
Anthony Joshua przetrwał dwa nokdauny i znokautował Kristiana Prengę, otwierając drogę do walki z Tysonem Furym
Anthony Joshua dwukrotnie leżał na deskach w pierwszej rundzie sobotniego starcia z Albańczykiem Kristianem Prengą w Dżuddzie, by w drugiej rundzie znokautować rywala i utrzymać szansę na długo wyczekiwany pojedynek wagi ciężkiej z Tysonem Furym.
Katastrofalna pierwsza runda i nokaut w drugiej
Anthony Joshua przystępował do sobotniej walki w Dżuddzie jako zdecydowany faworyt (kurs 1/33) w starciu z Kristianem Prengą (20-1, 20 KO). Już po 20 sekundach sytuacja zmieniła się diametralnie: Prenga trafił Joshuę krótkim podbródkowym, a były dwukrotny mistrz świata padł na deski, wyraźnie zamroczony. Wstał przed końcem liczenia, ale po kolejnym ataku Prengi ponownie znalazł się na podłodze. Dwukrotnie liczony i będący w poważnych tarapatach Joshua przetrwał rundę tylko dzięki gongowi.
Przerwa była krótka. Joshua ruszył do drugiej rundy, zasypując rywala gradem ciosów prawą ręką. Prawy prosty posłał Prengę przez dolne liny, a sędzia natychmiast przerwał walkę. Kamery telewizyjne uchwyciły mistrza wagi ciężkiej Ołeksandra Usyka, który z niedowierzaniem obserwował pojedynek z pierwszego rzędu.
- Prenga trafia podbródkowym, Joshua liczony
- Prenga ponownie powala Joshuę, ten wstaje przed końcem liczenia
- Joshua przetrwał do gongu
- Joshua rusza do ataku, spycha Prengę na liny
- Prawy sierpowy wyrzuca Prengę poza liny, sędzia przerywa walkę
Ciężar straty w ringu
Była to pierwsza walka Joshuy od grudniowego wypadku samochodowego w Nigerii, w którym zginęli jego trener przygotowania fizycznego Sina Ghami oraz trener osobisty Latif „Latz” Ayodele. Joshua wystąpił w stroju z ich nazwiskami. Po zakończeniu walki jego głos drżał, gdy zwracał się do publiczności.
To poważny zawodnik, silny, wytrzymały. Przetestował mnie, ale właśnie to robią mistrzowie: podnosimy się, człowieku. Upadamy, wstajemy i idziemy dalej. Takie jest życie.
Przyznał również, że ten nokaut miał dla niego szczególne znaczenie.
To coś więcej niż siła ciosu. To była duchowa siła. To byli Latz i Sina. To była rodzina. Rozumiecie? Nawet mówienie o tym sprawia ból.
Promotor Eddie Hearn przyznał, że walka miała wymiar emocjonalny.
Boks kiedyś go uratował i potrzebował go, by przejść przez to wszystko. Ten obóz pozwolił mu skupić umysł, gdy zmagał się z tak wielkim bólem i żałobą.
Nie wiecie, przez co przechodził podczas przygotowań, bo o tym nie mówi.
Hearn przyznał również, że po pierwszej rundzie obawiał się, iż Joshua wrócił do ringu zbyt wcześnie.
Samo wyjście do ringu było zdumiewające, a kiedy dwukrotnie lądujesz na deskach w pierwszej rundzie i wygląda na to, że twoja kariera może dobiec końca, musisz sięgnąć głęboko, by wstać i walczyć dalej.
Ulotne marzenie Albańczyka
Historia życia Prengi dodała dramatyzmu temu starciu. Od ósmego roku życia zbierał drewno na opał, pracując z ojcem, i wywalczył sobie drogę do zawodowego boksu bez niczyjej pomocy. Sam podpis pod kontraktem na walkę z Joshuą uczynił go bohaterem narodowym w Albanii. Przez trzy minuty był bliski dokonania niemożliwego, ale jego agresja w drugiej rundzie odsłoniła go, a kombinacja Joshuy zakończyła tę historię.
- Anthony Joshua
- 29 zwycięstwa
- Kristian Prenga
- 20 zwycięstwa
Wielka walka z Furym aktualna
Promotor Hearn potwierdził, że zarówno Joshua, jak i Tyson Fury podpisali kontrakt na walkę w 2026 roku, pod warunkiem wygrania swoich pojedynków rozgrzewkowych. Fury wywiązał się z umowy w piątek w Pattayi w Tajlandii, gdzie polski weteran Mariusz Wach (46 l.) poddał się po siedmiu rundach. Joshua był bliski zniweczenia planów przez kryzys w pierwszej rundzie, ale jego eksplozja w drugiej rundzie uratowała to, co wielu uważa za najważniejszą brytyjską walkę wagi ciężkiej od dziesięcioleci.
Mam nadzieję, że kibice będą świadkami wspaniałego widowiska.
Nie ogłoszono jeszcze daty ani miejsca walki Joshua-Fury, choć Hearn od dawna promuje pomysł wypełnienia stadionu Wembley. Rekord Joshuy wynosi obecnie 30-4 (27 KO).


