartek podczas konferencji prasowej w Pryłukach, około 130 kilometrów na wschód od Kijowa, zorganizowanej wspólnie z brytyjskim ministrem spraw zagranicznych Edem Milibandem. Prezydent stwierdził, że Ukraina nie znajduje się w dyplomatycznym ślepym zaułku. W emocjonalnym wystąpieniu pytał, gdzie leży prawda i uczciwość, po czym oskarżył Stany Zjednoczone o brak woli działania.
To właśnie nazywa się brakiem woli!
Zełenski argumentował, że Waszyngton chce utrzymywać relacje gospodarcze z Rosją, jednocześnie prezentując się jako mediator w wojnie trwającej ponad cztery lata. Powiedział:
Nie można z jednej strony negocjować z Rosjanami przyszłych projektów gospodarczych, a z drugiej twierdzić, że jesteśmy w jakimś rodzaju (...) dyplomatycznego impasu.
Dodał, że prezydent Donald Trump musi zwiększyć presję sankcyjną na Rosję. Wezwał do zablokowania rosyjskiej gospodarki, uciszenia Moskwy i wstrzymania produkcji broni poprzez sankcje.
Starlink i presja na Moskwę
Zełenski ponowił żądanie udostępnienia satelitarnego serwisu internetowego Starlink nad terytorium Rosji dla ukraińskiego wojska. Stwierdził, że Waszyngton nic nie straci na jego odblokowaniu i ostrzegł przed porównywalnym chińskim systemem, z którego może korzystać Rosja. Argumentował, że gdy Ukraina zdominuje rosyjskie niebo swoją bronią, Putin zasiądzie do stołu negocjacyjnego. Przewidywał, że Rosja straci wszystko w ciągu dwóch lub trzech miesięcy. Skierował prośbę bezpośrednio do Waszyngtonu:
Dajcie nam to, pomóżcie nam bronić naszej przestrzeni powietrznej i zdobyć tam przewagę. Wtedy Putin zasiądzie do stołu negocjacyjnego.
Ofiary w ciągu ostatnich dwóch dni
Zełenski poinformował, że rosyjskie ataki zabiły 78 osób i raniły 225 po stronie ukraińskiej w ciągu dwóch poprzednich dni. Pryłuki, gdzie przemawiał, były miejscem niedawnego ataku na budynek mieszkalny, w którym zginęły 22 osoby. Poniższy wykres przedstawia dane podane przez Zełenskiego dla tego okresu.
- Zabici
- 78 osoby
- Ranni
- 225 osoby
Delegacja do Waszyngtonu
Zełenski przekazał, że ukraińska delegacja jest w drodze do Stanów Zjednoczonych na dwudniowe negocjacje rozpoczynające się w piątek, 9 października. Według lokalnych doniesień w skład zespołu wchodzą Dawyd Arachamija, lider frakcji partii Zełenskiego, Rustem Umerow, szef wywiadu zagranicznego, Kyryło Budanow, szef biura prezydenta, oraz Serhij Kysłycia, pierwszy zastępca Budanowa. Biały Dom potwierdził spotkanie. Wysoki rangą przedstawiciel rządu USA poinformował, że specjalny wysłannik Steve Witkoff oraz Jared Kushner spotkają się z ukraińskimi przedstawicielami jutro, aby omówić nową, skoordynowaną propozycję obejmującą wszystkie aspekty konfliktu i mającą na celu zakończenie wojny. Doradcom ds. bezpieczeństwa narodowego z Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii mają towarzyszyć przedstawiciele UE i NATO.
- Rubio twierdzi, że wojna na Ukrainie znajduje się w impasie
- Zełenski odrzuca twierdzenie o impasie i oskarża USA o brak woli działania
- Ukraińska delegacja rozpoczyna dwudniowe rozmowy w Stanach Zjednoczonych

