
Charlie Dalin, rekordzista Vendée Globe, nie żyje w wieku 42 lat. Potajemnie walczył z rakiem
Francuski żeglarz Charlie Dalin, który wygrał Vendée Globe w sezonie 2024-25 w rekordowym czasie 64 dni, 19 godzin i 22 minut, zmarł w nocy w Quimper – poinformowała w czwartek jego rodzina. Miał 42 lata i od 2023 roku zmagał się z nowotworem podścieliskowym przewodu pokarmowego.
Kariera ukoronowana Vendée Globe
Charlie Dalin, urodzony w Le Havre i absolwent architektury morskiej na University of Southampton, swoje życie poświęcił opanowaniu „Mount Everestu mórz”. W edycji z 2021 roku jako pierwszy przekroczył linię mety po 80 dniach na morzu, ale tytuł przypadł Yannickowi Bestavenowi dzięki 10-godzinnemu bonifikacie czasowej za misję ratowniczą. Cztery lata później Dalin nie pozostawił wątpliwości. Na swoim jachcie MACIF Santé Prévoyance pobił poprzedni rekord Armela Le Cléac’ha o ponad dziewięć dni, ukończywszy samotny, non-stopowy rejs dookoła świata bez pomocy w 64 dni, 19 godzin i 22 minuty. Prowadził w flocie przez 42 z tych dni.
Sekretna choroba na pokładzie
Czego opinia publiczna wówczas nie wiedziała, to że Dalin w 2023 roku zdiagnozowano nowotwór podścieliskowy przewodu pokarmowego (GIST). Za zgodą lekarzy i przy dostosowanym leczeniu zabrał chorobę na 24 tysiące mil morskich, nie mówiąc o niej prawie nikomu. Prawdę ujawnił dopiero po zwycięstwie.
Gdyby lekarze mieli jakiekolwiek wątpliwości, nie wyruszyłbym. Nie podjąłbym ryzyka wobec mojej żony i syna. Żeglowanie to moja praca. Cieszyli się, że wróciłem na morze.
- Przecina linię mety jako pierwszy, ale przegrywa z Yannickiem Bestavenem z powodu bonifikaty czasowej.
- Zdiagnozowano nowotwór podścieliskowy przewodu pokarmowego; utrzymuje to w tajemnicy.
- Wygrywa Vendée Globe w rekordowym czasie 64 dni, 19 godzin, 22 minut, wciąż ukrywając chorobę.
- Umiera w wieku 42 lat w Quimper; rodzina ogłasza jego śmierć.
Hołdy ze świata żeglarstwa
Prezydent Francji Emmanuel Macron nazwał Dalina „niezwykłym żeglarzem, rzadkim przykładem odwagi, przewodnim światłem na otwartym morzu”. Prezes Vendée Globe Alain Leboeuf powiedział, że jego talent i waleczny duch pozostawiły „niezatarty ślad w historii wyścigu”. Yoann Richomme, najbliższy rywal Dalina w wyścigu 2024-25, opublikował pełne wzruszenia pożegnanie.
Yann Eliès, który wygrał z Dalinem Transat Jacques Vabre, a później został jego ko-skipperem, wspominał go jako „wyjątkowego człowieka, wyjątkowego żeglarza” i projektanta jachtów, „który pozostawi ślad”.Cóż za niezwykłą walkę stoczyłeś z tą okrutną chorobą. Jestem głęboko poruszony twoją wytrwałością i optymizmem, aż do ostatnich dni. Nasze boje na wodzie … doprowadziły nas do tego zaciętego starcia podczas ostatniego Vendée Globe, które nas tak bardzo poruszyło.
Nigdy się z nim nie martwiliśmy; wiedzieliśmy, że zaprojektuje niezwykłą maszynę, pełną finezji i dbałości o szczegóły.
Architekt własnego sukcesu
Dziedzictwo Dalina to nie tylko jego zwycięstwa, ale także dwa jachty IMOCA, które pomógł zaprojektować – Apivia i MACIF. Jeanne Grégoire, dyrektorka ośrodka żeglarstwa morskiego w Finistère, w którym trenował Dalin, określiła go jako „wzór zaangażowania dla całego pokolenia”. Jego żona Perrine Le Pape, która ogłosiła jego śmierć, poprosiła o uszanowanie prywatności rodziny. Burmistrz Concarneau ogłosił, że w piątek w ratuszu zostanie otwarta księga kondolencyjna.


