
Izrael i Hezbollah zgadzają się na zawieszenie broni po najkrwawszym dniu od czasu porozumienia USA-Iran
Zawieszenie broni między Izraelem a Hezbollahem, wynegocjowane przez USA, weszło w życie w piątek po południu po nocy ciężkich izraelskich nalotów, w których zginęło 47 osób w Libanie. Ambasador Izraela w Waszyngtonie powiedział, że jego kraj pozostaje zaangażowany w spokój, jeśli Hezbollah zaprzestanie ataków, ale strajki po ogłoszeniu już podważyły rozejm.
Nocna ofensywa
W nocy z czwartku 18 na piątek 19 czerwca izraelskie samoloty bojowe uderzyły w co najmniej dziesięć miejscowości w południowym Libanie, od obszaru Nabatiyé po region Baalbek na wschodzie. Libańskie ministerstwo zdrowia poinformowało o 47 zabitych i 97 rannych, w tym dwojgu dzieci. W samym Harouf zginęło osiem osób. Izraelskie wojsko poinformowało, że uderzyło w infrastrukturę Hezbollahu i twierdzi, że zabiło „dziesiątki” bojowników w serii ponad 150 strajków.
Czterech izraelskich żołnierzy zginęło około północy, gdy ich czołg został trafiony w pobliżu Kfar Tebnit. Wojsko zidentyfikowało jednego z zabitych jako podpułkownika Dora Gedalię Ben Simhona. Izraelskie media, powołując się na korespondentów wojskowych, podały, że pojazd został trafiony rakietą lub dronem.
Kruchy rozejm wchodzi w życie – ale staje przed natychmiastowym testem
Wczesnym popołudniem w piątek amerykański urzędnik i dyplomata z Zatoki Perskiej ogłosili, że Izrael i Hezbollah zgodziły się na zawieszenie broni. Rozejm został wynegocjowany przez amerykańskich i katarskich mediatorów po rozmowach z Izraelem i Iranem. Miał wejść w życie tego popołudnia.
Izrael pozostaje zdecydowanie zaangażowany w natychmiastowe zawieszenie broni. Jeśli Hezbollah dotrzyma umowy i zaprzestanie działań wojennych, spotka się to ze spokojem.
Jednak libańska oficjalna agencja informacyjna (ANI) poinformowała o nowym izraelskim strajku na południu po ogłoszeniu, a korespondent AFP opisał ciągły ostrzał artyleryjski w pobliżu Nabatiyé. Ambasador Leiter zaprzeczył tym doniesieniom, oświadczając, że o 11:30 rano Izrael „zawiesił wszystkie operacje ofensywne”, a twierdzenia przeciwne to „kłamstwa” Hezbollahu i Iranu.
- Hezbollah atakuje Izrael w geście poparcia dla Iranu, otwierając nowy front w konflikcie na Bliskim Wschodzie.
- Zawieszenie broni wynegocjowane przez mediatorów wchodzi w życie, ale nigdy nie jest przestrzegane przez żadną ze stron.
- USA i Iran podpisują porozumienie protokolarne zobowiązujące do zaprzestania działań wojennych na wszystkich frontach, w tym w Libanie.
- Izraelskie strajki zabijają 47 Libańczyków i ranią 97; Hezbollah zabija czterech izraelskich żołnierzy w pobliżu Kfar Tebnit.
- Izrael przeprowadza ponad 150 strajków, twierdząc, że celuje w infrastrukturę Hezbollahu; premier Netanjahu zapowiada wysoką cenę.
- Izrael zawiesza wszystkie operacje ofensywne, według ambasadora Jechiela Leitera.
- Amerykański urzędnik ogłasza zawieszenie broni między Izraelem a Hezbollahem; libańskie media donoszą o nowym izraelskim strajku po rozpoczęciu rozejmu.
- Bezpośrednie negocjacje między Izraelem a Libanem mają zostać wznowione w Waszyngtonie.
Dyplomacja międzynarodowa i kolejne kroki
Prezydent Libanu Joseph Aoun podczas rozmowy telefonicznej z sekretarzem stanu USA Marco Rubio zażądał „globalnego zawieszenia broni” jako warunku wstępnego bezpośrednich rozmów. Negocjacje te mają zostać wznowione w Waszyngtonie w poniedziałek 22 czerwca.
Sprawimy, że Hezbollah zapłaci bardzo wysoką cenę. Armia pozostanie w południowym Libanie tak długo, jak będzie to konieczne.
Irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghczi oskarżył Izrael o dążenie do „wiecznej wojny”. Wznowione walki wystawiają na próbę porozumienie protokolarne podpisane przez Waszyngton i Teheran 15 czerwca, które wzywało do zaprzestania działań wojennych na wszystkich frontach, w tym w Libanie.
Bilans humanitarny
Od początku konfliktu 2 marca, kiedy Hezbollah zaatakował Izrael w geście poparcia dla Iranu, w Libanie zginęło 3 980 osób, a 12 001 zostało rannych, według centrum operacji kryzysowych ministerstwa zdrowia. Rozejm ogłoszony 17 kwietnia nigdy nie był przestrzegany. Ostatnia eskalacja zmusiła setki cywilów do ucieczki, a sznury samochodów załadowanych materacami i dobytkiem zatykały drogi na północ.
Cały Liban musi płonąć.
Uwaga skrajnie prawicowego ministra kontrastowała z trwającymi wysiłkami dyplomatycznymi. Prezydent Aoun nazwał izraelskie bombardowanie „niebezpieczną i naganną eskalacją”, która podważa porozumienie amerykańsko-irańskie.


