
25 stanów USA pozywa administrację Trumpa w związku z nowymi cłami, nazywając je nielegalnym pretekstem
Koalicja 25 stanów, w większości rządzonych przez Demokratów, złożyła w poniedziałek pozew, argumentując, że cła w wysokości 10–12,5% nałożone na 60 partnerów handlowych są pretekstem do obejścia decyzji Sądu Najwyższego.
Pozew
Koalicja 25 stanów USA złożyła w poniedziałek pozew przeciwko administracji Trumpa, kwestionując najnowszą rundę ceł jako nielegalną próbę obejścia orzeczenia Sądu Najwyższego. Skarga, złożona w Sądzie Handlu Międzynarodowego USA na Manhattanie, została zainicjowana przez Nowy Jork, Kalifornię i Oregon, a dołączyły do niej stany od Arizony po Wisconsin. Dwudziestu trzech powodów jest rządzonych przez gubernatorów z Partii Demokratycznej; Nevada i Vermont mają republikańskich gubernatorów, ale również przyłączyły się do działań prawnych.
Po przegranej przed Sądem Najwyższym administracja ponownie próbuje nielegalnie podnieść podatki dla rodzin i przedsiębiorstw poprzez nową rundę ceł.
Prokurator generalny Oregonu Dan Rayfield dodał, że prezydent "próbuje po raz kolejny obciążyć pracujące rodziny i lokalne firmy". Prokurator generalny Kalifornii Rob Bonta zauważył, że to już trzeci raz, gdy stan pozywa administrację za to, co nazwał nielegalnym nadużyciem uprawnień celnych.
Tło ceł
Nowe cła, wynoszące od 10% do 12,5%, weszły w życie 24 lipca, w tym samym dniu, w którym wygasło tymczasowe 10-procentowe cło globalne. Ten tymczasowy podatek został nałożony po tym, jak Sąd Najwyższy orzekł w lutym, że pierwotne cła administracji, wprowadzone na mocy ustawy o międzynarodowych nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych (IEEPA), były niezgodne z konstytucją. Sąd nakazał zwrot środków, zmuszając Biały Dom do znalezienia alternatywnej podstawy prawnej.
Administracja zwróciła się ku sekcji 301 ustawy o handlu z 1974 roku, która pozwala prezydentowi nakładać cła na kraje stosujące nieuczciwe praktyki handlowe. Trump wykorzystał ten sam przepis w swojej pierwszej kadencji do nałożenia ceł na Chiny, a działania te przetrwały wyzwania sądowe. Tym razem Przedstawiciel Handlowy USA przeprowadził 150-dniowe dochodzenie w sprawie tego, czy partnerzy handlowi skutecznie zwalczają pracę przymusową w swoich łańcuchach dostaw. Wynikowe cła obejmują około 60 krajów oraz Unię Europejską, co stanowi 99% amerykańskiego importu. UE, mimo własnego zakazu pracy przymusowej, również podlega 10-procentowej stawce.
- Sąd Najwyższy uznaje cła IEEPA za niekonstytucyjne i nakazuje zwroty.
- Trump nakłada tymczasowe 10-procentowe cło globalne.
- Wygasa cło tymczasowe; wchodzą w życie nowe cła z sekcji 301 (10–12,5%).
- 25 stanów składa pozew w Sądzie Handlu Międzynarodowego USA.
Argumenty prawne
Stany argumentują, że dochodzenie w sprawie pracy przymusowej było pretekstem. "Nie ma racjonalnego związku między rzekomym problemem pracy przymusowej w międzynarodowych łańcuchach dostaw a globalnymi cłami" – czytamy w skardze. Powodowie twierdzą, że cła są arbitralne i kapryśne, a USTR nie dopełnił odpowiednich procedur. Zauważają również, że cła nie zawierają mechanizmu umożliwiającego ich zniesienie po rozwiązaniu problemów związanych z pracą przymusową, co ich zdaniem jest sprzeczne z ustawą. Pozew opisuje dochodzenia w ramach sekcji 301 jako "fikcyjną i nielegalną próbę sprawowania nieograniczonej władzy celnej".
Odpowiedź Białego Domu
Administracja utrzymuje, że cła są zgodne z prawem. Rzecznik Białego Domu Kush Desai powiedział, że Stany Zjednoczone "korzystają ze swoich legalnych uprawnień w celu wyeliminowania nieuzasadnionych działań, polityk i praktyk, które obciążają amerykański handel". Dodał, że brak skutecznego zakazu importu towarów wytworzonych przy użyciu pracy przymusowej przez kraj obcy jest sam w sobie nieuzasadnioną praktyką.
Przedstawiciel Handlowy USA Jamieson Greer przedstawił cła jako zachętę dla partnerów handlowych do przyłączenia się do USA w eliminowaniu pracy przymusowej z globalnych łańcuchów dostaw. Administracja podtrzymuje, że proces w ramach sekcji 301 został przeprowadzony prawidłowo, a cła są uzasadnionym narzędziem do rozwiązania trwałego problemu handlowego.
Szerszy konflikt handlowy
Pozew jest kolejnym z serii sporów prawnych dotyczących agresywnej polityki handlowej Trumpa. Od powrotu do urzędu prezydent argumentuje, że partnerzy handlowi USA wykorzystywali największą gospodarkę świata i używa cła jako dźwigni do zawierania nowych umów. Jego pierwsza runda szerokich ceł została unieważniona przez Sąd Najwyższy, a grupa małych firm złożyła własny pozew przeciwko nowym cłom z sekcji 301 kilka godzin po ich wejściu w życie. Koalicja 25 stanów zwraca się teraz do Sądu Handlu Międzynarodowego o orzeczenie, że prezydent ponownie przekroczył swoje uprawnienia.

