
Zamieszki w Buenos Aires po przegranym finale mundialu, Javier Milei zapowiada dzień wolny od pracy
Porażka Argentyny 0:1 po dogrywce z Hiszpanią w finale mistrzostw świata 2026 doprowadziła do zamieszek w pobliżu Obelisco w Buenos Aires. Aresztowano co najmniej 12 osób, a prezydent Javier Milei zapowiedział ustanowienie dnia wolnego od pracy, aby uczcić osiągnięcie drużyny.
Porażka na boisku
Argentyna przegrała finał mistrzostw świata z Hiszpanią po stracie bramki w dogrywce. Mecz zakończył się wynikiem 1:0 po 120 minutach gry na turnieju rozgrywanym w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie. Był to drugi z rzędu finał dla drużyny Lionela Scaloniego, której nie udało się wyrównać rekordu Włoch i Niemiec, posiadających po cztery tytuły mistrzowskie. Hiszpania zdobyła swój czwarty tytuł, co wywołało świętowanie w kraju i poza jego granicami.
Zamieszki w centrum miasta
W Buenos Aires setki tysięcy kibiców zebrały się przy Obelisco, tradycyjnym miejscu świętowania sukcesów piłkarskich. Początkowo nastroje były radosne mimo przegranej: fani grali na instrumentach, odpalali fajerwerki i śpiewali, dziękując drużynie za turniej. Około godziny 23:45 czasu lokalnego policja podjęła próbę rozproszenia części tłumu, co doprowadziło do szybkiej eskalacji napięcia.
<quote author=
- Hiszpania pokonuje Argentynę 1:0 w finale mistrzostw świata.
- Setki tysięcy osób gromadzą się przy Obelisco, słychać muzykę, fajerwerki i śpiewy.
- Policja próbuje rozproszyć tłum; niektórzy kibice rzucają kamieniami i butelkami.
- Policja używa armatek wodnych, gazu łzawiącego i gumowych kul. Co najmniej 12 aresztowań.
- Prezydent Milei ogłasza dzień wolny od pracy dla uczczenia drużyny, data zostanie ustalona.


