Marine Le Pen czeka na wyrok apelacyjny, który zadecyduje o jej kandydaturze w wyborach prezydenckich w 2027 roku
Paryski sąd apelacyjny orzeknie we wtorek, czy liderka skrajnej prawicy Marine Le Pen może kandydować w przyszłorocznych wyborach prezydenckich, po skazaniu jej w 2025 roku za nadużycie funduszy UE.
Stawka
Francja szykuje się na wtorkową decyzję sądu, która zadecyduje, czy Marine Le Pen może kandydować w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. 57-letnia liderka Zjednoczenia Narodowego (RN) prowadzi w sondażach, ale paryski sąd apelacyjny może utrzymać pięcioletni zakaz sprawowania urzędów publicznych nałożony po jej skazaniu w 2025 roku za nadużycie funduszy Parlamentu Europejskiego. Jeśli zostanie wykluczona, kandydatem RN automatycznie zostanie Jordan Bardella, 30-letni przewodniczący partii, który również ma dobre notowania w sondażach, ale jego młodość i brak doświadczenia mogą stać się czynnikiem podczas kampanii.
Ze względu na wybory prezydenckie decyzja, którą musicie podjąć, ma oszałamiające znaczenie.
Pierwotny wyrok i apelacja
W marcu 2025 roku Le Pen została uznana winną kierowania systemem, w którym pracownicy RN w Paryżu byli opłacani jako asystenci parlamentarni UE, wyczerpując fundusze z Brukseli w czasie, gdy partia miała braki finansowe. Została skazana na cztery lata więzienia (dwa w zawieszeniu, dwa w areszcie domowym z elektroniczną opaską), grzywnę w wysokości 100 000 euro oraz pięcioletni zakaz sprawowania urzędów publicznych z natychmiastową wykonalnością. Zakaz nie został zawieszony do czasu rozpatrzenia apelacji, co skłoniło Le Pen do opuszczenia sali sądowej i potępienia wyroku jako „decyzji politycznej” mającej na celu storpedowanie jej kandydatury prezydenckiej.
Dziesięciu innych działaczy RN również odwołuje się od swoich wyroków. Uniewinnienie uważa się za mało prawdopodobne, ponieważ kilka powiązanych wyroków wobec innych członków partii uprawomocniło się. Prokurator państwowy zwrócił się do sądu apelacyjnego o utrzymanie pięcioletniego zakazu, grzywny oraz czteroletniego wyroku więzienia z jednym rokiem bez warunkowego zawieszenia.
Możliwe scenariusze
Trzyosobowy skład sędziowski może utrzymać, uchylić lub zmienić wyrok. Jeśli pięcioletni zakaz się utrzyma, Le Pen nie będzie mogła kandydować w wyborach w 2027 roku. Skrócenie do dwóch lat umożliwiłoby jej start, ponieważ zakaz wygasłby 31 marca 2027 roku, tuż przed pierwszą turą 18 kwietnia. Jednak Le Pen oświadczyła, że nie będzie prowadzić kampanii nosząc elektroniczną opaskę, argumentując, że kandydat musi być „całkowicie wolny w prowadzeniu kampanii”. Druga tura zaplanowana jest na 2 maja.
Jedność i strategia medialna
Podczas sobotniego spotkania partyjnego w Liévin Le Pen i Bardella okazali jedność. Bardella wyraził swoje „bezgraniczne poparcie” i powiedział, że ma nadzieję, iż Le Pen zostanie wybrana na prezydenta za kilka miesięcy. Le Pen powiedziała, że jeśli nie będzie mogła kandydować, wesprze Bardellę „z wielką energią, wielkim przekonaniem i wielką ufnością”. Partia uzgodniła również plan medialny: Bardella nie wejdzie do historycznego Pałacu Sprawiedliwości, a Le Pen przejmie inicjatywę w wieczornych wiadomościach, aby ogłosić, czy wycofa swoją kandydaturę, czy będzie kontynuować.
Nie boję się. Cokolwiek się stanie, nie umrę.
Perspektywy
Le Pen obiecała dalej walczyć o swoje idee niezależnie od wyroku. Pierwsza tura wyborów prezydenckich zaplanowana jest na 18 kwietnia 2027 roku, a dogrywka na 2 maja. Decyzja sądu ukształtuje nie tylko jej przyszłość polityczną, ale także trajektorię francuskiej prawicy.
- Le Pen skazana za nadużycie funduszy UE, skazana na cztery lata więzienia i pięcioletni zakaz sprawowania urzędów publicznych z natychmiastową wykonalnością.
- Oczekiwany wyrok apelacyjny; sąd zdecyduje, czy utrzymać, uchylić czy zmienić wyrok.
- Pierwsza tura francuskich wyborów prezydenckich.
- Druga tura dogrywki, jeśli będzie konieczna.


